Polski wymiar sprawiedliwości poszukuje Przywieczerskiego od ponad 12 lat – był on poszukiwany od marca 2005 roku. To właśnie wtedy Sąd Okręgowy w Warszawie skazał go na 3,5 więzienia za udział w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Sąd uznał, że Przywieczerski wyprowadził z Funduszu około 1,5 mln dolarów. 

Wydając wyrok sąd zdecydował o aresztowaniu byłego prezesa Universalu. Ten jednak, zapewne przeczuwając skazanie, nie pojawił się na ogłoszeniu wyroku i zniknął. Według nieoficjalnych informacji Dariusz Przywieczerski miał od razu wyjechać z Polski i utrzymywać się z pieniędzy na kontach w zagranicznych bankach – zauważa tvp.info.

Biznesmen przez większość czasu spokojnie mieszkał zagranicą – najpierw na Białorusi, potem uciekł za ocean. W USA prowadził kilka firm.

W lipcu Sąd Okręgowy w Warszawie wystosował do Departamentu Stanu USA wniosek o ekstradycję Przywieczerskiego. W grudniu Amerykanie poprosili o uzupełnienie dokumentów. Sprawa zaczęła się ciągnąć i wkrótce o niej zapomniano – czytamy na tvp.info.

Afera FOZZ była przez wiele lat tuszowana. Osoby, które zajęły się opisywaniem i wyjaśnianiem afery były narażone na ataki nieznanych sprawców. Osoby, które odegrały kluczową rolę w ujawnieniu afery FOZZ zginęły - Michał Falzmann oraz Walerian Pańko. Falzmann zmarł na zawał serca, Pańko w wyniku wypadku samochodowego.