Seul zamawia Patrioty i "Posejdony"

/ flickr.com

  

Amerykański Departament Stanu wyraził zgodę na sprzedaż do Korei Południowej w ramach procedury Foreign Military Sale sześciu morskich samolotów rozpoznawczych i patrolowych bazowania lądowego Boeing P-8A Poseidon oraz 64 pocisków Patriot Advanced Capability-3 (PAC-3) Missile Segment Enhancement (MSE) do systemu obrony powietrznej.
Aby kontrakty  warte około 2.6 mld mogły zostać zrealizowane, potrzeba jeszcze notyfikacji Kongresu Stanów Zjednoczonych, który otrzymał w piątek stosowne dokumenty od agencji amerykańskiego Departamentu Obrony ds. współpracy wojskowej DSCA (Defense Security Cooperation Agency).
Realizacja umowy na dostawę sześciu morskich samolotów rozpoznawczych i patrolowych bazowania lądowego Boeing P-8A  Poseidon wraz z wyposażeniem dodatkowym kosztować ma 2.10 mld dolarów. Umowa obejmuje ponadto modernizację oraz utrzymanie zdolności Morskich Samolotów Rozpoznawczych (Maritime Surveillance Aircraft - MSA) przez ponad 30 lat. Część z "Posejdonów" ma zastąpić obecnie używane przez Siły Zbrojne Korei Południowej samoloty morskie i rozpoznawcze Lockheed P-3 Orion. Głównym podmiotem odpowiedzialnym za realizację kontraktu jest Boeing. Drugi z kontraktów opiewający na 501 mln dolarów zakłada dostawę 64 Patriot Advanced Capability-3 (PAC-3) Missile Segment Enhancement (MSE) oraz 2 pocisków tele­me­trycz­nych, części zamiennych, pakietu szkoleniowego oraz wsparcia technicznego, inżynieryjnego oraz logistycznego. Korea Południowa wykorzysta zakupione pociski do ośmiu zestawów ogniowych MIM-104 Patriot/PAC-2 jakie zakupiła od Niemiec. Głównym podmiotem odpowiedzialnym za realizację kontraktu na dostawy pocisków PAC-3  do Korei Południowej ma być Lockheed-Martin.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyciek oleju z elektrowni. Trwa akcja ratunkowa

Zdjęcie ilustracyjne / By PanSG - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=57898777

  

Państwowa Straż Pożarna prowadzi akcję ratunkową, która ma na celu opanowanie oleju, który wyciekł z elektrowni Energa w Ostrołęce (mazowieckie) do kanału wpływającego do Narwi – poinformował dzisiaj oficer prasowy miejscowej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Robert Chodkowski.

Chodkowski poinformował, że przedstawiciele Energa Elektrownie Ostrołęka potwierdzili wyciek oleju. "Uzyskaliśmy informację z zespołu elektrowni, że to olej turbinowy TU 32" – powiedział. Nie ma oficjalnych danych o ilości oleju, który dostał się do kanału i zagraża Narwi.

Koło elektrowni pracuje około 20 strażaków. Kolejne grupy stawiają zapory i rękawy sorpcyjne w Sieluniu (pow. makowski).

"Inspektorzy Delegatury WIOŚ (Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska) w Ostrołęce prowadzą rozpoznanie"

– napisała na Twitterze rzeczniczka Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Agnieszka Borowska. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl