Znęcał się nad chłopcem, będzie siedział

/ Pixabay/ Fifaliana

  

Sąd Okręgowy w Krośnie (Podkarpackie) utrzymał wyrok sądu niższej instancji w sprawie księdza oskarżonego m.in. o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-letnim chłopcem i doprowadzanie go tym do samobójstwa.

Wyrok jest prawomocny. Obrońca księdza nie wyklucza złożenia wniosku o kasację.

Ks. Stanisław K., były proboszcz w Hłudnie, został w marcu tego roku skazany przez sąd w Brzozowie na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Sąd uznał go winnym psychicznego i fizycznego znęcania się nad 13-letnim chłopcem i doprowadzenie go tym do samobójstwa.

Zawieszenie wykonania kary sąd zastosował na podstawie przepisów obowiązujących w chwili popełnienia czynu. Obecnie warunkowe zawieszenie kary można stosować jedynie do wyroków do roku więzienia.

Była to już trzecia apelacja w tej sprawie. Poprzednie dwa nieprawomocne wyroki (jeden skazujący, a drugi uwalniający księdza od kary) zostały w procesach odwoławczych uchylone, a sprawy zwrócone do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji. Wszystkie procesy odbywały się z wyłączeniem jawności.

Ksiądz odpowiadał także za znęcanie się nad trzema dziewczynkami. Sąd I instancji uznał go winnym bicia po rękach, ciągnięcia za włosy i uszy, przez co dzieci bały się kolejnych lekcji z księdzem. Sąd z uwagi na przedawnienie umorzył natomiast postępowanie w zakresie naruszenia nietykalności cielesnej wobec jednej z dziewczynek.

Od tego orzeczenia odwołały się wszystkie strony: oskarżony, jego obrońca i prokurator.

Jak informował wówczas PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Krośnie sędzia Artur Lipiński, adwokat wniósł o uniewinnienie jego klienta albo o uchylenie wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Duchowny wniósł o uniewinnienie, oskarżyciel zaś o wymierzenie Stanisławowi K. kary bezwzględnego pozbawienia wolności.

Wiosną 2008 r. ksiądz K. został pierwszy raz oskarżony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-latkiem i doprowadzenie go w ten sposób do samobójstwa oraz o znęcanie się nad trojgiem innych dzieci. Tamten proces rozpoczął się w lipcu 2008 roku, a zakończył w lutym 2013 r. wyrokiem skazującym duchownego nieprawomocnie na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć. Sąd uznał wówczas, że duchowny jest winny znęcania się nad dziećmi, ale nie tego, że – jak zarzucała mu prokuratura – doprowadził swoim zachowaniem do samobójstwa Bartka.

W drugim procesie w marcu 2016 r. sąd w Brzozowie zmienił kwalifikację prawną czynu i umorzył postępowanie wobec duchownego. Ocenił m.in., że jego zachowanie wobec dzieci to karcenie i uznał go za winnego naruszenia nietykalności cielesnej dzieci. Ponieważ jest to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego i jego karalność się przedawniła, sąd I instancji umorzył postępowanie.

W trzecim procesie, który zakończył się w marcu tego roku, sąd uznał, że znęcanie się psychiczne i fizyczne nad 13-latkiem doprowadziło do jego samobójstwa.

K. nigdy nie przyznał się do winy.

13-letni chłopiec popełnił samobójstwo w połowie grudnia 2007 r. w miejscowości Hłudno (pow. brzozowski). Zostawił list, w którym miał oskarżyć miejscowego proboszcza o bezpodstawne posądzenie go o kradzież. Napisał też, że nie chce już być "gwałcony" przez tego "pedofila" – ale wyrazy te później zamazał.

Śledztwo w tej sprawie brzozowska prokuratura wszczęła kilka dni po śmierci chłopca. Uznała, że zgromadzone dowody nie potwierdziły, że chłopiec był molestowany przez duchownego. Biegły z zakresu grafologii potwierdził autentyczność listu pozostawionego przez chłopca. Ks. Stanisław K. niedługo po tragedii odszedł na swoją prośbę z parafii Hłudno.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczyt G7 w klubie golfowym Trumpa? Prezydent USA zabrał głos w tej sprawie

Trump National Doral / By Cfmyers - Own work, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12454422

  

Prezydent USA Donald Trump poinformował w sobotę późnym wieczorem czasu lokalnego na Twitterze, że pod wpływem krytyki ze strony "szalonych Demokratów" rezygnuje z planu organizacji przyszłorocznego szczytu G-7 w swoim klubie golfowym w Miami na Florydzie.

"Z powodu zarówno mediów, jak i irracjonalnej wrogości szalonych Demokratów, nie będziemy już rozważać organizacji szczytu G-7 w 2020 roku w ośrodku Trump National Doral of Miami. Zaczniemy szukać innego miejsca, być może będzie to Camp David"

- napisał prezydent na Twitterze, reagując na krytykę.

Pełniący obowiązki szefa personelu Białego Domu Mick Mulvaney ogłosił w czwartek, że należący do Trumpa klub golfowy na Florydzie to "najlepszy obiekt na takie przedsięwzięcie." Podkreślił, że lokalizacja została wybrana po analizie dziesięciu miejsc w całym kraju i zapewnił, że prezydent Trump nie będzie czerpał żadnych profitów z tego tytułu.

Decyzja ta spotkała się jednak z ostrą krytyką ze strony Demokratów i niektórych mediów. Trumpowi zarzucono, że wykorzystuje prywatne nieruchomości w celach oficjalnych i tym samym czerpie z tego zyski. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl