Reprezentant Iranu o... kłótniach pod siatką. Czy w meczu z Polską znów zaiskrzy?

/ By Sabaqom2008 - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68221768

  

Zawodnik Skry Bełchatów i reprezentacji Iranu Milad Ebadipour chwali reprezentację Polski przed meczem, który Irańczycy rozegrają z biało-czerwonymi w najbliższy poniedziałek. Irańczyk zdradził także, czego chciałby uniknąć w meczu z podopiecznymi Vitala Heynena.

Podczas meczów między Polską a Iranem w przeszłości nieraz dochodziło do spięć pod siatką.

"Takie nerwowe momenty są czymś normalnym w przypadku każdego zespołu, który traci punkty. Nie przywiązywałbym więc do tego wagi. Mam nadzieję, że jeśli do czegoś dojdzie, to będą to tylko rozmowy pod siatką, a nie kłótnie. Nie lubię takich sporów podczas meczu, ale czasem one się zdarzają"

- zaznaczył.

Irańczyk przyznał, że rozmawiał już z polskimi kolegami z klubu. Na pytanie, z którym spośród biało-czerwonych ma najbliższe relacje, nie wskazał żadnego, dodając z uśmiechem, że wszyscy są jego najlepszymi przyjaciółmi.

Przyjmujący Skry Bełchatów podkreślił, że Polacy, mimo zmian w składzie w porównaniu z drużyną z 2014 roku, pozostają bardzo wymagającym rywalem.

"To bardzo silny zespół z bardzo dobrymi zawodnikami. To prawda, że są nową drużyną, ale wciąż jedną z najlepszych na świecie. Pamiętam MŚ sprzed czterech lat, które wygrali. Nie możemy powiedzieć, że jesteśmy lepsi od nich. Zarówno my, jak i oni należymy do światowej czołówki. Nawet ostatnio, choć wygraliśmy z nimi, to mieliśmy małe kłopoty" - wspomniał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl