Legia przed meczem z Lechem. Sa Pinto: "Nie mogę obiecać, że..."

/ twitter.com/LegiaWarszawa

  

Trener warszawskiej Legii Ricardo Sa Pinto przyznał przed niedzielnym meczem z Lechem Poznań w 8. kolejce ekstraklasy, że zarówno on, jak i piłkarze zdają sobie sprawę ze stawki tego spotkania. Początek rywalizacji przy Łazienkowskiej o godz. 18.00.

"Nie mogę obiecać, że już w niedzielę zobaczymy Legię, jaką wszyscy chcemy oglądać. W przerwie na mecze reprezentacji ciężko pracowaliśmy. Poszukiwaliśmy własnej tożsamości. Ćwiczyliśmy rozwiązania w ofensywie i defensywie" - powiedział Ricardo Sa Pinto na piątkowej konferencji prasowej.

Spotkania Legii z Lechem od lat elektryzują kibiców.

"Wszyscy jesteśmy świadomi stawki tego meczu i liczę, że będzie to widoczne na boisku. To bardzo ważne, aby zawodnicy czuli odpowiedzialność za wynik. Widać progres, który jest efektem ciężkich treningów w ostatnim czasie" - ocenił portugalski szkoleniowiec.

W czwartek media obiegła nieoficjalna informacja, że z listy graczy zgłoszonych do gry w ekstraklasie skreślony został Eduardo da Silva.

"Nie mam informacji, aby do tego doszło. Przed meczem z Lechem mam duże pole manewru, choć do gry nie są jeszcze gotowi Marko Vesovic i William Remy. Mam nadzieję, że kibice ponownie będą naszym 12 zawodnikiem" - podkreślił Sa Pinto.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie ma kontaktu z grotołazami w Jaskini Wielkiej Śnieżnej. "Takie akcje są z reguły bardzo trudne"

Jaskinia Wielka Śnieżna / youtube.com/print screen

  

Ratownikom nie udało się nawiązać kontaktu z dwoma grotołazami, którzy wczoraj zostali uwięzieni przez wodę w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach. Na pomoc w niedzielę o świcie z Zakopanego wyruszyła kolejna grupa 11. ratowników – poinformował ratownik dyżurny Kamil Suder.

Dwóch grotołazów w sobotę utknęło w korytarzu, który wypełniła woda. Nawiązali kontakt głosowy ze swoimi towarzyszami, którzy powiadomili ratowników. Wody jest na tyle dużo, że grotołazi nie mają szansy wyjścia. Znajdują się oni w dość odległej od otworu partii tej jaskini w tak zwanych Przemkowych Partiach około 500 m poniżej wejścia do jaskini.

Jak wyjaśnił ratownik koordynujący akcję Roman Kubin, takie akcje są z reguły bardzo trudne i długotrwałe.

Zdaniem ratownika, zalanie jaskini mogły spowodować ostatnie nawalne deszcze. W takich sytuacjach zebrana w gruncie woda może bardzo szybko i niespodziewanie wypełnić korytarze jaskini.

[polecam:https://niezalezna.pl/284057-dwoch-grotolazow-utknelo-w-jaskini]

Jaskinia Wielka Śnieżna to najdłuższa i najgłębsza jaskinia w Tatrach. Długość jej korytarzy wynosi niemal 24 km, choć nie wszystkie z nich zostały dokładnie zbadane. Jest to jaskinia o skomplikowanych, wąskich korytarzach i przesmykach, która posiada kilka otworów wejściowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl