Jak trwoga, to zagranica. Gersdorf apeluje o... debatę w sprawie praworządności

Małgorzata Gersdorf / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polsk

  

Małgorzata Gersdorf wciąż nie przestaje zadziwiać. Po tym, jak przeszła w stan spoczynku wciąż uznaje siebie za prezesa Sądu Najwyższego, a nawet pobiera pensję z tego tytułu. Teraz zrobiła kolejny krok - apeluje o zorganizowanie... debaty o stanie praworządności w Polsce. Jednoznacznie przypomina to działania polityków "totalnej opozycji".

Dziś Gersdorf wystosowała list, zamieszczony on został na stronie internetowej Sądu Najwyższego. 

"W naszym kraju sędziowie niemal codziennie doświadczają personalnych ataków ze strony zarówno polityków partii rządzącej piastujących rozmaite urzędy państwowe, jak i środków masowego przekazu bezpośrednio lub pośrednio kontrolowanych przez obecny rząd"

- napisała była pierwsza prezes sądu. Według niej, wspomniane działania nie przypominają przeprowadzania normalnych reform w demokratycznym państwie i nie mają nic wspólnego nie tylko z powszechnie szanowanymi standardami prawnymi, lecz nawet z elementarnymi wartościami, takimi jak godność człowieka oraz swoboda wyrażania opinii.

List Gersdorf skierowany do szefów stowarzyszeń sędziowskich z Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii, Szwecji, Łotwy i Estonii jest odpowiedzią na uchwałę podjętą w Helsinkach w końcu sierpnia br. na posiedzeniu prezesów stowarzyszeń sędziowskich z tych krajów.

Gersdorf w swoim liście podkreśliła, że jest głęboko poruszona faktem, że losy polskiego sądownictwa nie są obojętne środowiskom prawniczym w innych państwach europejskich. Padło także standardowe stwierdzenie o "trudnych czasach"

"Dobrze jest wiedzieć, że w Państwa osobach Polska i Polacy znajdują wypróbowanych przyjaciół, gotowych głośno wyrazić swój sprzeciw; tego rodzaju gesty nie są dla nas bez znaczenia w tych trudnych czasach"

- zaznaczyła.

Jednocześnie Gersdorf zaapelowała o pomoc w zorganizowaniu szerokiej, ogólnoeuropejskiej... debaty na temat praworządności, choć wiele takich debat już się odbyło. Polegały one głównie na szkalowaniu Polski przez polityków nie sprzyjających naszemu krajowi, w tym także przez Polaków reprezentujących "totalną opozycję". 

"Same protesty i apele, jakkolwiek ważne, nie wpłyną bowiem na opinie znacznej części polskiego społeczeństwa, wszelkimi środkami przekonywanej do zgodności dokonywanych zmian ze standardami konstytucyjnymi i międzynarodowymi. Bardziej niż kiedykolwiek potrzeba dzisiaj głosu nie elit politycznych, ale zwykłych obywateli – również niebędących prawnikami – w obronie tych wartości, którym służyło powołanie w 1949 r. Rady Europy i ustanowienie, zaledwie rok później, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka"

- napisała.

Europejscy politycy chętnie dyskutują o polskiej praworządności. Ostatnio podobna debata zorganizowana została w Bundestagu z udziałem kilku polityków, gdzie przemawiała... Ludmiła Kozłowska, uznana przez Polskę za osobę niebezpieczną i wpisana do Systemu Informacyjnego Schengen z najwyższym alertem, co oznaczało wydalenie z Unii Europejskiej. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Bezczelność Kozłowskiej przechodzi wszelkie granice... Nadawała na Polskę w Berlinie!

Na początku sierpnia Sąd Najwyższy wystosował pięć pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE i "zawiesił" stosowanie trzech artykułów ustawy o SN określających zasady przechodzenia sędziów tego sądu w stan spoczynku. "Działanie Sądu Najwyższego, polegające na zawieszeniu stosowania niektórych przepisów ustawy o SN, nastąpiło bez prawidłowej podstawy prawnej i nie wywiera skutków wobec Prezydenta RP, ani jakiegokolwiek innego organu" - oświadczyła wtedy Kancelaria Prezydenta. Później SN wystosował do TSUE jeszcze dwa kolejne pytania prejudycjalne ws. niezależności władzy sądowniczej.

W zeszłym tygodniu wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował, że od ubiegłej środy pracami Sądu Najwyższego kieruje najstarszy stażem prezes Izby SN, czyli w praktyce prezes Dariusz Zawistowski. Dotychczasowy kierujący pracami sądu prezes Józef Iwulski (oraz 6 innych sędziów) otrzymał pismo prezydenta zawiadamiające go o przejściu w stan spoczynku. Paweł Mucha powtórzył także, że Małgorzata Gersdorf jest już sędzią w stanie spoczynku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Koncern tytoniowy pracuje nad szczepionką

/ pixabay.com

  

- Koncern tytoniowy British American Tobacco dołączył do firm próbujących opracować szczepionkę przeciwko Covid-19 - chce stworzyć potencjalny antygen w genetycznie modyfikowanych roślinach tytoniu - informuje brytyjska prasa.

Firma poinformowała, że szczepionka jest opracowywana wraz z jej amerykańską spółką zależną Kentucky BioProcessing (KBP), która się zajmujące się biotechnologią i obecnie szczepionka znajduje się w fazie testów przedklinicznych. BAT ma nadzieję produkować od czerwca od 1 do 3 milionów dawek tygodniowo.

Firma wyjaśniła, że KBP niedawno sklonowała część sekwencji genetycznej Covid-19, co doprowadziło do powstania potencjalnego antygenu - substancji, która pomaga organizmowi produkować przeciwciała. Antygen ten został wprowadzony do roślin tytoniu w celu rozmnażania; po zebraniu roślin jest oczyszczany do wykorzystania w badaniach przedklinicznych na zwierzętach.

"The Times" informuje, że potencjalna szczepionka wykorzystuje technologię roślin tytoniu, która według KBP ma przewagę nad "konwencjonalnymi metodami". Stwierdzono, że jest to szybszy proces, ponieważ elementy szczepionki kumulują się w roślinach tytoniu szybciej niż w "konwencjonalnych metodach"; jest potencjalnie bezpieczniejsza, ponieważ rośliny nie mogą być żywicielami patogenów wywołujących choroby; formuła szczepionki pozostaje stabilna w temperaturze pokojowej, a nie wymaga chłodzenia; oraz ma potencjał do zapewnienia skutecznej odpowiedzi immunologicznej w pojedynczej dawce.

"Opracowanie szczepionek to trudne i złożone zadanie, ale wierzymy, że dokonaliśmy znaczącego przełomu dzięki naszej technologii z roślinami tytoniu i jesteśmy gotowi do współpracy z rządami i wszystkimi zainteresowanymi stronami, aby pomóc w wygraniu wojny z Covid-19"

- powiedział dyrektor badań naukowych BAT David O'Reilly, którego cytują także "Financial Times" i "The Guardian".

Spółki tytoniowe mają obecnie ograniczone możliwości współpracy z rządami zgodnie z zasadami przyjętymi przez Światową Organizację Zdrowia, więc rządy mogą być zmuszone do ich omijania, aby współpracować z BAT. BAT zapowiedziała, że planuje skontaktować się z WHO.

"Financial Times" przypomina, że w 2014 r. Kentucky BioProcessing opracowało ZMapp, szczepionkę przeciwko eboli, która pomogła opanować epidemię w Afryce Zachodniej. W tym samym roku grupa biotechnologiczna została przejęta przez firmę tytoniową Reynolds American, która z kolei w 2017 r. została kupiona przez BAT w ramach transakcji o wartości 49 mld dolarów, w efekcie czego powstała największa na świecie pod względem sprzedaży giełdowa firma tytoniowa. Do czasu epidemii koronawirusa, KBP koncentrowała się na nowej szczepionce przeciwko grypie, która ma wkrótce wejść w fazę pierwszych badań klinicznych.

Według stanu na 26 marca opracowana przez WHO lista potencjalnych szczepionek przeciw Covid-19 obejmowała 54 pozycje. Są na niej różne technologie, w tym antygeny białkowe, takie jak projekt BAT, genetycznie zmodyfikowane wirusy i szczepionki genetyczne, które mówią organizmowi ludzkiemu, aby sam wytwarzał antygeny wirusowe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts