Trener rywali chwali Polaków

/ Tomasz Hamrat

  

Trener bułgarskich siatkarzy Płamen Konstantinow powiedział, że trudno będzie o zaskoczenie rywala w meczach grupy D mistrzostw świata, w której przeciwnikiem współgospodarzy są m.in. Polacy. To właśnie obrońców tytułu wskazał jako najlepszy zespół w tym gronie.

PAP: Pańska drużyna to jeden z czterech uczestników tych mistrzostw świata, który ma już za sobą stres związany z meczem otwarcia. Pewne zwycięstwo nad Finlandią 3:0 pozwoliło na spokojniejszą pracę w kolejnych dniach?

Płamen Konstantinow: Pierwsze spotkanie w tak ważnej imprezie zawsze jest skomplikowaną sprawą. Nie ułatwia tego w żaden sposób fakt, że do turnieju można się szykować przez cztery lata. Tym bardziej, że Finlandia ma w składzie kilku doświadczonych zawodników i paru młodych i zdolnych. Znam też dobrze trenera tej ekipy Tuomasa Sammelvuo i wiem jak poważnie podchodzi do swojej pracy. Spodziewałem się więc, że rywale będą walczyć dosłownie o każdy punkt. Do tego doszła spoczywająca na nas, jako gospodarzach, presja. My musieliśmy po prostu wygrać ten mecz, oczekiwania były ogromne. Na szczęście znaleźliśmy właściwe rozwiązania i teraz przygotowujemy się w skupieniu na kolejne spotkania.

Sytuacji nie ułatwiają też chyba kłopoty, z którymi zmagała się w ostatnich miesiącach i tygodniach bułgarska kadra. Z powodu kontuzji ze składu wypadło kilku ważnych siatkarzy, a w wyniku konfliktu z panem drużynę opuścił drugi libero Władisław Iwanow...

 Niektóre media trochę wyolbrzymiły te problemy. Owszem, mieliśmy parę kłopotów zdrowotnych, które dopadły nas w trakcie Ligi Narodów, ale żaden z nich nie pojawił się w ostatnim momencie. Nie było to więc coś, co nas teraz zaskoczyło. Jesteśmy doświadczonymi ludźmi i musieliśmy po prostu poszukać rozwiązania dla tej sytuacji. Jeśli zaś chodzi o drugiego libero, o którego pani pyta, to sprawa jest bardzo prosta z mojego punktu widzenia. Nie chciał wyjść na parkiet podczas meczu. Dla mnie to najgorsze, co może się zdarzyć. Nie mogę zaakceptować takiego zachowania. By walczyć o sukces trener i zespół muszą być monolitem. Jeśli dopuści się do takich sytuacji, to spowoduje to nieporozumienia i naruszy jedność drużyny. Dlatego tego zawodnika nie ma tu już z nami.

Vital Heynen w tym sezonie często rotował składem wyjściowej "szóstki", by utrudnić zadanie rywalom. W przeszłości grał pan w Polsce i zna realia tamtejszej siatkówki. To duży atut w kontekście spodziewanej walki z biało-czerwonymi o prymat w grupie D?

Nie sądzę, by to był plus. Wszyscy się dobrze znamy. W obecnych czasach można zdobyć materiały dotyczące polskiej i praktycznie każdej innej ligi na świecie, więc nie ma mowy o żadnych wielkich niespodziankach co do danego zawodnika. Fakt, trener może wprowadzić coś nowego w stylu gry. Nastawiam się jednak na to, że ani my nie zaskoczymy nikogo, ani nikt nas. Ważna będzie dyspozycja dnia, wejście w mecz oraz długa ławka rezerwowych. Trzeba rozegrać wiele meczów, to długi turniej i istotne jest, by mieć do dyspozycji wielu wartościowych siatkarzy. Niemożliwym jest rozegrać całe mistrzostwa jedną +szóstką+. Nawet najlepsi zawodnicy na świecie mogą mieć bowiem zły dzień, na co się może złożyć wiele czynników. Ważne więc, by drużyna, która ma walczyć o najwyższe cele, miała jak najwięcej siatkarzy grających na tym samym najwyższym poziomie.

 Który zespół z grupy D jest najlepszy?

Polacy to wciąż obecni mistrzowie świata...

Tak, ale to nie ten sam zespół co cztery lata temu. Z ówczesnego składu w drużynie pozostało tylko pięciu graczy...

Tak, ale to wciąż mistrzowie globu i będą nimi aż do ostatniego dnia tego turnieju. Oczywiście, nie będzie też dużą niespodzianką, jeśli dobrze prezentować się będzie Iran. Ma w składzie wielu doświadczonych graczy. Od dłuższego czasu są w światowej czołówce i gwarantują pewną jakość. Spotkania z tymi rywalami będą bardzo trudne. Pozostałe ekipy też będą jednak niebezpieczne. Może są niezbyt doświadczone, ale chcą się pokazać, a nie ma na nich presji i nie mierzą się z czyimiś oczekiwaniami. Nie muszą tu wygrywać, a Polska, my czy Iran już tak. To może wiele zmienić, bo psychologia jest bardzo ważną częścią siatkówki.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Radom: na co pójdą pieniądze z budżetu obywatelskiego

/ radom.pl

  

32 projekty będą realizowane w 2020 r. w ramach budżetu obywatelskiego w Radomiu. Miasto przeznaczyło na ten cel 5,8 mln zł. Z pieniędzy tych sfinansowany zostanie m.in. zakup ambulansu z wyposażeniem dla noworodków i stworzenie antysmogowych łąk kwietnych.

Z grupy projektów o najwyższej wartości, przekraczającej 400 tys. zł, mieszkańcy Radomia wybrali w głosowaniu zakup ambulansu z wyposażeniem dla noworodków, dodatkowe łóżka dla pacjentów szpitala miejskiego przy ul. Tochtermana oraz stworzenie ośrodka leczenia i ochrony dzikich zwierząt.

W ramach budżetu obywatelskiego w 2020 r. zakupione mają być także butelkomaty, a w miejskich parkach stworzone zostaną wodopoje dla zwierząt. W mieście powstaną także antysmogowe łąki kwietne, a nad rzeką Mleczną urządzone zostanie miejsce do rodzinnego grillowania. Z budżetu obywatelskiego sfinansowane zostaną również m.in. zajęcia z nordic walkingu i wodnego aerobiku dla seniorów.

Mieszkańcy Radomia wybrali 32 projekty z ponad 150 poddanych pod głosowanie. Na realizację obywatelskich projektów w przyszłym roku Radom przeznaczy 5,8 mln zł, czyli o milion złotych więcej niż do tej pory. Większa kwota w budżecie obywatelskim to efekt zmian w ustawie o samorządzie gminnym, w której zapisano, że na obywatelskie projekty ma być przeznaczone 0,5 proc. wydatków gminy. W przypadku Radomia, gdzie wydatki są na poziomie ponad 1,1 mld zł, jest to ok. 5,8 mln zł.

Po raz pierwszy budżet obywatelski był w Radomiu realizowany w 2014 r. Miasto przeznaczyło wówczas na ten cel 3 mln zł. W 2015 r. kwota ta wzrosła do 4,2 mln zł, w kolejnych latach budżet wynosił 4,8 mln zł. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl