Pjongjang prosi o kolejne spotkanie Kim-Trump. Strona amerykańska wskazała wstępną datę

Kim Dzong Un i Donald Trump / By White House - https://www.facebook.com/WhiteHouse/photos/a.1709578419129884.1073741881.1191441824276882/1711395985614794/?type=3&theater, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71084672

  

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton oświadczył, że kolejny szczyt z udziałem Donalda Trumpa i przywódcy KRLD Kim Dzong Una mógłby się odbyć pod koniec roku. Wcześniej podano, że o takie spotkanie poprosił Pjongjang.

Przywódca Korei Płn. zwrócił się do prezydenta Donalda Trumpa z prośbą o rozważenie możliwości zorganizowania drugiego szczytu poświęconego denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego oraz stosunkom dwustronnym

- poinformowała agencja Kyodo.

Pierwsze spotkanie Kim Dzong Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem odbyło się 12 czerwca w Singapurze. Przywódca KRLD zadeklarował na nim gotowość "całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego" i potwierdził ogłoszone wcześniej wstrzymanie testów jądrowych oraz prób balistycznych.

Rzeczniczka Białego domu Sarah Sanders powiedziała dziennikarzom, że "list, jaki Kim Dzong Un skierował do Donalda Trumpa w sprawie spotkania był "utrzymany w ciepłym tonie" i "bardzo pozytywny" - pisze ze swej strony Reuters.

Rzeczniczka Białego Domu podkreśliła też podczas konferencji, że Waszyngton z nadzieją obserwuje ostatnie posunięcia władz w Korei Płn., a to, że podczas defilady wojskowej z okazji 70-lecia KRLD "nie było nawet śladu rakiet dalekiego zasięgu", uznano w Waszyngtonie za wyjątkowo dobry prognostyk.

Taką zmianę zauważyły wszystkie agencje prasowe. W przeszłości w czasie parad wojskowych w Korei Płn. często pokazywano nowe uzbrojenie, w tym międzykontynentalne rakiety balistyczne (ICBM). W tym roku rakiety takie nie pojawiły się wśród prezentowanej broni – podała AP i francuska agencja AFP. Potwierdziło to przypuszczenia ekspertów, którzy wskazywali na toczące się negocjacje nuklearne z USA i inne trwające wysiłki dyplomatyczne.

Agencja Kyodo, która cytuje poniedziałkową wypowiedź doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona o możliwości spełnienia prośby Pjongjangu ws. drugiego szczytu, podała również, że w ocenie Boltona składanie przez Kim Dzong Una przed ONZ wyjaśnień ws. złamania zakazów, jakie na Koreę Płn. nałożyła Rada Bezpieczeństwa w swych rezolucjach, "nie będzie konieczne".

Pod koniec sierpnia Rada Bezpieczeństwa zmuszona była odłożyć decyzję ws. publikacji raportu na temat wdrażania międzynarodowych sankcji wobec Korei Północnej w związku ze stanowiskiem Rosji, która zablokowała taką możliwość.

- Raport zostaje zawieszony, ponieważ nie zgadzamy się co do niektórych jego elementów i sposobu przeprowadzenia tego rodzaju postępowania

- oświadczył wówczas rosyjski ambasador przy ONZ Wasilij Nebenzia

W ocenie AFP Rosja miała zastrzeżenia do zawartej w raporcie informacji na temat przekroczenia przez koreański reżim tegorocznego limitu importu ropy naftowej.

W lipcu Stany Zjednoczone oskarżyły Koreę Północną o złamanie nałożonych na ten kraj sankcji ONZ i przekroczenie limitu importu ropy naftowej. Zgodnie z sankcjami nałożonymi przez RB ONZ w grudniu zeszłego roku Korea Płn. mogła rocznie sprowadzić 500 tysięcy ton baryłek ropy. Według amerykańskich informacji na 89 statkach mogła zostać dostarczona ropa w ilości 1 367 628 baryłek, co niemal trzykrotnie przekraczało dopuszczalny limit na 2018 rok.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdrada, o której nie można zapomnieć. 80. rocznica podstępnej napaści Sowietów na Polskę

/ Wikipedia

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

17 września 1939 r. sowiecka armia, łamiąc prawo międzynarodowe i polsko-sowiecki pakt o nieagresji, wkroczyła na tereny II Rzeczypospolitej. Związek Sowiecki wypełnił w ten sposób zobowiązania wobec Niemiec zawarte w traktacie Ribbentrop-Mołotow. Dziś mija dokładnie 80 lat od tamtych tragicznych wydarzeń i z tej okazji w wielu miejscach w kraju odbędą się uroczystości upamiętniające. Również 17 września przypada Światowy Dzień Sybiraka.

17 września 1939 r., o godz. 3 w nocy Wacław Grzybowski, ambasador RP w Rosji Sowieckiej, został wezwany do Komisariatu Spraw Zagranicznych w Moskwie, gdzie Władimir Potiomkin, zastępca Wiaczesława Mołotowa, odczytał mu treść uzgodnionej wcześniej z Niemcami noty.

„Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego (…). Warszawa, jako stolica Polski, już nie istnieje. Rząd polski uległ rozkładowi i nie przejawia oznak życia. Oznacza to, że państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Tym samym utraciły ważność umowy zawarte między ZSRS a Polską”

– napisano w dokumencie.

W tym samym czasie na całej długości granicy wschodniej Rzeczpospolitej sowiecka armia zajmowała tereny należące do naszego kraju. Dostaliśmy cios, na który nie byliśmy przygotowani. Rozpoczęła się nierówna walka. Wojsko Polskie w obliczu dwóch agresorów było zmuszone wycofać się z Kresów Wschodnich. Ci, którzy zostawali, poddawani byli dotkliwym represjom, które często kończyły się śmiercią.

Tysiące Polaków wyrzucono z domów i nakazano przesiedlenie do Kazachstanu oraz innych podległych Stalinowi republik. Trzon narodowej inteligencji, wojskowi, naukowcy, lekarze, prawnicy mieli zostać poddani całkowitej eksterminacji. Najdobitniejszym przykładem takiego bestialskiego działania jest zbrodnia katyńska – wiosną 1940 r. rozstrzelano co najmniej 21 768 Polaków, w tym ponad 10 tys. oficerów polskiego wojska i policji.

– Do dzisiaj możemy usłyszeć wiele haseł, że 17 września mieliśmy do czynienia z wkroczeniem sowieckiej armii, relatywizuje się to wydarzenie i przedstawia jako mające wyzwolić mniejszości narodowe zamieszkujące Kresy. To błąd. 17 września niczym się nie różnił od 1 września z wyjątkiem agresora. To był atak zbrojny, napaść i w ten sposób trzeba to nazywać

– mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" historyk, publicysta i syn jednego z Żołnierzy Wyklętych Tadeusz Płużański. – Razem z sowiecką armią przyszła zagłada tysięcy Polaków. Grabieże, plądrowania, morderstwa – to zgotował nam Stalin na Wschodzie – dodał.

Aby upamiętnić tamte tragiczne wydarzenia i ich ofiary, dziś w wielu miejscach kraju odbędą się uroczystości rocznicowe.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"


Strefa Wolnego Słowa w hołdzie ofiarom sowieckiej napaści
Już dzisiaj – w 80. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę – o godz. 19 w warszawskim klubie Palladium odbędzie się koncert zatytułowany „Bardowie Wolności”. Wystąpią m.in. Jan Pietrzak, Norbert „Smoła” Smoliński, Natalia Niemen, Paweł Piekarczyk, Leszek Czajkowski i Renata Przemyk, Ludmiła Małecka, Dariusz Malejonek. Imprezę honorowym patronatem objął prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl