We wtorek szef sztabu PiS Tomasz Poręba zarzucił PO i PSL, że w regionach gdzie rządzą te dwa ugrupowania, nie ma dobrych gospodarzy, którzy potrafiliby efektywnie wykorzystać środki europejskie. Według niego "zagrożonych" w tego powodu jest 1,3 mld euro funduszy z UE, które - jak mówił - mogłyby zostać przeznaczone na budowę dróg lokalnych i autostrad. Według ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego sytuacja jest "bardzo niepokojąca".

Poręba wyliczał, że w województwie zachodniopomorskim zagrożonych jest ok. 97 mln euro, w śląskim - blisko 170 mln, małopolskim - ok. 127 mln, łódzkim - blisko 100 mln, kujawsko-pomorskim - 180 mln, świętokrzyskim - ponad 88 mln, podlaskim - ponad 106 mln euro, a w lubelskim - blisko 80 mln euro.

Marszałek Małopolski Jacek Krupa (PO), który odniósł się do tych zarzutów na briefingu, ocenił, że zostały one przedstawione na potrzeby kampanii wyborczej i nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

W obecnym Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 region dostanie 2 mld 879 mln euro z funduszy unijnych: Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Europejskiego Funduszu Społecznego, co stanowi niemal 10 proc. wszystkich środków UE dostępnych dla regionów. To drugi pod względem wielkości program, spośród wszystkich 16 RPO. Większe środki otrzyma tylko województwo śląskie.

Jak wyliczali we wtorek przedstawiciele regionu, z tych pieniędzy zostały już ukończone lub trwają: budowy i remonty 286 km dróg, budowy parkingów park&ride na 7 tys. pojazdów, zakupy 383 nowoczesnych pociągów i autobusów, odnowa 518 km szlaków turystycznych i 176 schronisk i atrakcji turystycznych oraz budowa 194 km ścieżek rowerowych. Ponadto unijne dotacje otrzyma blisko 3,2 tys. małych i średnich firm.

Krupa przypomniał, że Małopolska prawidłowo rozliczyła swój poprzedni Regionalny Program Operacyjny na lata 2007-2013. Zarząd województwa w zeszłym miesiącu otrzymał z Komisji Europejskiej oficjalne potwierdzenie pozytywnego rozliczenia programu.