Homoafera w "Ulicy Sezamkowej". Czy Bert i Ernie są parą?

/ fot. mat.pras.

  

Choć trudno w to uwierzyć, to właśnie tym żyje w ostatnich dniach amerykański showbusiness: "homoaferą" w "Ulicy Sezamkowej", jaka rozgorzała po słowach Marka Saltzmana, scenarzysty programu. Jego zdaniem postacie Berta i Erniego były wzorowane na jego własnym związku z partnerem.

Saltzman ujawnił niedawno, że kiedy pracował nad scenariuszami do "Ulicy Sezamkowej",wyobrażał sobie, że Bert i Ernie są kochającą się parą, a zachowania i relacje bohaterów starał się wzorować na swoim własnym związku z Arnoldem Glassmanem, nieżyjącym już montażystą i wieloletnim partnerem Saltzmana.

Children's Television Workshop produkujące "Ulicę Sezamkową" w oficjalnym komunikacie podkreśla, że Bert i Ernie są przyjaciółmi. Producenci tłumaczą też, że chociaż bohaterowie ci prezentowani są jako mężczyźni, to w rzeczywistości są tylko muppetami, więc nie mają ani płci, ani orientacji seksualnej. Z tego zatem wynika, że nie mogą być homoseksualistami. Do sprawy odniósł się także współtwórca postaci Berta i jasno dał do zrozumienia, że postać ta gejem nie jest. 
 

To jednak nie pierwsze kontrowersje wywołane przez sympatyczny duet z "Ulicy Sezamkowej". W 2003 roku redakcja TV Guide otrzymała falę skarg od widzów narzekających na to, że  Bert i Ernie propagują homoseksualizm w programie dla dzieci. Sensację podsycił rok wcześniej krótkometrażowy film pt. "Ernest & Bertam" opowiadający o dwójce muppetów, które zostają kochankami. Reżyser filmu Peter Spears został wówczas pozwany przez Children's Television Workshop.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, variety.com, filmweb.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niedoszły zabójca trochę posiedzi za kratami

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Na karę 15 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze mężczyznę oskarżonego o usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Oskarżony strzelał do poszkodowanych z broni palnej.

O wyroku jeleniogórskiego sądu poinformował w sobotę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski.

Do zdarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło w kwietniu 2017 r. w Bogatyni (Dolnośląskie). 45-letni Dariusz R. w mieszkaniu jednego z pokrzywdzonych strzelił z broni palnej do dwóch mężczyzn. Jeden z nich odniósł obrażenia zagrażające życiu, drugi zaś został lżej ranny. Mężczyźni przeżyli dzięki pomocy lekarskiej.

R. został zatrzymany nazajutrz po popełnieniu zbrodni. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch osób i na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany. Prokurator Czułowski poinformował, że mężczyzna „konsekwentnie nie przyznawał się do winy”.

Jeleniogórski sąd uznał R. za winnego popełnienia zarzucanej mu zbrodni i wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności – poinformował prok. Czułowski. Wyrok jest nieprawomocny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl