"Zemsta dzięki oszustwu" – pisze węgierska prasa. Poseł PiS też mocno ocenił głosowanie

/ / FLICKR/Andrew Gustar/CC BY-ND 2.0

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

– To bardzo dziwna sprawa z tym głosowaniem wokół Węgier i to, w jaki sposób potraktowano głosy wstrzymujące się. Uważam, że rezolucja, która została wczoraj przyjęta, w ogóle nie opierała się na faktach, a – moim zdaniem – była atakiem w stronę suwerennego państwa węgierskiego i to jest bardzo mocno niepokojące – powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl w Sejmie, poseł PiS, kandydat na prezydenta Lublina, Sylwester Tułajew.

"Zemsta dzięki oszustwu" – pisze wielkimi literami na pierwszej stronie dziennik "Magyar Hirlap".

Politycy proimigracyjni zemścili się dzięki oszustwu – wtóruje mu inny prorządowy dziennik "Magyar Idoek".

Obie gazety wyjaśniają, że do przyjęcia rezolucji, uchwalonej wczoraj w PE, potrzebna była większość dwóch trzecich głosów, którą uzyskano tylko dlatego, że do ostatecznego wyniku nie wliczono głosów wstrzymujących się, bo gdyby nie to, dokument nie zostałby przyjęty.

O ocenę kuriozalnej decyzji ws. Węgier, portal Niezależna.pl zapytał w Sejmie posła PiS, kandydata na prezydenta Lublina, Sylwestra Tułajewa.

To bardzo dziwna sprawa z tym głosowaniem wokół Węgier i to, w jaki sposób potraktowano głosy wstrzymujące się. Uważam, że rezolucja, która została wczoraj przyjęta, w ogóle nie opierała się na faktach, a – moim zdaniem – była atakiem w stronę suwerennego państwa węgierskiego i to jest bardzo mocno niepokojące, bo z jednej strony przywódcy w UE mówią o jedności, o tym, że trzeba zacieśniać relacje między krajami, a z drugiej strony powodują sytuacje, że dany kraj jest obrażany i atakowany, a to powoduje, że do głosu mogą dojść osoby, które są bardzo nieprzychylne UE i to jest sprawa bardzo negatywna. To, z czym mieliśmy do czynienia, to atak na demokratycznie wybrany rząd węgierski i jest to zupełnie niezrozumiałe, bo to godzi w jedność UE – powiedział poseł Tułajew.

Kandydat na prezydenta Lublina zwrócił uwagę na jeszcze jedną sprawę – "UE, KE, zamiast rozwiązywać rzeczywiste problemy np. Brexit czy imigrację, ale też sprawę budżetu, to zajmuje się sprawami, które powodują rozdźwięk, kłótnie".

W jakim to kierunku zmierza? To jest pytanie otwarte – mówił.

To bardzo zastanawiające, dlaczego tak bardzo skupiają się na Polsce i Węgrzech? To bardzo zły dzień dla Europy i trzeba zapytać, w jakim kierunku zmierza UE. Jako suwerenne państwo, zarówno my, jak i Węgry, mamy prawo do własnych decyzji – podsumował nasz rozmówca.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Hadze o zbrodniach w Birmie

gmach Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze / OSeveno; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wyraził zgodę, aby jego prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie wypędzenia muzułmańskiej mniejszości Rohingja z Birmy do Bangladeszu i ustalili, czy była to zbrodnia przeciw ludzkości.

W 2017 roku ponad 700 tysięcy Rohingjów uciekło do Bangladeszu przed przemocą ze strony birmańskich sił zbrojnych oraz buddyjskich milicji. Jak wynikało z ustaleń misji rozpoznawczej ONZ, podczas ucieczki Rohingjowie padali ofiarą masowych zabójstw oraz gwałtów zbiorowych, dokonywanych przez birmańskie wojsko. Działania władz Birmy wobec Rohingjów spotkały się z powszechnym potępieniem na świecie. Władze birmańskie zaprzeczają jednak, by miały tam miejsce czystki etniczne.

Pierwszy wniosek prokuratury w tej sprawie pojawił się w kwietniu 2018 roku. Wówczas prokurator MTK Fatou Bensouda zwróciła się do sędziów o otwarcie wstępnego śledztwa wyjaśniającego, czy deportacje Rohingjów były zbrodnią przeciwko ludzkości i czy jurysdykcja MTK obejmuje tę sprawę, skoro Birma nie jest członkiem Trybunału. Sędziowie argumentowali, że członkostwo Bangladeszu w MTK oraz transgraniczny charakter deportacji były wystarczającymi podstawami do uznania, że MTK ma prawo zająć się tą sprawą.

We wrześniu 2018 roku MTK uznał, że jest uprawniony do zbadania sprawy.

"Jurysdykcja Trybunału w zakresie zbrodni przeciwko ludzkości obejmuje sprawę domniemanej deportacji ludności Rohingja z Birmy do Bangladeszu, ponieważ miała częściowo miejsce na terytorium państwa będącego stroną (tj. Bangladeszu - PAP)"

- argumentowali wówczas sędziowie.

W czwartkowym oświadczeniu MTK stwierdził, że prokuratorzy otrzymali pozwolenie na zbadanie czynów, które mogą kwalifikować się jako powszechne lub systematyczne zbrodnie przeciwko Rohingjom, w tym deportacji, zabójstw oraz prześladowań ze względu na pochodzenie etniczne lub wyznanie.

MTK jest drugim sądem międzynarodowym, który bada domniemane zbrodnie przeciwko Rohingja. W poniedziałek Gambia wniosła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) pozew przeciwko Birmie w sprawie ludobójstwa na mniejszości muzułmańskiej. MTS jest najwyższym sądem ONZ do rozstrzygania sporów między państwami.

Zanim rozpoczęła się ucieczka Rohingjów, ich liczbę w Birmie szacowano na około milion. Stanowili oni większość w leżącym na zachodzie tego kraju stanie Arakan (Rakhine). Według ONZ są oni jedną z najbardziej prześladowanych mniejszości etnicznych na świecie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl