Terroryści Al-Kaidy porwali w USA cztery samoloty, z których dwa uderzyły w budynki WTC w Nowym Jorku, trzeci w gmach Pentagonu w Waszyngtonie. Czwarty (który miał uderzyć w waszyngtoński Kapitol) rozbił się w Pensylwanii po akcji pasażerów, którzy podjęli walkę z porywaczami. W wyniku ataku zginęło prawie trzy tysiące osób, wśród nich sześcioro Polaków.

Zamach z 11 września 2001 roku na dwa najwyższe wówczas gmachy miasta wywołał szok na całym świecie. Tętniąca życiem przestrzeń zamieniła się w morze gruzów. Zniszczenie słynnych wież na Manhattanie, zbudowanych w 1973 roku, zachwiało systemem ekonomicznym USA.

Ataki miały zarówno natychmiastowy, jak i długoterminowy wpływ na gospodarkę. Indeks giełdowy Dow Jones spadł o ponad 600 punktów. Giełda stanęła na cztery dni robocze po raz pierwszy od czasu Wielkiego Kryzysu. Pogłębiła się też recesja.

20 września ówczesny prezydent George W. Bush wezwał do podjęcia wojny z terrorem. USA rozpoczęły misję w Afganistanie, a później w Iraku. Pod koniec kadencji Busha koszty tych działań wojennych wynosiły 1,14 biliona dolarów.

Wzrosły wydatki na Pentagon, jak też resort bezpieczeństwa narodowego, na które prezydent Barack Obama wydał 807 miliardów dolarów podczas swoich dwóch kadencji. Plany prezydenta Donalda Trumpa przewidują wydanie na te ministerstwa 156 miliardów dolarów.

Koszt wojny z terroryzmem wyniósł według szacunków ponad 2,1 biliona dolarów. Zwiększone wydatki na obronę doprowadziły do kryzysu zadłużenia w USA. Przekracza on obecnie 21,3 biliona dol. Wojny z terroryzmem zmniejszyły zarazem fundusze na programy stymulujące wzrost gospodarczy.

W samym Nowym Jorku po ataku pojawiły się obawy, że ze względów bezpieczeństwa ucierpi dolna część Manhattanu. W istocie niektóre firmy, a także mieszkańcy zaczęli opuszczać tę część miasta. Rozpoczął się exodus z Manhattanu do innych dzielnic, w tym polskiego Greenpointu, a także Williamsburga.

W siedemnaście lat po atakach wiele się w dolnej części Manhattanu zmieniło. Powracają tam firmy i mieszkańcy. Zakończono w sobotę kolejny etap rewitalizacji tej okolicy - otwarta została stacja metra Cortland Street.

WTC Cortlandt jest czymś więcej niż nową stacją metra, symbolizującą determinację nowojorczyków do odbudowy i znacznej poprawy stanu całego sąsiedztwa World Trade Center – ocenił szef zarządzającej systemem metra Metropolitan Transportation Authority Joseph Lhota.

Dobiegają prace nad dokończeniem budowy całego kompleksu centrum handlowego. W czerwcu oddano do użytku przedostatni z zaplanowanych gmachów - 80-kondygnacyjny World Trade Center 3, który ma pomieścić łącznie około 14 tys. pracowników.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Unikat! To nowe nagranie z ataku w Nowym Jorku z 11 września 2001 mrozi krew w żyłach. WIDEO