W środę Grubski udzielił wywiadu portalowi Sputnik. Mówił w nim m.in., że jest "pod ogromnym wrażeniem" Władimira Putina i "ma do niego pełen szacunek". W piątek - w związku z tym wywiadem - Grubski został zawieszony w prawach członka Platformy Obywatelskiej.

W mediach społecznościowych pisał, że nie zgadza się na "zakładanie knebla przez partię swoim parlamentarzystom".

Dziś senator poinformował na Facebooku, że złożył rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej, a tym samym również w klubie senatorskim tej partii.

Senator jest znany mediom od dłuższego czasu. Postawiono mu zarzuty popełnienia czterech przestępstw. Jedno z nich związane jest z ujawnieniem znajomemu biznesmenowi niejawnych informacji o wartym prawie 22 miliony złotych przetargu na sprzęt dla jednostek specjalnych Wojska Polskiego. Pozostałe zarzuty dotyczą podania fałszywych informacji w oświadczeniach majątkowych. Wcześniej Grubski zrzekł się immunitetu, a Senacka Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich pozytywnie zaopiniowała oświadczenie o wyrażeniu zgody na pociągnięcie senatora do odpowiedzialności karnej.

W grudniu 2017 roku Grzegorz Schetyna bronił senatora Grubskiego. Jakiego argumentu używał? Przekonywał, że to zarzuty polityczne.

To rozprawa z opozycją polityczną, konkretnie z Platformą Obywatelską

– tak właśnie szef PO odniósł się do wniosków prokuratury o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej senatora.

Według śledczych, obszerny materiał dowodowy wskazuje, że senator - działając w celu osiągnięcia korzyści osobistych i majątkowych - przekroczył swoje uprawnienia, jako funkcjonariusza publicznego. Jednocześnie miał zataić w trzech składanych oświadczeniach prawdziwe informacje o stanie swojego majątku, zaniżając go.