Warto było negocjować w sprawie uchodźców! UE bierze z nas przykład

/ Aleksiej Witwicki

  

W tej chwili respektowane są prawa wszystkich państw członkowskich UE do zabezpieczenia swoich granic i przyjmowania bądź nieprzyjmowania uchodźców, zarządzania całym procesem migracji - mówił premier Mateusz Morawiecki na briefingu zorganizowanym po powrocie do kraju z nieformalnego szczytu UE w Salzburgu.

Podczas szczytu potwierdzone zostały konkluzje Rady Europejskiej dot. migracji z czerwca. Konkluzje - które "wywalczyliśmy w trudnych negocjacjach" - są, jak mówił premier "bardzo podstawowym fundamentem polityki względem uchodźców". 

Ta polityka, od początku mówiliśmy, musi się opierać o skuteczną kontrolę granic zewnętrznych, o bezpieczeństwo, o suwerenne decyzje państw członkowskich i te nasze postulaty zostały wszystkie zatwierdzone wtedy, a potwierdzone dzisiaj

 - mówił Morawiecki.

- Obecnie skupiamy się na przełożeniu tych konkluzji czerwcowych na pragmatykę działania, na wdrożenie w realiach całej wspólnoty, całej UE

- dodał.

Premier podkreślił, że mamy dziś do czynienia z sytuacją, w której respektowane są prawa wszystkich państw członkowskich do zabezpieczania swoich granic, do przyjmowania lub nieprzyjmowania uchodźców i zarządzania procesem migracji.

W tym kontekście bardzo dużo rozmawialiśmy na temat Forntexu. Frontex to jest agencja, która niejako pomaga zarządzaniem, bezpieczeństwem, ale przede wszystkich zewnętrznymi granicami UE. My podkreślamy, że nasza straż graniczna, która pełni również funkcję wsparcia różnych misji - dzisiaj także w Mołdawii, w Gruzji, wcześniej w Bułgarii, czy w Grecji - jest gotowa do pomocy, ponieważ podkreślamy, że to właśnie państwa członkowskie biorą odpowiedzialność za bezpieczeństwo granic, tak, jak my wzięliśmy tę odpowiedzialność w nasze ręce i skutecznie tym zarządzamy

- mówił Morawiecki.

Podczas nieformalnego szczytu UE - jak mówił Morawiecki - były duże rozbieżności dot. roli Frontexu.

Również nasze zdanie zostało tutaj wzięte pod uwagę

- dodał premier. Poinformował, że cały czas są doprecyzowane mechanizmy, w jaki sposób Frontex może "jeszcze bardziej skutecznie pomagać".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Legutko nie przebiera w słowach. Ostro dostało się ustępującej Komisji Europejskiej!

na zdjęciu Frans Timmermans i Jean-Claude Juncker / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska i Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

W europarlamencie żywiołowo dyskutowano wokół podsumowania dokonań ustępującej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Jean-Calaude'a Junckera. Wypowiadający się w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów europoseł PiS prof. Ryszard Legutko nie zostawił na unijnych komisarzach kończących swoją kadencję suchej nitki.

Legutko zwrócił uwagę, że odchodzącej Komisji Europejskiej można przypisać co prawda kilka zasług.

Podjęto wysiłki na rzecz większej integracji jednolitego rynku, zwiększenia pewności dostaw energii albo inwestycji w gospodarkę.
- powiedział przewodniczący EKR i docenił też plan na rzecz wzmocnienia małych i średnich gospodarstw.
 
Po chwili jednak eurodeputowany PiS zwrócił uwagę, że kadencja Jean-Calaude'a Junckera cechowała się licznymi rozczarowaniami.

Tracimy jedno z największych i najbardziej wpływowych państw członkowskich. To historyczne rozczarowanie.
- oświadczył prof. Legutko.

Polityk odniósł się do bezrefleksyjności Komisji Europejskiej w związku z brexitem.

Oczekiwałem, że taka refleksja nastąpi przed brexitem, a nie kiedy już praktycznie stał się faktem.
- powiedział.
 
Polski polityk stwierdził także, że niestety zamiast potrzebnych analiz, prowadzona jest polityka pogłębiania różnic.

Dostrzegano łamanie prawa w niektórych państwach członkowskich, mimo że nie były one łamane. Jednocześnie Komisja Europejska udawała, że nie widzi karygodnego łamania praw w tych krajach, które rzeczywiście się tego dopuszczały.
- punktował prof. Legutko.

Jako jeden z przejawów braku chęci współpracy z częścią demokratycznie wybranych rządów państw członkowskich przewodniczący EKR wskazał kwestię migracji.

Traktaty wskazują że sprawy migracji pozostają w gestii państw członkowskich. Pomimo tego, narzucono zasady, których kraje w ogóle nie chciały.
- podkreślił.

Eurodeputowany PiS ocenił, że „tak bezwzględna arogancja musiała doprowadzić do podwójnych standardów”.

UE miała służyć zbliżaniu krajów i obywateli, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że aktualnie ustępująca Komisja była pierwszą, która oddaliła kraje i obywateli od siebie.
- skwitował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl