Tego jeszcze nie grali! Kosiniak-Kamysz powiedział, kto jest prawdziwą opozycją

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=24901580

  

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w wojewódzkiej konwencji wyborczej, na której zostały zatwierdzone listy kandydatów tego ugrupowania do sejmiku lubuskiego. Dość nieoczekiwanie, szef ludowców wypalił ze stwierdzeniem, że to... PSL jest tą prawdziwą opozycją.

„Dzisiaj PiS rządziłoby w 15 województwach, gdyby nie dobry wynik PSL-u w 2014, a wcześniej w 2010 r., więc prawdziwy głos na opozycję, to jest głos na PSL. Ale też oddanie na nas głosu jest gwarancją, że nie będzie niebezpiecznego skrętu ani w prawo ani w lewo, ani w liberalne pomysły. Mała ojczyzna powinna być wolna od wojny światopoglądowej, która w wielu tematach toczy się na poziomie Sejmu”

– powiedział Kosiniak-Kamysz.

Uznał, że program jego ugrupowania jest skierowany do wszystkich grup społecznych. Zaznaczył, że ujęte w nim propozycje ogólnopolskie będą uzupełniane lokalnymi.

„Startujemy pod hasłem i programem Rzeczpospolitej Samorządowej, która łączy Polaków i to jest najważniejsze zadanie dla Polskiego Stronnictwa Ludowego – przywrócić Polsce braterstwo, zjednoczyć Polskę i Polaków. Tego dzisiaj wymaga od nas sytuacja, ale to jest także nasze historyczne zobowiązanie”

– powiedział Kosiniak-Kamysz.

Zadziwiające, że PSL tak wyraźnie odcina się od Platformy Obywatelskiej, z którą przecież przez osiem lat rządził krajem. PO brata się z Nowoczesną tworząc tzw. koalicję obywatelską, z kolei PSL uważa się za... "prawdziwą opozycję". Tylko czy wyborcy zapomną te feralne osiem lat?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl