Przed laty poseł Sławomir Nitras zarzucił Teresie Lubińskiej, kandydatce PiS na prezydenta Szczecina, że będąc wiceministrem finansów, umorzyła posłowi Samoobrony 300 tys. zł długu. Wszystko okazało się wielkim kłamstwem.

Nitras przegrał dwa procesy sądowe w tej sprawie. Potem tak się chwalił w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" swoim kłamstwem:  

„Posadziłem kilka osób przed komputerem i kazałem szukać. No i znaleźliśmy: sprawę umorzenia przez Ministerstwo Finansów długów pewnego działacza Samoobrony. Gdy oskarżyłem o to Lubińską, wiedziałem, że to nie ona podejmowała decyzję i że potem pewnie będę musiał przepraszać. Ale efekt został osiągnięty.”

Efekt, czyli przegrane wybory przez kandydatkę PiS z Piotrem Krzystkiem, kandydatem PO. 

W kwietniu podczas konferencji prasowej sprawę kłamstwa dotyczącego Lubińskiej przypomniał posłowi Nitrasowi dziennikarz Radia Szczecin. Zaskoczony pytaniem poseł tak się tłumaczył:

„Niech to zostanie między nami, to jest historia, miałem wtedy 30 lat. Dzisiaj mam 45 lat, jestem poważnym człowiekiem mającym żonę i dzieci.”

Ale zapewnienia posła, że dziś ma 45 lat i jest poważnym człowiekiem - i w domyśle przestał kłamać - nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością.

Obecnie Sławomir Nitras sam kandyduje na urząd prezydenta Szczecina z ramienia koalicji PO i Nowoczesnej. I znów posługuje się kłamstwem. 

Podczas rozmowy z Radiem Szczecin zarzucił, że pomnik Lecha Kaczyńskiego, który kilka tygodni temu został ustawiony przed siedzibą Solidarności w Szczecinie i powstał ze zbiórek Społecznego Komitetu Budowy Pomnika, został częściowo sfinansowany z pieniędzy państwowej spółki: 

- Chciałbym zobaczyć rachunki z Enei za zrobienie dodatkowego oświetlenia. Dlaczego państwowa firma robi oświetlenie? Czy pan, gdy chce zainstalować lampę w ogródku, wzywa Enea Oświetlenie czy firmę prywatną? Chcę zobaczyć rachunki. Dopóki nie zobaczę tych rachunków, będę twierdził, że rzecz została zrobiona za państwowe pieniądze. 

Oskarżenia Nitrasa okazały się i tym razem bezpodstawne. Po wypowiedzi posła PO oświadczenie wydała spółka Enea Oświetlenia. Czytamy w nim:  

"Zleceniodawcą budowy oświetlenia pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego jest Komitet Społeczny Budowy Pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie".

Koszt oświetlenia, jak i pomnika, został w całości sfinansowany z publicznej zbiórki.