Rafalska: ten fundusz daje nowe możliwości

/ klimkin

  

Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych otwiera nowe możliwości pomocy i wypełnienia istniejących luk w systemie – powiedziała w Kutnie (Łódzkie) minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. We wtorek jego projekt przyjął rząd.

Szefowa resortu rodziny i pracy odwiedziła w czwartek Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy "Niezabudka" w Kutnie. Opiekuje się on kilkudziesięcioma niepełnosprawnymi intelektualnie i ruchowo. Rafalska przyznała, że to dla niej kolejna okazja do poznania potrzeb i problemów osób niepełnosprawnych, ich bliskich oraz prowadzących podobne ośrodki.

"Dowiedzieliśmy się, jakie są tu podstawowe problemy. Okazuje się m.in., że o ile młodsze niepełnosprawne dzieci mają zagwarantowaną edukację i rehabilitację w tym ośrodku, to po osiągnięciu określonego wieku, nie wszystkie z nich ze względu na stan zdrowia, sprawność czy miejsce może mieć zagwarantowaną opiekę w środowiskowym domu samopomocy lub na warsztatach terapii zajęciowej"

– wskazała minister.

Przyznała, że miejsce umożliwiające kontynuację rehabilitacji i nauki starszym powinno zostać stworzone przy istniejącym już ośrodku.

Zapewniła jednocześnie, że rząd dba o właściwą jakość prowadzonych terapii, m.in. dzięki sukcesywnemu podnoszeniu stawki na uczestnika zajęć.

"Przez wiele koszt na jednego uczestnika utrzymywał się na tym samym poziomie, co stanowiło olbrzymią trudność w utrzymaniu kadry opiekunów. Nasz rząd w 2016 r. podniósł koszt utrzymania jednego uczestnika warsztatów o 100 zł, a od 1 lipca br. o kolejne 100 zł. Następna zmiana będzie od 1 stycznia 2019. Chcemy poprawić tę dramatycznie trudną sytuację ukształtowaną przez ostatnie lata. To bardzo ważne, bo przy pomaganiu w usamodzielnieniu musi pracować wykwalifikowana kadra"

– tłumaczyła szefowa MRPiPS.

Wyraziła uznanie dla zaangażowanych w prowadzenie ośrodka w Kutnie, dla kadry oraz przede wszystkim dla rodziców osób niepełnosprawnych.

Rafalska podkreśliła, że wymiernym wsparciem dla niepełnosprawnych i ich opiekunów będzie przyjęty we wtorek przez rząd Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych.

"Otwiera on nowe możliwości pomocy wspierania takich osób. Projekt został już skierowany do parlamentu i czekamy, aż zacznie być procedowany. Gdyby miał obowiązywać od 1 stycznia 2019 r., musi zostać przyjęty i podpisany przez prezydenta do końca listopada"

– poinformowała.

W 2019 r. ma on dysponować około 650 mln zł, od 2020 r. – 2 mld zł. Pieniądze te mają pochodzić z części składki na Fundusz Pracy oraz z daniny solidarnościowej od osób zarabiających ponad milion złotych rocznie.

"Mam nadzieję, że te środki poprzez rządowe programy i zadania, które są w ten fundusz wpisane będą skutecznie działać na rzecz osób niepełnosprawnych, wypełniając te luki, o których mi dziś tutaj mówili rodzice, pracownicy i osoby niepełnosprawne"

– podkreśliła Rafalska.

Zgodnie z projektem MRPiPS źródłem przychodów funduszu będzie obowiązkowa składka stanowiąca 0,15 proc. podstawy wymiaru składki na Fundusz Pracy oraz danina solidarnościowa od dochodów osób fizycznych – w wysokości 4 proc. od nadwyżki dochodów powyżej miliona złotych za rok podatkowy.

Pieniądze z funduszu mają być przeznaczone m.in. na wsparcie społeczne i zawodowe osób niepełnosprawnych, na promowanie i wzmacnianie systemu wsparcia osób niepełnosprawnych oraz na innowacyjne rozwiązania dotyczące rehabilitacji społecznej i zawodowej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kanada chce zaskarżyć Facebooka

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Stock Catalog/CC BY-SA 2.0

  

Facebook dopuścił się poważnych naruszeń prawa o ochronie danych osobowych i nie zapewnił odpowiedniej ochrony swoim kanadyjskim użytkownikom - stwierdził kanadyjski komisarz ds. prywatności w wydanym dzisiaj raporcie związanym ze skandalem wokół Cambridge Analytica.

Ponieważ Facebook zaprzecza zarzutom regulatora i odmawia zastosowania się do jego zaleceń, komisarz Daniel Therrien poinformował również, że zamierza skierować sprawę do Sądu Federalnego, by skłonić firmę do zmiany praktyk.

Dochodzenie prowadzone przez biuro federalnego komisarza ds. ochrony prywatności we współpracy z komisarzem prowincji Kolumbia Brytyjska rozpoczęto w marcu 2018 roku, po ujawnieniu wycieku danych 87 mln użytkowników Facebooka, w tym ponad 600 tys. Kanadyjczyków, i wykorzystaniu tych danych przez firmę Cambridge Analytica do przewidywania ich decyzji wyborczych i wpływania na nie. Według doniesień Facebook miał zezwolić na działanie aplikacji, która zbierała informacje o użytkownikach, a część tych danych przekazywała trzecim organizacjom, w tym Cambridge Analytica.

"Mimo publicznego przyznania się do poważnego nadużycia zaufania w związku ze skandalem wokół Cambridge Analytica Facebook kwestionuje konkluzje z naszego dochodzenia i odmawia wdrożenia rekomendacji, które mają na celu zniwelowanie tych niedoskonałości"

- powiedział podczas konferencji prasowej komisarz Therrien.

W trakcie dochodzenia regulatorzy stwierdzili, że poprzez "powierzchowne i nieskuteczne" mechanizmy wyrażania zgody przez użytkowników Facebook dopuścił do "nieautoryzowanego dostępu zewnętrznego podmiotu do informacji milionów użytkowników", a część tych danych została później wykorzystana do celów politycznych. Firma nie uzyskała też świadomej zgody na wykorzystanie informacji od użytkowników, którzy zainstalowali aplikację, ani od ich znajomych na Facebooku.

Ponadto Facebook nie zastosował właściwego nadzoru nad tym, czy korzystające z jego platformy aplikacje stosowały się do przepisów o ochronie prywatności. Tym samym Facebook "próbował przenieść odpowiedzialność za ochronę osobistych danych na aplikacje korzystające z jego platformy oraz na samych użytkowników" - napisano w raporcie.

Ponieważ decyzje federalnego komisarza ds. prywatności nie są wiążące i nie ma on kompetencji do nakładania kar finansowych, sprawa zostanie skierowana do Sądu Federalnego - poinformowano.

Therrien określił jako nie do zaakceptowania fakt, że firmy takie jak Facebook mogą ignorować zalecenia regulatora, i zaapelował o zmianę prawa.

"Ta sytuacja podkreśla poważne słabości naszego obecnego systemu ochrony prywatności. (...) Decyzje mojego biura powinny być wiążące, by zapewnić ich skuteczne wdrożenie. Powinienem mieć prawo do wydawania nakazów i nakładania kar za niestosowanie się do prawa"

- stwierdził komisarz. Wskazał w tym kontekście na rozporządzenie o ochronie danych osobowych UE, które weszło w życie w maju 2018 roku.

Obecny na konferencji komisarz ds. prywatności prowincji Kolumbia Brytyjska Michael McEvoy dodał, że współpraca z biurem komisarza federalnego dotyczy też roli kanadyjskiej firmy AggregateIQ w skandalu związanym z Cambridge Analytica oraz w brytyjskim referendum na temat wyjścia z UE. Wnioski z tego dochodzenia mają zostać opublikowane jeszcze tej wiosny.

 

Sprawa Facebooka była w kwietniu 2018 roku przedmiotem wysłuchania w kanadyjskiej parlamentarnej komisji ds. dostępu do informacji, danych osobowych i etyki. Komisarz Therrien przyznał wtedy, że wyciek danych mógł mieć wpływ na wybory w Kanadzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl