E-faktury już niebawem. Cyfryzacja polskiej gospodarki przyspiesza

/ Pixabay/ FirmBee

  

Celem projektu ustawy o elektronicznym fakturowaniu jest rozwijanie tzw. gospodarki cyfrowej i ograniczenie zużycia papieru, w efekcie oszczędność czasu i pieniędzy dla firm i instytucji publicznych - powiedział PAP Dominik Wójcicki z resortu przedsiębiorczości i technologii.

Jak zaznaczył Wójcicki, zmiany wynikają z przepisów UE i wpisują się w realizację programu od papierowej do cyfrowej Polski, który przyspiesza cyfryzację naszej gospodarki.

Projekt ustawy o elektronicznym fakturowaniu w zamówieniach publicznych, który niebawem trafi pod obrady Rady Ministrów, ma ujednolicić obieg elektronicznych faktur i zachęcić do zautomatyzowania całego procesu fakturowania. Zautomatyzowany proces obiegu faktur, jak wskazał, doprowadzi do obniżenia kosztów i skrócenia czasu ich przetwarzania. Ma też zmniejszyć zatory płatnicze i liczbę fałszywych faktur w obiegu.

"Jedną z przyczyn zatorów płatniczych jest to, że faktura ginie, jest źle opisana czy błędnie wystawiona. Tu mówimy o automatyzacji, szybszych płatnościach, mniejszej ilości błędów i pewności dostarczenia"

- podkreślił dyrektor Wójcicki z departamentu gospodarki elektronicznej Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

Ustrukturyzowana faktura, to zgodnie z wyjaśnieniami MPiT taka, którą odbiorca będzie mógł bezpośrednio wczytać do swoich systemów finansowo-księgowych. "Obecnie w wystawianiu faktur dominuje papier albo obraz faktury najczęściej jako PDF. To relikt, dlatego celem naszej ustawy jest rozwijanie tzw. gospodarki paperless - z pominięciem papieru, jeśli nie jest on niezbędny" - zaznaczył Wójcicki.

Mówiąc o oszczędnościach, jakie przyniesie wdrożenie nowych przepisów Wójcicki wskazał m.in. na średni koszt obsługi pojedynczej faktury przez odbierającego i wystawcę. "Według badań przeprowadzonych przez Instytut Logistyki i Magazynowania koszt obsługi jednej faktury może być niższy nawet o 36 zł. Badania pokazują, że im więcej faktury tym bardziej opłaca się zautomatyzować proces" - zaznaczył Wójcicki.

Dodał, że kluczowa jest oszczędność czasu po stronie wystawiającego. "W związku z tym, że obieg będzie całkowicie zautomatyzowany nie będzie potrzeby wysyłania faktur w formie papierowej pocztą" - wyjaśnił.

"Ale nie chodzi nam jedynie o proste wprowadzenie zapisów dyrektywy UE. Sensem naszej ustawy jest to, by cyfryzować polską gospodarkę"

- podkreślił Wójcicki. Resort liczy, iż kolejnym krokiem będzie dobrowolne przyjęcie e-standardu fakturowania przez B2B, czyli że poszczególne firmy będą się rozliczać między sobą w ten sam sposób.

"Dążymy do tego, by każdy kto poprosi o fakturę dostawał ją jako fakturę ustrukturyzowaną, którą będzie mógł bezpośrednio zaimportować do systemów finansowo-księgowych i opłacić korzystając np. z bankowości internetowej. Chodzi o to, by wszystko odbywało się z pominięciem papieru, bez odręcznego opisywania"

- zaznaczył.

Przedstawiciel MPiT zapewnił, że przedsiębiorcy i jednostki publiczne nie zostaną pozostawione same sobie i będą mogły liczyć na wsparcie resortu.

"Przygotujemy specjalną platformę do obiegu faktur ustrukturyzowanych, z której będzie można bezpłatnie korzystać przez stronę internetową. Duże podmioty będą mogły zintegrować się z tą platformą czyli automatycznie pobierać faktury z systemu"

- wyjaśnił.

Resort liczy na to, że będzie to funkcjonalność, którą producenci oprogramowania wdrożą bez przerzucania kosztów bezpośrednio na użytkowników. "To jest w ich interesie, zyskają nowych klientów którzy odejdą od papieru i przerzucą się na ustrukturyzowaną fakturę elektroniczną" - ocenił.

Jak zaznaczył Wójcicki, wsparcie w ramach projektu uwzględnia m.in. szkolenia dla jednostek publicznych, które są odbiorcami faktur, webinaria, 160 spotkań z producentami IT na temat sposobów wdrożenia systemu.

"Już dzisiaj działa strona e-faktura. Odbywa się cykl szkoleń dla przedsiębiorców. Planowane są też warsztaty dla producentów systemów - chodzi o to, by otrzymali wskazówki w jaki sposób powinni dostosować własne systemy do platformy i obiegu faktur ustrukturyzowanych, a następnie wdrożyli te rozwiązania w jednostkach administracyjnych i u przedsiębiorców"

- powiedział.

"Mamy wybranych dwóch partnerów – Softig i Infinite, którzy równolegle pracują nad platformą. Na każdym etapie jej projektowania będzie weryfikacja z użytkownikami, by zapewnić najlepsze rozwiązania"

- zapowiedział.

Pierwsze badania ruszyły 12 września. "Użytkownicy będą wybierać rozwiązania dotyczące logowania się do platformy, inne funkcjonalności i tak krok po kroku" - zaznaczył Wójcicki. Dodał, że projekt jest współfinansowany ze środków UE.

"Jeżeli standard zostanie przyjęty przez cały rynek - tzn. nie tylko przez jednostki administracji czy firmy uczestniczące w zamówieniach publicznych - przyspieszy to o kilka lat elektronizację całej gospodarki"

- ocenił. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl