Siatkarze czekają na mecz z Kubą. Trener Heynen przyznaje: "Mam sporo zmartwień"

Vital Heynen / By Krzysztof Wiśniewski - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=66336931

  

Już jutro polscy siatkarze rozpoczną grę w Mistrzostwach Świata meczem z Kubą. Przed pierwszym starciem trener Polaków Vital Heynen przyznaje, że ma sporo zmartwień. Nie może się już jednak doczekać pierwszego spotkania swoich podopiecznych w turnieju, w którym stawką będzie obrona tytułu mistrza świata.

Trener Vital Heynen, pytany przez Polską Agencję Prasową, czy nie ma zmartwień przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata, odpowiedział:

Ależ mam ich bardzo dużo. Mamy bardzo trudnych rywali grupowych, z którymi trzeba wygrać. To sprawia, że mam wiele zmartwień. W tym momencie jednak nie mam pojęcia, co mógłbym jeszcze zmienić. Chłopaki czują się dobrze, ja także. Już nie mogę się doczekać jutrzejszego spotkania, żeby zobaczyć jak będą wyglądały efekty naszej pracy z ostatnich tygodni. Jak tylko zacznie się ten mecz, to później będę reagować w zależności od rozwoju wypadków.

Jutro o 19.30 rywalem Polaków będzie Kuba. To zespół słynący z siatkarskich talentów, które jednak nie zawsze da się okiełznać. Vital Heynen wymienił dziś najmocniejszą stronę tej ekipy.

Obejrzałem wiele spotkań tej drużyny. Mają młodych, bardzo dobrych skrzydłowych. Byłem pod wrażeniem poziomu, jaki prezentują. Nie możemy pozwolić, by mieli oni dobrze wystawione piłki do siatki, bo wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że skończą akcję punktem. Pozostaje mieć nadzieję, że siatkówka to nie tylko atak. 

- przyznał trener Polaków. 

Mecz Polska - Kuba już jutro o godz. 20.30 czasu polskiego.  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl