Podczas konferencji prasowej w Kielcach Wenta, który w wyborach kandyduje z własnego komitetu "Projekt Świętokrzyskie", zadeklarował, że jeśli zostanie prezydentem miasta, to do pracy będzie dojeżdżał komunikacją publiczną lub własnym środkiem transportu – motocyklem, rowerem lub prywatnym autem.

Jeżeli mamy zacząć oszczędzać, coś wspólnie budować, to trzeba zacząć od siebie – podkreślił kandydat na prezydenta Kielc.

Pełnomocnik wyborczy "Projektu Świętokrzyskie" Danuta Papaj zaznaczyła, że tzw. flota służbowa, to nie tylko samochód, którym porusza się prezydent Kielc, ale także samochody wiceprezydentów oraz przewodniczącego rady miasta.

Nie będą takie osoby funkcyjne dojeżdżać do pracy i z pracy tym środkiem transportu. Dopuszczalne będzie jedynie poruszanie się tym transportem w kwestiach służbowych, przez co powstaną oszczędności, a po drugie będzie można zrezygnować z części transportu. W tej kwestii będziemy się wypowiadać bardzo szczegółowo, jeśli wygramy te wybory

– powiedziała Papaj.

Startujący z list "Projektu Świętokrzyskie" do kieleckiej rady miasta Kamil Suchański poinformował, że innym z pomysłów stowarzyszenia jest budowa sieci ładowania pojazdów elektrycznych.

Chcemy zachęcić przez to mieszkańców do tzw. elektromobilności, która wpisuje się w ogólne trendy, m.in. w plan Morawieckiego – mówił Suchański.

Dodał, że poza redukcją floty służbowej miasto przy wymianie pojazdów mogłoby zakupić jakieś tanie auto elektryczne po to, żeby promować ekologię i elektromobilność.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października. Dwa tygodnie później, 4 listopada, przeprowadzona zostanie druga tura głosowania tam, gdzie w pierwszej nie zostanie wybrany wójt, burmistrz lub prezydent miasta.