Dziecko i zwierzę. Duet idealny!

/ pixabay.com/ThePixelman

  

Mniejsze ryzyko nadwagi i otyłości, wyższa odporność i lepszy rozwój – to tylko niektóre korzyści, jakie daje wychowywanie się dziecka z psem lub kotem. Zwierzę może być równie dobrym przyjacielem co rodzeństwo. Dzięki towarzystwu psa czy kota dzieci łatwiej znoszą stresujące sytuacje, a obecność pupila daje im poczucie akceptacji i wsparcia. Pies może też być wsparciem dla nieśmiałych, a także odgrywa znaczącą rolę w terapii dzieci z ADHD czy zespołem Downa.

– Pozytywna relacja między dzieckiem a zwierzęciem niesie za sobą bardzo wiele korzyści, zarówno dla jednej, jak i dla drugiej strony. Jeżeli mówimy o dzieciach, te korzyści są widoczne zarówno w obszarze zdrowia fizycznego, zdrowia psychicznego, jak i rozwoju. Dzieci, które wychowują się ze zwierzętami, mają dużo wyższą aktywność fizyczną, co przekłada się na mniejsze ryzyko nadwagi i otyłości 

– podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii, ekspertka naukowa ds. żywienia zwierząt w Mars Polska.

Według Światowej Organizacji Zdrowia z powodu nadmiernej masy ciała cierpi co czwarte dziecko. W Polsce – jak wynika z ubiegłorocznych danych Instytutu Matki i Dziecka – 25 proc. trzylatków ma nieprawidłową masę ciała, a wśród ośmiolatków co trzeci ma nadwagę lub otyłość. Odpowiedzialna za to jest nie tylko nieprawidłowa dieta, lecz przede wszystkim brak ruchu. Obecność czworonoga w domu to gwarancja znacznie większej aktywności fizycznej.

 Dzieci, które wychowują się z psami w domach, również mają wyższą odporność, rzadziej chorują, a to przekłada się na mniej nieobecności w szkole. Takie dzieci również rzadziej mają alergie. Obecnie co drugie dziecko w wieku szkolnym cierpi z powodu alergii na przynajmniej jeden powszechnie występujący alergen – wskazuje Małgorzata Głowacka.

Zwierzęta w domu wspomagają też rozwój intelektualny i społeczny dziecka. Psy są traktowane jako najlepsi przyjaciele, to do nich dzieci zwracają się w momentach stresu. Nie tylko najmłodsi, także nastolatki i dorośli wolą szukać wsparcia u pupila niż którejkolwiek z bliskich osób.

– Zwierzęta mogą wywierać bardzo podobny wpływ rozwojowy jak rodzeństwo. Dzieci, które mają najsilniejszą więź ze swoim pupilem, to te, które nie mają rodzeństwa. Zatem zarówno pozytywna relacja ze zwierzęciem, jak i pozytywna relacja z rodzeństwem wpływa bardzo korzystnie na rozwój dzieci – zmniejszenie zamknięcia w sobie, mniej problemów z zachowaniem, mniej niepożądanych zachowań, ale również wyższe kompetencje społeczne – przekonuje ekspertka Mars Polska.

Zwierzęta są też buforami stresu. Pomagają radzić sobie w trudnych sytuacjach – jeśli zwierzę jest blisko, dzieci odczuwają mniejszy stres związany z egzaminami, lepiej radzą sobie z czytaniem. Mogą też zaspokoić potrzebę miłości i akceptacji. Bezwarunkowa miłość i towarzystwo obniżają poziom hormonu stresu, a podwyższają hormonów szczęścia. Badania wskazują, że dzieci, które wychowywały się ze zwierzętami, lepiej radzą sobie w kontaktach międzyludzkich, mają wyższą samoocenę i poczucie własnej wartości. Można powiedzieć, że zwierzę jest dla dziecka lustrem, w którym widzi siebie kochanym za to, jakim jest w rzeczywistości.

– Zwierzęta kształtują rozwój poznawczy dzieci. Wpływają również na ich dorosłe życie, bo od zwierząt uczą się empatii, odpowiedzialności za drugą istotę, systematyczności. Uczą się również modelu bezkonfliktowej relacji między zwierzęciem a człowiekiem, co przekładają na swoje późniejsze relacje z ludźmi. Dzięki temu są w stanie budować zdrowsze relacje oparte na zrozumieniu i poszanowaniu potrzeb drugiego człowieka – tłumaczy Głowacka.

Dogoterapia ma ogromne znaczenie w terapii dzieci nieśmiałych, tych z ADHD czy zespołem Downa. Poprzez kontakt z psem dzieci uczą się nawiązywać kontakt z otoczeniem.

Jak podkreśla ekspertka, przy podejmowaniu decyzji o przygarnięciu psa rodzice powinni wziąć pod uwagę to, czy jest to rasa, która chętnie przebywa z dziećmi i w miarę dobrze znosi hałas i rozgardiasz związany z obecnością dzieci.

– To, co jest najważniejsze, to kształtowanie prawidłowej, pozytywnej relacji ze zwierzęciem, czyli zapewnienie mu odpowiedzialnej opieki opartej na poszanowaniu potrzeb zwierzęcia. Ostatecznie za bezpieczeństwo zwierzęcia i jego zachowanie odpowiada osoba dorosła, a nie dziecko. Jednak bardzo ważne jest to, żeby u dziecka od najmłodszych lat kształtować pozytywną postawę i uczyć bycia odpowiedzialnym opiekunem zwierzęcia – mówi Małgorzata Głowacka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Stefan W. miał planować spektakularne przestępstwo w Warszawie". Minister o ustaleniach śledczych

Stefan W. / Twitter.com/Pomorska Policja (@PomorskaPolicja)

  

Z ustaleń śledztwa wynika, że Stefan W. miał planować spektakularne przestępstwo w Warszawie - powiedział w programie "Gość wiadomości" w TVP minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Śledczy nie mają wątpliwości, że bandyta był w stolicy. Jednym z dowodów na to jest bilet lotniczy. Stefan W. twierdzi, że podczas pobytu w Warszawie rozważał wkroczenie na teren Pałacu Prezydenckiego.

Z ustaleń śledztwa, które jest prowadzone bardzo intensywnie wynika m.in. że miał on (Stefan W.) planować spektakularne przestępstwo, napad w Warszawie. Inne ustalenia wskazują, że to przestępstwo, które planował, miało być głośne, spowodować, że będzie o nim bardzo głośno i rzeczywiście ustalenia też pozwalały nam stwierdzić już dzisiaj ponad wszelką wątpliwość, że był w Warszawie, mamy m.in. bilet lotniczy, który potwierdza jego przybycie do Warszawy 

- powiedział Ziobro. [polecam:https://niezalezna.pl/255052-stefan-w-wyszedl-z-wiezienia-i-od-razu-pojechal-do-warszawy-co-robil-przed-palacem-prezydenckim]

Natomiast sam w swojej relacji wskazywał, że będąc w Warszawie udał się m.in. pod Pałac Prezydencki i że rozważał wkroczenie na teren Pałacu Prezydenckiego, czy miał taki zamysł. Obowiązkiem prokuratury jest weryfikować każde słowo podejrzanego, jak i wszystkie inne dowody, które zostały zebrane w śledztwie i dlatego badamy każdą możliwą wersję wydarzeń, ale nie oznacza to, że prezydent był w jakikolwiek sposób zagrożony 

- dodał.

Minister poinformował też, że Stefan W. nadal nie przyznaje się do winy. [polecam:https://niezalezna.pl/255013-stefan-w-mogl-zaatakowac-kazdego-polityka-fejki-przeszkadzaja-w-sledztwie]

To jest prawo każdego podejrzanego, nawet o najcięższe zbrodnie. On może kłamać, dlatego my musimy weryfikować wszystko to, co on mówi, ponieważ on może konfabulować, może wymyślać motywy, może tworzyć jakieś historie 

- mówił Ziobro, dodając, że takie postępowanie może wynikać z świadomych intencji Stefana W. lub też z jego choroby.

Minister podkreślił też, że na obecnym etapie postępowania w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska najważniejsze jest zebranie "całego możliwego materiału dowodowego".

Każdy dzień, każdy moment z jego [Stefana W.] życia, tak z okresu pobytu w zakładzie karnym, jak i później, po wyjściu na wolność 

- mówił Ziobro, dodając, że w tej sprawie prokuratura "współpracuje z wszystkimi służbami".

Chcemy wyjaśnić wszystkie możliwe wersje: czy działał sam czy też ewentualnie mógł działać z innymi osobami lub z inspiracji innych osób. Każda wersja musi być bardzo wnikliwie zbadana. To jest straszna zbrodnia, to jest tak czy inaczej psychopata, bandyta, który dopuścił się strasznego przestępstwa 

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl