Premier zapowiada czytelne zasady w handlu zagranicznym

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

"Chcemy opierać naszą współpracę, handel z głównymi partnerami o jasne, czytelne zasady, także wzajemności" - powiedział premier Mateusz Morawiecki w Olkuszu. "Będę prosił ministra rolnictwa, żeby ze swoimi kolegami z całego świata, zwłaszcza z UE, bo to nasza bliska zagranica, żeby było to na zasadzie wzajemnej dostępności" - dodał.

Odwiedzając firmę Intermag - producenta specjalistycznych nawozów do roślin, biostymulatorów oraz produktów prozdrowotnych dla zwierząt - Morawiecki mówił, że "jesteśmy tak wolnorynkowi, że wszystkich jej konkurentów wpuszczamy do Polski bez nadmiernie długich procedur certyfikacyjnych". Tymczasem procedura wejścia na rynek USA trwa dwa lata - zauważył.

"Na pewno z głównymi partnerami chcemy opierać naszą współpracę, handel o jasne, czytelne zasady, także wzajemności. Będę prosił ministra rolnictwa, żeby ze swoimi kolegami z całego świata, zwłaszcza z UE, bo to nasza bliska zagranica, żeby było to na zasadzie wzajemnej dostępności"

- stwierdził szef rządu. Bo chcemy, żeby nasze firmy odnosiły jak największe sukcesy na rynkach międzynarodowych - dodał.

Morawiecki mówił też, że cieszy się, iż lokalni przedsiębiorcy tworzą specjalne fundusze na potrzeby badań i rozwoju. "Bo my chcemy rozwijać gospodarkę innowacyjną, żeby marże naszych produktów były jak najwyższe. Żeby pracownicy zarabiali jak najwięcej. Po to musimy sprzedawać naszą myśl techniczną, nasze badania, nasze wdrożenia, nasze praktyki rozwojowe. I to jest to, co tutaj bardzo wyraźnie widziałem" - powiedział.

Dodał również, że miał możliwość porozmawiania Łukaszem Kmitą, dyrektorem regionalnego KRUS w Krakowie, a zarazem kandydatem PiS na burmistrza Olkusza.

"Pan Łukasz Kmita jest kandydatem na dobrego gospodarza w Olkuszu i cieszę się, że pan Łukasz Kmita z kierownictwem firmy (Intermag) organizowali specjalne konkursy oraz szkolenia po to, żeby rolnictwo oparte było o bezpieczne zasady funkcjonowania, żeby nie działa się nikomu krzywda"

- mówił Morawiecki.

"Cieszę, że mamy takiego dobrego gospodarza, który jest szefem KRUS na całą Małopolskę, a to jest jedna dziesiąta Polski, jeśli chodzi o budżet KRUS i wykazał się ogromnymi zdolnościami w zakresie oszczędności i inwestycji"

- dodał.

Podkreślił, że wierzy, iż Kmita "będzie również bardzo dobrym, sprawnym gospodarzem tutaj w Olkuszu".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kopia wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej pojedzie do Panamy

Kaplica z obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej / Tomasz Bienias [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons

  

Kopia wizerunku Madonny z Kalwarii Zebrzydowskiej obecna będzie wśród licznych obrazów Matki Bożej z różnych miejsc na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie – podało dziś biuro prasowe kalwaryjskiego sanktuarium.

Bernardyn o. Konrad Cholewa, kustosz sanktuarium, który będzie je reprezentował podczas panamskich ŚDM, podkreślił, że Matka Boża Kalwaryjska była szczególnie bliska św. Janowi Pawłowi II, twórcy spotkań młodzieży. Kalwaria była jego ulubionym miejscem kontemplacji. Bywał tu jako chłopiec, student, kapłan, biskup, kardynał i dwukrotnie jako papież. Dlatego też obecność kopii obrazu podczas wydarzenia w Panamie nie jest przypadkowa.

O. Konrad powiedział, że na ŚDM wyjeżdża wraz z młodzieżą z rodzinnej parafii w Bieńkówce.

"Będziemy mieli podwójne wsparcie, gdyż będziemy mieli też obraz Matki Bożej Bieńkowskiej"

– powiedział.

ŚDM w Panamie odbędą się w dniach od 22 do 27 stycznia. Ich tematem przewodnim będą słowa Matki Bożej, zaczerpnięte z Ewangelii św. Łukasza: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego".

Kalwaryjski obraz olejny na płótnie Matki Bożej Płaczącej powstał prawdopodobnie na początku XVII w. Jego twórca jest nieznany. Przedstawia Matkę Bożą z dzieciątkiem. Jej postać przypomina Madonny pędzla Rafaela. Do kalwaryjskiego klasztoru trafił w 1641 r., kilka dni po tym, gdy na twarzy Matki Bożej miały pojawić się krwawe łzy. Ofiarował go Stanisław Paszkowski, właściciel pobliskiej wsi Kopytówki. Początkowo trafił do zakrystii. Rosnące zainteresowanie wiernych sprawiło, że biskup Tomasz Oborski uznał go za słynący łaskami i zgodził się w 1656 r. na umieszczenie obrazu w kościele głównym, w ołtarzu świętej Anny. W 1667 r. trafił do specjalnie w tym celu wybudowanej kaplicy.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej jest jednym z głównych ośrodków kultu maryjnego w Polsce. Pierwszym fundatorem był w 1602 r. wojewoda krakowski Mikołaj Zebrzydowski. Klasztor i kościół, którymi od początku opiekują się bernardyni, wzniesiono w latach 1604-1609. Kaplicę ufundował wnuk Mikołaja – Michał Zebrzydowski. Powstała w latach 1658-1667.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl