Gersdorf wciąż I prezesem Sądu Najwyższego? Wiceminister: „A ja jestem Elvisem Presleyem”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik przywołuje do odpowiedzialności byłą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf, której wydaje się, że wciąż sprawuje tę funkcję. Jej upór jest tak niewyobrażalny, iż zapowiada ona przychodzenie "do pracy" aż do 2020 roku. – Niech będzie bardziej odpowiedzialna – mówi wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik.

Wiceminister Wójcik był pytany w TVN24, co wydarzy się z sędzią Małgorzatą Gersdorf, która konsekwentnie twierdzi że ma "poczucie, iż jest pierwszą prezes SN", gdy prezydent Andrzej Duda powoła pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.

Czasami ja mam poczucie, że jestem Elvisem Presleyem i co z tego? - odpowiedział Wójcik.

Na pytanie, czy ma dowody na to, że jest Elvisem Presleyem odparł: "musiałby pan posłuchać, jak śpiewam".

Pani Małgorzata Gersdorf jest byłym I prezesem SN, absolutnie nie kieruje Sądem Najwyższym, ale trwają prace żeby wyłonić I prezesa. Nie sadzę żeby doszło do sytuacji, kiedy będą jakieś przepychanki, czy wyrzucanie kogoś z tego budynku, i pani Gersdorf doskonale o tym wie. Niech będzie bardziej odpowiedzialna. Nie jest I prezesem SN i pan to wie, i ja to wiem, i telewidzowie to wiedzą – powiedział Wójcik.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN. Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia.

Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat. Jeszcze w końcu czerwca Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN w przyjętej jednogłośnie uchwale podkreśliło, że sędzia Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem Sądu Najwyższego do dnia 30 kwietnia 2020 r.

Przedstawiciele rządu, a także prezydenta wypowiadali się wielokrotnie, że Gersdorf miała możliwość skorzystania z przepisów ustawy o SN dotyczących możliwości przedłużania orzekania, nie skorzystała z tego, i wobec tego jest sędzią w stanie spoczynku. Jak zaznaczali prezesem SN nie może być sędzia w stanie spoczynku i Gersdorf nie pełni już tej funkcji.

Podczas ostatniego posiedzenia KRS, Rada podjęła cztery uchwały o przedstawieniu prezydentowi wniosków o powołanie łącznie 40 wskazanych osób na sędziów Sądu Najwyższego. Rada wyłoniła: 20 kandydatów na stanowiska sędziowskie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, 7 kandydatów na wakaty w Izbie Cywilnej, 12 kandydatów na stanowiska w Izbie Dyscyplinarnej (w tej izbie cztery wakaty pozostały nieobsadzone) i jedną kandydaturę na wakat w Izbie Karnej.

W końcu sierpnia w Monitorze Polskim ukazały się obwieszczenia prezydenta Andrzeja Dudy o ogłoszeniu naboru na jedenaście wolnych stanowisk w Sądzie Najwyższym i osiem w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Z obwieszczenia wynika, że Izbie Cywilnej SN do obsadzenia są cztery stanowiska, w Izbie Karnej trzy, a w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych kolejne cztery. Rzecznik SN sędzia Michał Laskowski stwierdził, że wszystko wskazuje na to, że obwieszczenie o naborze do SN dotyczy także stanowiska sędziowskiego zajmowanego przez Małgorzatę Gersdorf.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Timmermans nie rezygnuje z planów

/ NakNakNak CC0

  

Wiceszef KE Frans Timmermans ogłosił, że Komisja Europejska podtrzymuje swój plan zwiększenia celu redukcji emisji CO2 do 2030 r. do 50-55 proc. w porównaniu do poziomów z 1990 r. Obecnie cel ten to 40 proc.

Na początku marca Komisja Europejska zapowiedziała, że do września 2020 r. przedstawi plan w sprawie zwiększenia celu redukcji emisji CO2 do 2030 r. do 50-55 proc.

Obecnie, miesiąc po ogłoszeniu projektu, w Brukseli i niektórych stolicach europejskich pojawiają się głosy, że w kontekście kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa, który może wstrząsnąć unijną gospodarką, ambitne cele mogą okazać się trudne do zrealizowania.

Timmermans opublikował dziś wieczorem oświadczenie.

"Prace, które Komisja podejmuje, aby przedstawić do września 2020 r. plan oceny wpływu mający na celu zwiększenie ambicji UE i ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. o 50–55 proc. w porównaniu z poziomami z 1990 r., są na dobrej drodze, a Komisja będzie się ich trzymać"

- napisał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts