Komorowski w archiwum wojskowym życzył pomyślności... zbiorom! "Chyba nie posłuchały"

/ fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

- Z przyjemnością stwierdzam, że Centralne Archiwum Wojskowe trwa, rozwija się i służy. Życzę wszelkiej pomyślności i satysfakcji dyrekcji, pracownikom i zbiorom - czytamy w notatce podpisanej przez Bronisława Komorowskiego. - Zbiory nie posłuchały i poddały się masowej utylizacji zaordynowanej przez kolegów Komorowskiego! - skomentował Sławomir Cenckiewicz, szef Wojskowego Biura Historycznego, który udostępnił notatkę na Twitterze.

To moja druga wizyta w CAW. Z przyjemnością stwierdzam, że CAW trwa, rozwija się i służy. Życzę wszelkiej pomyślności i satysfakcji dyrekcji, pracownikom i zbiorom

- czytamy w udostępnionej na Twitterze przez szefa WBH notatce, podpisanej w 2008 r. przez Bronisława Komorowskiego.

- Bronisław Komorowski życzy pomyślności i satysfakcji... zbiorom CAW! Zbiory nie posłuchały i poddały się masowej utylizacji zaordynowanej przez kolegów Komorowskiego! Ku uciesze WSI!

- skomentował "życzenia" Sławomir Cenckiewicz.

Kilka miesięcy temu Cenckiewicz ujawnił informacje o niszczeniu zasobów archiwów wojskowych w latach 1990-2009. Nieznana jest dokładna skala procederu, jednak ujawnione dotychczas informacje są i tak szokujące.

Ujawniono, że w latach 1990-2009 stwierdzono liczne przypadki niszczenia akt w archiwach wojskowych w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie. Ponadto w latach 2000-2009 niszczono akta organów bezpieczeństwa państwa, mimo ustawy o IPN. Sprawa trafiła do prokuratury i pionu śledczego IPN.

- Nie mówimy o jednostkowych sprawach. To olbrzymia ilość archiwaliów, można wręcz powiedzieć, że pokaźna część archiwum wojskowego w Polsce została na zawsze zniszczona

- powiedział w rozmowie z "Gazetą Polską" dr hab. Sławomir Cenckiewicz.


CZYTAJ WIĘCEJ:

Sensacyjny przekręt bezpieki! Jeszcze w latach 2000-2009 niszczono akta tajnych służb PRL

Sławomir Cenckiewicz o niszczeniu archiwów wojskowych w czasach SLD-PSL i PO-PSL

Przykry „prezent” w stulecie niepodległości Polski. Cenckiewicz ujawnił nowy skandal

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Petycja ws. wycofania się z brexitu odrzucona

zdjęcie ilustracyjne / daniel_diaz_bardillo; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Brytyjski rząd odrzucił podpisaną przez 5,8 miliona osób petycję nawołującą do jednostronnego wycofania się z procesu wyjścia z UE podkreślając, że zamierza "uhonorować wynik referendum z 2016 roku" i doprowadzić do opuszczenia Wspólnoty przez Wielką Brytanię.

Petycja zebrała rekordową liczbę głosów w ciągu zaledwie kilku dni. Otrzymała także wsparcie od wielu pro-europejskich polityków i znanych osób, którzy brali udział w sobotnim, szacowanym na kilkaset tysięcy osób, marszu przeciwników brexitu w Londynie.

W odpowiedzi, napisanej przez ministerstwo ds. wyjścia z Unii Europejskiej, podkreślono, że wycofanie się z planów opuszczenia Wspólnoty "podkopałoby naszą demokrację i zaufanie, które miliony wyborców pokładają w rządzie".

Jak zaznaczono, "blisko trzy czwarte elektoratu wzięło udział w referendum z 2016 roku wierząc, że jego wynik będzie uszanowany", a "rząd napisał przed nim do każdego gospodarstwa domowego, obiecując, że wynik plebiscytu będzie wcielony w życie".

"17,4 miliona osób zagłosowało za wyjściem z UE, zapewniając największy demokratyczny mandat w historii dla działania rządu Zjednoczonego Królestwa. Brytyjczycy ponownie oddali głosy także w wyborach parlamentarnych w 2017 roku, w których ponad 80 proc. zagłosowało na partie - w tym opozycyjne - które zobowiązały się w swoich programach do utrzymania wyniku referendum"

- przypomniano.

W środę posłowie zasiadający w Izbie Gmin przeprowadzą serię orientacyjnych głosowań, które pozwolą na zbadanie poparcia posłów dla różnych modeli relacji kraju z UE, a także być może dla drugiego referendum. Wśród dostępnych opcji może znaleźć się także zawarta w petycji sugestia wycofania się z procesu wyjścia z UE.

Przegłosowanie którejś z tych opcji w środowym głosowaniu nie będzie wiążące prawnie dla rządu premier May, ale będzie stanowić instrukcję polityczną ze strony Izby Gmin.

Unijni liderzy zdecydowali w ubiegłym tygodniu, że parlament w Londynie ma czas do piątku, 29 marca, aby przyjąć proponowaną umowę z UE i opuścić Wspólnotę na zapisanych w niej warunkach w nowym terminie - 22 maja.

W razie nieprzyjęcia tej umowy do końca tygodnia, Wielka Brytania będzie miała czas do 12 kwietnia, aby albo zdecydować się na brexit bez umowy, albo na przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie wyjścia z impasu politycznego. Mogłoby ono polegać na przykład poprzez drugie referendum lub zmianę proponowanego modelu relacji z UE (np. przez pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl