Mocne poparcie dla Waldemara Budy

/ twitter.com/waldemar_buda

  

– Postanowiłem poprzeć Waldemara Budę, kandydata na prezydenta Łodzi, bo Łódź zasługuje na więcej, a kandydat, mam nadzieję przyszły prezydent, może zrobić dla Łodzi więcej – powiedział na konferencji prasowej eurodeputowany, Jacek Saryusz-Wolski.

Eurodeputowany podkreślił, że jego mottem–  jako europosła – od 14 lat jest "Łódzkie w centrum Europy".

Sądzę, że Łódź może z tej relacji z Europą wyciągnąć, zyskać, wywalczyć więcej, dlatego że są miasta, które na głowę mieszkańca otrzymują więcej środków. Są tacy, którzy potrafią włączyć w strategie unijne strategie miejskie. W tej materii bardzo dużo oferuje UE. W ramach art. 7 i 8 rozporządzenia o europejskim funduszu rozwoju regionalnego są przewidziane działania na rzecz zrównoważonego rozwoju miast i innowacyjności miast. To są miliony i wręcz miliardy, około 6 proc. w nadchodzącej perspektywie finansowej, w ramach funduszu rozwoju regionalnego będzie wydzieloną kopertą dla miast – dodał.

Zdaniem Jacka Saryusz-Wolskiego "trzeba potrafić i móc po nie sięgnąć".

To jest dobrowolne. Jest europejska sieć współpracy miast, są inicjatywy na rzecz inteligentnych miast, na temat lepszej regulacji, wprowadzenia kapitału łódzkiego, partnerstwa z innymi i dzielenia się doświadczeniami. Miasta, które potrafią się włączyć w te relacje i współpracę, mogą dostać dodatkowe środki i oczywiście lepiej się rozwijać. Dlatego chciałbym mieć pantera w Łodzi i liczę, że Waldemar Buda takim partnerem, a znamy się dawno, będzie i może być -- dodał.

Wcześniej Jacek Saryusz-Wolski poparł Patryka Jakiego w wyborach na prezydenta Warszawy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jacek Saryusz-Wolski poparł Patryka Jakiego! Eurodeputowany wyjaśnia, dlaczego

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 300polityka.pl, twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Argumenty Trumpa trafiły do niemieckich polityków? Polubili U.S. Army – „To wspólny interes”

Donald Trump / Fot. Aleksiej Witwicki

  

Po zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczącej przeniesienia części wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski, u naszych zachodnich sąsiadów doszło do politycznej refleksji. Minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenbauer opowiedziała się dzisiaj za dalszym stacjonowaniem amerykańskich żołnierzy w RFN. Według pani minister "leży to w obopólnym interesie Niemiec i USA".

"Obecność wojsk USA w Niemczech to obopólny interes bezpieczeństwa. Nie mam żadnych sygnałów, że Stany Zjednoczone uważają inaczej"

- oświadczyła Kramp-Karrenbauer w rozmowie z magazynowym niedzielnym wydaniem dziennika "Bild" - "Bild am Sonntag" ("BamS").

[polecam:https://niezalezna.pl/283588-niemcy-torpeduja-plan-przeniesienia-baz-usa-do-polski-pisza-o-miliardach-wyrzuconych-w-bloto]

9 sierpnia ambasador Stanów Zjednoczonych w RFN Richard Grenell ponownie ostrzegł Berlin, że jego kraj wycofa część żołnierzy znad Renu i przeniesie ich do Polski. To konsekwencja zbyt niskich - w ocenie Waszyngtonu - wydatków Niemiec na obronność.

"To naprawdę obraźliwe oczekiwać, że amerykański podatnik nadal będzie utrzymywał ponad 50 tys. Amerykanów (żołnierzy i cywilnej obsługi) w Niemczech, podczas gdy Niemcy wykorzystują pieniądze z nadwyżki handlowej na własne cele"

- oświadczył Grenell w rozmowie z agencją dpa.

Stany Zjednoczone chcą zwiększyć liczbę swoich żołnierzy rozmieszczonych w Polsce z 4,5 tys. do 5,5 tys. Prezydent Donald Trump nie zamierza jednak wysyłać na kontynent europejski dodatkowych sił, lecz przenieść stacjonujące tu już oddziały.

[polecam:https://niezalezna.pl/283155-ambasador-usa-ponownie-ostrzega-niemcy-w-tle-sprawa-us-army-oraz-polski]

W czerwcu oświadczył, że mógłby uszczuplić kontyngent obecny w Niemczech.

W 2014 roku podczas szczytu w walijskim Newport państwa NATO zobowiązały się, że w ciągu 10 lat podniosą wydatki na cele wojskowe do 2 proc. PKB rocznie. Niemcom trudno będzie spełnić nawet własną późniejszą obietnicę - 1,5 proc. Założenia planów budżetowych ministra finansów Olafa Scholza (SPD) na lata 2020-23 przewidują wręcz obniżenie odsetka PKB przeznaczanego na obronność. W 2023 roku ma on wynieść 1,26 proc. PKB.

Mimo to Kramp-Karrenabeur zapewniła w rozmowie z "BamS", że Niemcy czują się zobowiązani do wypełnienia obietnicy z Newport.

"Do 2024 roku chcemy dojść do wydatków w wysokości 1,5 proc. PKB. Będzie to ważny krok. Ponadto jednoznacznie trzymamy się celu 2 proc."

- zadeklarowała szefowa resortu obrony i jednocześnie przewodnicząca CDU.

[polecam:https://niezalezna.pl/283822-usa-przeniosa-wojska-z-niemiec-do-polski-chodzi-przede-wszystkim-o-odstraszanie-rosji]

Kwestia wydatków na Bundeswehrę jest jednym z tematów budzących największe kontrowersje w rządzącej w RFN koalicji chadeków i socjaldemokratów z SPD. Ci drudzy nie chcą bowiem zwiększać budżetu wojska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl