Rosyjska pralnia pieniędzy w Danii

/ Pjotr Mahhonin; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Duńska komisja nadzoru finansowego poinformowała, że wznowi dochodzenie w sprawie domniemanego prania brudnych pieniędzy m.in. z Rosji za pośrednictwem estońskiej filii Danske Banku.

"Wznawiamy dochodzenie (w sprawie Danske Banku), które wstępnie zamknęliśmy w maju" - powiedział duńskiej telewizji szef FSA Jesper Berg. Decyzję tę podjęto po tym, jak premier kraju oświadczył, iż jest "zszokowany" skalą podejrzanych wypłat, które zostały dokonane za pośrednictwem filii w Estonii i oczekuje od banku dalszych wyjaśnień.

"Fakt, że Dania znalazła się w centrum sprawy związanej z praniem brudnych pieniędzy na tę skalę, jest doprawdy okropny"

- mówił w środę wieczorem przy okazji unijnego szczytu w Salzburgu Lars Lokke Rasmussen.

W środę do dymisji podał się dyrektor generalny Danske Banku Thomas Borgen, przyznając, że firma nie sprostała odpowiedzialności i wskazując na nieprawidłowości dotyczącej łączności, kontroli i przestrzegania procedur.

Na początku września "Financial Times", powołując się na wstępny raport firmy konsultingowej Promontory Financial, napisał o podejrzanie dużych transakcjach realizowanych przez estońską filię Danske Banku. W latach 2007-2015 przeszło przez nią około 200 mld euro. Wiele z tych pieniędzy pochodziło z Rosji i innych państw byłego ZSRR.

W lutym br. duńskie i brytyjskie media informowały, że jest możliwe, iż członkowie rodziny prezydenta Rosji Władimira Putina oraz funkcjonariusze rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa wykorzystywali estońską filię Danske Bank do prania pieniędzy, o czym zarząd banku wiedział z raportu sygnalistów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten, to już naprawdę nieźle odleciał! Sikorski chce ślubowania... lojalności unijnym instytucjom

Radosław Sikorski / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Ślubowanie unijnym instytucjom? Taki pomysł ma na siebie i ewentualnych przyszłych "eurokolegów" Radosław Sikorski. - Zanim nowi europosłowie zabiorą głos powinni, tak jak w polskim Sejmie, składać ślubowanie na elementarną lojalność wobec instytucji w której będą pracować – przekonywał. „Czy ma znać też hymn niemiecki?” – dopytują się internauci.

Radosław Sikorski wziął udział w debacie z liderami list Koalicji Europejskiej, które odbyło się w Kinie Pomorzanin w Bydgoszczy.

- Państwo podczas kampanii poruszacie bardzo dużo tematów - smog, gospodarka, niepełnosprawni, kobiety, euro. Czemu poświęcicie swoje pierwsze wystąpienie na forum Parlamentu Europejskiego? – zapytano polityków.

[polecam:https://niezalezna.pl/271581-chwila-szczerosci-w-wykonaniu-boniego-ciekawe-czy-juz-rozumie-co-przypadkiem-zdradzil]

 

- W kluczowym polskim interesie narodowym jest to, aby Unia Europejska w ogóle przetrwała. I zanim nowi europosłowie zabiorą głos, powinni tak jak w polskim Sejmie, składać ślubowanie na elementarną lojalność wobec instytucji w której będą pracować. Bo tam się wybierają ludzie, którzy deklarują uczciwie, zawczasu, że idą do Unii po to, żeby ją od środka zniszczyć

- stwierdził Sikorski.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl