Co za mecz! Polscy siatkarze nie dali szans Iranowi!

/ twitter.com/PolskaSiatkowka

  

Reprezentacja Polski siatkarzy jest wciąż niepokonana na Mistrzostwach Świata. Biało-czerwoni dziś pewnie pokonali Iran 3:0 i wciąż są liderami swojej grupy. Był to mecz godny mistrzów świata - Polska w Bułgarii i Włoszech broni tytułu wywalczonego przed czterema laty na własnych parkietach.

Po zwycięstwach 3:1 z Kubą, 3:0 z Portoryko i 3:1 z Finlandią przyszedł czas na trudniejsze wyzwanie. Mecz z Iranem był spotkaniem dwóch niepokonanych dotąd drużyn i wielu ekspertów typowało, że zwycięzca tego meczu może zająć pierwsze miejsce w grupie. Siatkarscy fani przygotowywali się na długi pojedynek, a tymczasem Polacy kompletnie zdominowali boiskowe wydarzenia.

W pierwszym secie Iran był jedynie tłem dla świetnie dysponowanych Polaków. Podopieczni Vitala Heynena rozpoczęli od prowadzenia 8:4, a później kontrolowali sytuację na boisku. W inauguracyjnej partii bardzo dobrze prezentował się Artur Szalpuk, a seta przy stanie 25:21 zakończył efektowny blok biało-czerwonych.

Po zmianie stron na osiągnięcie wyraźnej przewagi musieliśmy poczekać dłużej, ale po kapitalnym bloku Kochanowskiego mieliśmy już 14:10 i dość pewne prowadzenie. Młody środkowy jeszcze nie raz zachwycił kibiców, stając się jedną z najjaśniejszych postaci tego meczu. Ostatecznie w decydującej akcji pomylił się Ebadipour i Polacy wygrali 25:20.

Trzecią odsłonę lepiej zaczęli Irańczycy, od prowadzenia 8:4. Ich przewaga utrzymywała się aż do stanu 22:21. Wtedy Polacy włączyli piąty bieg i fantastycznie zakończyli seta. Irańczycy od tego momentu nie zdobyli już ani jednego punktu! Dziś nasi siatkarze byli wyraźnie lepsi od Iranu, a to dobrze wróży na przyszłość.

Iran - Polska 0:3 (21:25, 20:25, 22:25)

Polska: Fabian Drzyzga, Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Artur Szalpuk, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Damian Schulz, Jakub Kochanowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Superpełnia oraz całkowite zaćmienie Księżyca

Księżyc / youtube.com/print screen

  

W poniedziałek 21 stycznia nastąpi całkowite zaćmienie Księżyca. W Polsce będzie widoczne nad ranem podczas zachodu Księżyca. Dodatkowo na ten sam dzień przypada tzw. superpełnia Księżyca.

Całkowite zaćmienie Księżyca rozpocznie się w poniedziałek o godz. 5:41 i potrwa do 6:43. W tym czasie Księżyc przybierze barwę czerwoną. Dlaczego tak się dzieje? W trakcie zaćmienia całkowitego Ziemia blokuje docieranie promieni słonecznych bezpośrednio do Księżyca. Jednak nasza planeta ma atmosferę, która załamuje i rozprasza bieg promieni słonecznych. W związku z tym mimo wszystko do Księżyca dociera trochę światła. Jest ono jednak przefiltrowane przez atmosferę, która skuteczniej rozprasza światło o falach krótszych (niebieskie) niż dłuższych (czerwone). Skutki przejścia światła słonecznego przez grubą warstwę atmosfery możemy zobaczyć codziennie na przykład przy zachodzie Słońca – ma ono wtedy kolor czerwony.

Na kuli ziemskiej zaćmienie Księżyca jest widoczne wszędzie, gdzie znajduje się on ponad horyzontem. Z tego powodu z danego miejsca na Ziemi całkowite zaćmienia Księżyca można obserwować znacznie częściej, niż całkowite zaćmienia Słońca. Następne zaćmienie Księżyca, tym razem częściowe, będzie widoczne z Polski za około pół roku – 16 lipca 2019 r. Z kolei poprzednie całkowite zaćmienie Księżyca mieliśmy okazję oglądać 27 lipca 2018 r.

Do obserwacji zaćmienia Księżyca nie potrzeba żadnych przyrządów astronomicznych, chociaż lornetka pozwoli bardziej szczegółowo przyjrzeć się zjawisku.

W poniedziałek 21 stycznia miłośników obserwacji nieba czeka też inne zjawisko - pełnia Księżyca, która nastąpi o godz. 6:16.

Jednocześnie tego samego dnia o godz. 20:59 dojdzie do przejścia Księżyca przez perygeum, czyli najbliższy punkt jego orbity wokół Ziemi.

Zbieżność tych dwóch sytuacji określana jest czasem jako superpełnia lub superksiężyc. W praktyce oznacza to, że Srebrny Glob na niebie jest wówczas nieco większy, niż w trakcie zwyczajnej pełni. Różnica pomiędzy dwoma skrajnymi, widocznymi rozmiarami Księżyca (kiedy znajduje się on w skrajnych punktach swojej orbity względem Ziemi - najbliższym i najdalszym) wynosi niemal 14 procent.

Przy okazji obserwacji zaćmienia Księżyca można w poniedziałek spróbować popatrzeć na koniunkcję dwóch jasnych planet: Wenus i Jowisza. Gdy Księżyc będzie zachodził, one w tym czasie będą widoczne bardzo nisko nad południowo-wschodnią częścią horyzontu. Odległość jaka dzieli Jowisza i Wenus na niebie będzie wynosić tylko 2 stopnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl