Kobieta oraz mężczyzna próbowali wyjechać z Polski 31 sierpnia 2018 roku przez drogowe przejście graniczne w Terespolu. W trakcie prowadzonej kontroli podejrzenie funkcjonariuszy wzbudziło nienaturalne i nerwowe zachowanie podróżnych. Funkcjonariusze postanowili wnikliwie sprawdzić podróżnych oraz ich pojazd pod kątem legalności jego pochodzenia.


Po dokładnej kontroli samochodu, w jego skrytkach, ujawniono hermetycznie zamknięte pakunki różnej wielkości zawierające oleistą substancję. Okazało się, że ujawniona substancja to haszysz.


Ujawnione narkotyki o łącznej masie ponad 86 kilogramów, warte są ponad 4 miliony 332 tysiące złotych.

- Haszysz należał do obywateli Rosji. Kobieta i mężczyzna próbowali wywieźć narkotyki z Polski 31 sierpnia br. przez drogowe przejście graniczne w Terespolu. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na nienaturalne i nerwowe zachowanie podróżnych. Podczas wnikliwej kontroli w skrytkach samochodu znaleziono hermetycznie zamknięte pakunki różnej wielkości. Wewnątrz znajdowała się oleista substancja. Użyty tester narkotyczny wykazał, że jest to haszysz. Wobec dwojga obywateli Rosji sąd na wniosek prokuratury zastosował tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy.
Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii tego typu przestępstwa zagrożone są karą pozbawienia wolności nawet do 15 lat. Sprawa ma charakter rozwojowy. Czynności prowadzą funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału SG pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji – relacjonuje przebieg akcji Straż Graniczna.

Jak wynika z informacji Prokuratury Krajowej, dwoje obywateli Rosji zostało zatrzymanych i doprowadzonych do Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Prokurator ogłosił im zarzuty popełnienia przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zagrożone są one karą nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Na wniosek prokuratora Sąd tymczasowo aresztował podejrzanych obywateli Rosji na okres 3 miesięcy.

Śledczy określają sprawę jako rozwojową, nie wykluczają zatrzymań kolejnych osób.