Informację na ten temat podał dziś "Głos Wielkopolski". Rzeczniczka prezydenta miasta Hanna Surma poinformowała również, że Jacek Jaśkowiak oraz jego zastępca Jędrzej Solarski, który jest odpowiedzialny za sprawy socjalne ponowili w trakcie niedawnej rozmowy z wiceministrem Szynkowskim vel Sękiem chęć przyjęcia w Poznaniu uchodźców, w oparciu i w ramach współpracy z administracją rządową. Przedsięwzięcie byłoby realizowane we współpracy z Caritasem.

Osoby, które ewentualnie trafią tu w ramach tego projektu, muszą być dopuszczone do pobytu w Polsce, a więc sprawdzone przez służby rządowe, by wykluczyć zagrożenie dla porządku publicznego - ze statusem uchodźcy lub w z kartą stałego pobytu

- powiedziała rzecznik. Surma dodała, że w planach jest kolejne spotkanie w tej sprawie z udziałem minister ds. pomocy humanitarnej Beaty Kempy oraz przy udziale strony kościelnej.

Wyrażona przez prezydenta Jaśkowiaka gotowość pomocy uchodźcom wpisuje się w apel arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. Prezydent uważa, że miasto takie jak Poznań powinno udzielić schronienia osobom z rejonów dotkniętych działaniami wojennymi, dlatego deklaruje wolę takiej pomocy przy współpracy z rządem

– podała.

Hanna Surma przypomniała też, że miasto już wcześniej szeroko angażowało się w pomoc potrzebującym.

To m.in. współorganizowana z Caritasem publiczna zbiórka "Poznań dla Syrii" oraz finansowanie Migrant Info Point oferującego informację i wsparcie dla cudzoziemców w Poznaniu. Ponadto od kilku miesięcy trwają starania o przyjęcie na poznańskie uczelnie kilku studentów z Syrii

– mówiła. 

Rzeczniczka prezydenta Jaśkowiaka wyjaśniła też, że miasto, które będzie fundatorem stypendiów socjalnych, współpracuje w tym zakresie z Caritasem oraz z uczelniami, które wykazały duże zainteresowanie projektem.

Realizacja jest na finiszu, ale szerzej poinformujemy o tym, jak już wszystko uda się doprowadzić do końca

– zaznaczyła Hanna Surma.