Sensacyjne odkrycie w sercu Poznania

/ JamesDeMers; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Ponad 11 tys. zabytków znaleziono w trakcie prac archeologicznych prowadzonych na pl. Kolegiackim w ścisłym centrum Poznania. Wcześniej znajdowała się tam kolegiata pw. św. Marii Magdaleny - najważniejszy do końca XVIII w. kościół lewobrzeżnego Poznania.

Prowadzone od 2016 roku prace archeologiczne poprzedzają modernizację placu Kolegiackiego. Ze względu na skalę odkryć dokonanych przez zespół archeologów z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (UAM), zmieniono termin rozpoczęcia modernizacji placu. Badacze pozostaną na placu Kolegiackim aż do rozstrzygnięcia przetargu na inwestycję.

W trakcie prac archeolodzy odsłonili relikty północnej i południowej części dawnej kolegiaty. Dotarli do fragmentów murów i filarów, które wyznaczają zachodni oraz południowy skraj nawy. Natrafili też na pozostałości licznych krypt, związanych z pochówkami miejskich patrycjuszy.

Jak poinformowała Agnieszka Książkiewicz z UAM, w sumie archeolodzy zabezpieczyli w miejscu prowadzonych prac 11 tys. 440 zabytków, pozyskali ponad 470 próbek tj. muszle, tkaniny, skóry oraz zaprawy ze śladami malowanych obrazów.

- Odsłonięto już około 25 proc. powierzchni dawnej kolegiaty, a wśród najważniejszych znalezisk naukowców są m.in.: skarb monet z czasów jagiellońskich, pochówek duchownego z zachowanymi pozostałościami ornatu, fragmenty dzwonu, który rozbił się w trakcie ostatniego pożaru kolegiaty czy warkocz z XVII lub XVIII wieku - podała Książkiewicz.

Kierownik badań dr hab. Marcin Ignaczak podkreślił, że dla archeologów "natrafienie na organiczne elementy, które szybko ulegają rozkładowi, jest prawdziwą uciechą".

- Znalezione wśród grobów rudawe włosy zawdzięczają barwę ziemi. Nie wiadomo, jaki był ich oryginalny kolor, a nawet do osoby jakiej płci należały, bo w XVIII w. modne były harcapy - męskie warkocze, które z czasem przekształciły się w peruki - powiedział.

Według badaczy, odkryciem o randze światowej był pochówek z końca XVI lub początków XVII wieku ze śladami odcięcia pokrywy czaszki w trakcie sekcji - tego rodzaju zabiegi nie były wówczas praktykowane zbyt często. W reliktach dawnego kościoła odsłonięto tysiąc grobów, a szacunki wskazują, że pod powierzchnią placu znajdować się mogło ich łącznie ok. 4 tys.

Poznański magistrat poinformował, że badania archeologów umożliwiły także stworzenie pierwszej bazy danych opisujących zmienność genetyczną ludności Poznania w drugim tysiącleciu n.e.

- Dotychczasowy brak informacji uniemożliwiał dokonanie oceny procesów demograficznych zachodzących w historii miasta. Z tego też względu baza ta stanowi istotny wkład w rozwój europejskich i światowych badań archeogenomicznych - poinformowano.

Archeolodzy odkryli też ślady ciągu komunikacyjnego w południowej części kościoła, gdzie oprócz reliktów domniemanego wejścia do kruchty zachowały się fragmenty trzech zbiegających się przy nim chodników. Zabytki te mają być wyeksponowane na pl. Kolegiackim pod przezroczystą posadzką.

Zaplanowane prace modernizacyjne mają przekształcić przestrzeń, na której dotąd znajdował się parking w miejsce spotkań, odpoczynku, wydarzeń kulturalnych i artystycznych. Według miasta przebudowany plac Kolegiacki ma być uzupełnieniem płyty Starego Rynku, ma też "stanowić uniwersalną przestrzeń, nawiązującą do historii, sprzyjającą handlowi i organizacji wydarzeń kulturalnych".

Wybrany w przetargu wykonawca będzie miał 14 miesięcy na zakończenie inwestycji. W jej ramach wymieniona zostanie nawierzchnia i sieć infrastruktury podziemnej. Powstaną elementy konstrukcyjne fontanny oraz podziemnych pomieszczeń´ technicznych, obiekty małej architektury i oświetlenie oraz tereny zielone. Przeprowadzone zostaną prace konserwatorskie przy odkrytych reliktach kolegiaty; po zakończeniu inwestycji ich prezentację umożliwić ma zaplanowana w niektórych częściach placu przezroczysta posadzka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wszedł do cudzego domu i... zaniemówił

zdjęcie ilustracyjne / Free-Photos; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Plan był prosty - w czasie, gdy 40-letnia kobieta stała na czatach, jej 48-letni partner miał wykorzystać otwarte drzwi tarasu i wejść do jednego z domów na osiedlu Działki w Chełmie. Niedoszły złodziej musiał mieć nietęgą minę, gdy w środku natknął się na... niczego nie podejrzewających domowników.

Z relacji pokrzywdzonych, którzy całą sprawę zgłosili natychmiast policji wynikało, że do ich salonu przez otwarte drzwi tarasowe wszedł nieznajomy mężczyzna.

Był w towarzystwie kobiety, która pozostała na zewnątrz. Jak się dowiedzieliśmy, niedoszły złodziej był tak zaskoczony widokiem domowników, że nie potrafił w żaden sposób wytłumaczyć swojej obecności w ich domu.

Po chwili, jakby nigdy nic, wyszedł tą samą drogą, którą próbował się włamać i wraz z towarzyszką uciekł.

Funkcjonariusze zaraz po zgłoszeniu zatrzymali nieopodal tego miejsca odpowiadające rysopisowi osoby. Okazało się, że to 40-letnia kobieta i 48-letni mężczyzna, oboje mieszkańcy Chełma. Z ich udziałem wykonywane są dalsze czynności procesowe. Kradzież zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat 5.
- relacjonuje policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, lubelska.policja.gov.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl