Informację o incydencie dostaliśmy od poszkodowanego. Na jego prośbę nie publikujemy imienia i nazwiska.

Spotkanie z Rafałem Trzaskowskim odbyło się w Parku Polińskiego na warszawskim Grochowie. Przed wejściem do parku, gdzie nie ma parkingu, goście kandydata na prezydenta stolicy zostawiali samochody na chodniku. Jak poinformował nasz rozmówca, na miejscu byli strażnicy miejscy, lecz nie reagowali na zaistniałą sytuację.

Wśród osób, które zjawiły się na spotkaniu z Trzaskowskim, był Jacek Żakowski. Jak powiedział nasz rozmówca, podczas parkowania na chodniku dziennikarz omal go nie przejechał.

Na dowód przesłał nam zdjęcia z tego zdarzenia. Sprawa została zgłoszona na policję. 

Skontaktowaliśmy się z Jackiem Żakowskim w tej sprawie, ale nie chciał jej komentować, bo jak stwierdził, szkoda na to czasu.

- Każda redakcja może mieć paranoicznych czytelników, ja państwu współczuję

- usłyszeliśmy w zamian.