Łukasz Gibała podkreślił na konferencji prasowej, że w ostatnich dniach w liczących się mediach pojawiały się sugestie jakoby w drugiej turze wyborów – jeśli on do niej nie wejdzie – miałby poprzeć kandydatkę Zjednoczonej Prawicy Małgorzatę Wassermann. Według Gibały to informacje inspirowane przez osobę z otoczenia prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego (który stara się o reelekcję).

"Jasno i stanowczo deklaruję i podpisuję, że nigdy nie wejdę w żadne układy z PiS" – oświadczył Gibała. "Jestem ostatnią osobą, która byłaby gotowa za jakąkolwiek funkcję polityczną, wiceprezydenta czy kogoś innego sprzedać się PiS-owi czy Jackowi Majchrowskiemu" - dodał.

"Liczę, że będę w drugiej turze wyborów. Jeśli jednak mi się nie uda, to nie poprę ani Małgorzaty Wassermann, ani Jacka Majchrowskiego. Uważam, że to, co robi PiS w kraju, jest bardzo złe, a Małgorzata Wassermann nie ma programu dla Krakowa i byłaby całkowicie niesamodzielna jako prezydent naszego miasta. Ale uważam też, że Jacek Majchrowski jest fatalnym prezydentem, prezydentem deweloperów, a nie mieszkańców i w związku z tym absolutnie wykluczam poparcie Jacka Majchrowskiego"

- zapowiedział Gibała. "Nie będzie żadnych cichych porozumień z żadną z tych dwóch stron" – zadeklarował.

Gibała wezwał do stworzenia... "kordonu sanitarnego wokół PiS". Zaapelował, by Majchrowski oraz inni kandydaci podpisali deklarację, że "żaden z nas w drugiej turze wyborów nie poprze kandydatki PiS na prezydenta miasta Krakowa Małgorzaty Wassermann" i że w ósmej kadencji Rady Miasta Krakowa wyklucza "zawarcie koalicji z klubem radnych PiS".

Nazwa "kordon sanitarny" wzięła się stąd, że w wielu krajach przyjęto taką praktykę w stosunku do pewnych partii, które uważa się za radykalne – a wiele osób też PiS uważa za partię radykalną – żeby izolować te partie. Tak było przez długi czas wobec komunistów we Francji. Komuniści mieli ponad 30 proc. poparcia, ale nigdy nie rządzili. Tak jest w Szwecji wobec partii neofaszystowskiej, neonazistowskiej, która podchodzi pod 20 proc. poparcia, ale wszystkie inne partie zawarły porozumienie, że nie będą z nią współpracować

– zauważył Gibała. Potem kontyunował swoją skandaliczną wypowiedź:

Jestem bardzo krytyczny wobec tego, co robi PiS w Polsce, w związku z tym proponuję stworzenie w Krakowie takiego "kordonu sanitarnego". Mój podpis tu istnieje, teraz piłeczka jest po stronie Jacka Majchrowskiego"

– dodał. Wyraził nadzieję, że być może za jego przykładem podobne inicjatywy pojawią się w innych miastach Polski.

Pytany, kogo w takim razie poprze w drugiej turze, jeśli się w niej nie znajdzie Gibała powiedział, że sam odda nieważny głos, a jego wyborcy będą musieli sami "rozstrzygnąć dylemat, czy zrobią to samo, co on, czy wybiorą na zasadzie mniejszego zła".

Gibała mówił też, że wyklucza w przyszłej Radzie Miasta ewentualną koalicję z prezydenckim klubem "Przyjazny Kraków" i z PO. "W Radzie Miasta będziemy tworzyli niezależny klub, który będzie w przypadku każdej uchwały podejmował decyzję w zależności od tego, co uznamy za dobre dla wyborców" – mówił Gibała. Dodał, że jeśli radni zdobędą mandat z jego komitetu, ale potem zaczną współpracować z wielkimi partiami będą wykluczani z klubu.

Cztery lata temu w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Krakowie Gibała osiągnął trzeci wynik - zdobywając 11,16 proc. głosów.

O fotel prezydenta Krakowa walczyć chcą poza obecnym prezydentem Jackiem Majchrowskim: kandydatka Zjednoczonej Prawicy Małgorzata Wassermann, Konrad Berkowicz z partii Wolność, Łukasz Gibała jako kandydat niezależny, kandydatka Kukiz’15 Jolanta Gajęcka, kandydatka Partii Razem Daria Gosek-Popiołek oraz kandydat Partii Wolni i Solidarni Grzegorz Gorczyca.