Groził posłom Platformy - teraz stanął przed sądem

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/succo

  

Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces 57-letniego Wilhelma R., który w lipcu ubiegłego roku wszedł do biura posła Platformy Tomasza Kostusia i groził posłowi Borysowi Budce.

Podczas śledztwa ustalono, że Wilhelm R. tego dnia przyjechał do Opola rowerem z podopolskiej miejscowości. Wszedł do sekretariatu biura i zaczął głośno krzyczeć, że nożami i maczetami należy zrobić porządek z PO i Budką. Żądał od pracowników biura, by przekazali tę wiadomość byłemu ministrowi sprawiedliwości. Napastnik wyszedł z biura, ale po pewnym czasie wrócił, ponawiając groźby. Zatrzymała go wezwana przez posła policja. Funkcjonariusze znaleźli przy nim nóż.

Prokuratura skierowała Wilhelma R. na badania psychiatryczne. Biegli uznali, że nie ma przeszkód, by stanął przed sądem. Mężczyzna przyznał się do winy. Został oskarżony o groźby karalne i akt dyskryminacji ze względu na przynależność polityczną. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

Przed sądem oskarżony zmienił wcześniejsze zeznania. Tłumaczył, że mówiąc o Budce, miał na myśli incydent z podpaleniem budki pod ambasadą rosyjską. Sąd odczytał wcześniejsze zeznania oskarżonego, w których przyznawał, że chciał spalić osobę, a nie przedmiot.

No może tak mi się wtedy skojarzyło z posłem. Powiedziałem, że nożem i maczetą bym się bronił, gdyby mnie zaatakowali

– wyjaśniał Wilhelm R.

Podsądny zapewnił, że chciał zwrócić uwagę opozycji na niewłaściwe zachowanie, działał pod wpływem chwilowych emocji i bardzo żałuje tego, co zrobił.

W rozmowie z PAP poseł Kostuś powiedział, że nie ma żalu do podsądnego.

Przypomnę, że zarówno ja, jak i poseł Budka nie wnosiliśmy o ściganie tego człowieka. Nie sądzę, żeby był z natury zły. Jego zachowanie to efekt języka nienawiści, który wszedł do języka polskiej polityki i braku reakcji na agresję wobec przeciwników politycznych

– uważa poseł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Von der Leyen wyjaśnia "europejską koncepcję życia". Padły słowa o wartościach

Ursula von der Leyen / By European Parliament from EU - Ursula von der Leyen presents her vision to MEPs, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=80488598

  

Wolność, równość, demokracja i poszanowanie godności człowieka - takie wartości UE wymieniła przyszła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w tekście opublikowanym dzisiaj przez włoski dziennik "La Repubblica".

"Te wartości i nasze przywiązanie do nich stanowią nasze fundamenty. (...) gwarantują nam wolność, którą dzisiaj się cieszymy. Określają i obejmują autentyczne znaczenie naszej Unii"- napisała von der Leyen.

Tekst jej wystąpienia powstał dla sieci europejskich dzienników LENA, do której należą także między innymi hiszpański "El Pais", niemiecki "Die Welt" i francuski "Le Figaro".

Przyszła przewodnicząca KE podkreśliła:

"Powinniśmy być dumni z naszego europejskiego stylu życia we wszystkich jego formach i wymiarach i musimy go stale zachowywać, chronić i kultywować".

Przedstawiając "europejską koncepcję życia", von der Leyen zaznaczyła, że oznacza ona "budowę Unii równości, w której wszyscy mamy te same możliwości", zapewnienie wszystkim wiedzy, wykształcenia i kompetencji koniecznych do tego, by "godnie żyć i pracować", dostęp do niezbędnych usług i "świadomość poczucia bezpieczeństwa w naszych domach i na naszych ulicach". Następnie wymieniła obowiązek ochrony osób najsłabszych.

"Styl życia europejskiego utrwalił się za wysoką cenę i w obliczu wielkich poświęceń. Nigdy nie powinien być brany za pewnik, ponieważ nie jest ani niezmienny, ani zagwarantowany na zawsze. Dowodzi tego fakt, że jest poddawany pod dyskusję codziennie przez antyeuropejczyków wewnątrz Unii i poza nią"

- stwierdziła von der Leyen.

Dodała: "Widzieliśmy zagraniczne siły ingerujące w nasze wybory z zewnątrz. I widzieliśmy też naszych populistów, którzy skandując tanie nacjonalistyczne slogany, starają się nas zdestabilizować od wewnątrz".

Przyszła szefowa KE wyraziła przekonanie, że nie można pozwolić takim siłom na to, by "przywłaszczyły sobie definicję stylu życia europejskiego, wynaturzając ją".

Siły te, oceniła, "chcą wypaczyć jej znaczenie i zamienić w jej przeciwieństwo", a także zachwiać wspólnymi podstawami i siać niezgodę.

"Wierzą one w politykę, która ogranicza się do sygnalizowania problemów zamiast je rozwiązywać. Musimy zwalczać to zjawisko"

- dodała von der Leyen.

Zaznaczyła, że spośród wszystkich stylów życia i systemów wartości na świecie ona wybiera ten europejski i, jak wyjaśniła, "naszą Unię solidarności, tolerancji i wiarygodności".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl