Badanie, przeprowadzone przez firmę SocioMetrica między 22 a 30 sierpnia, dowodzi, że tylko 8,6 proc. ankietowanych twierdzi, że w Hiszpanii jest niewielu imigrantów. Z kolei dla 27,9 proc. ankietowanych jest ich już "wystarczająco".

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Hiszpanie przyjęli „biednych” imigrantów, dali im ubrania, a oni... poszli balować!

Autorzy sondażu wskazali, że wśród 41,2 proc. ankietowanych, którzy twierdzą, że w Hiszpanii mieszka już "zbyt wielu" imigrantów, aż 40 proc. oczekuje od rządu Pedro Sancheza ich deportacji do krajów pochodzenia.

Wśród osób twierdzących, że Hiszpania ma już nadmiar imigrantów dominują osoby, które oddałyby dziś głos w wyborach parlamentarnych na partię Ciudadanos.

Autorzy sondażu wskazują, że dla dużej grupy uczestników badania, aż 31 proc., deklaracja w sprawie liczby imigrantów była zbyt kłopotliwa i odmówili oni odpowiedzi.

Z badania wynika również, iż prawie 55 proc. Hiszpanów uważa, że polityka imigracyjna rządu Sancheza prowadzi do "efektu wzywania" dodatkowych przybyszów.

29 sierpnia podczas debaty w Kongresie Deputowanych politycy opozycyjnych ugrupowań, Partii Ludowej i Ciudadanos, zarzucili gabinetowi Sancheza zbyt dużą otwartość na imigrantów. Stwierdzili, że polityka socjalistycznego rządu prowadzi do przybywania następnych nielegalnych migrantów z Afryki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Hiszpania prosi Unię Europejską o nadzwyczajną pomoc! Chodzi o uchodźców

Deputowani źle ocenili też socjalistyczny gabinet za przyjęcie w czerwcu przez Hiszpanię statku Aquarius, dryfującego na Morzu Śródziemnym z ponad 600 Afrykańczykami. Skrytykowali również przedstawiony w połowie czerwca przez szefa MSW Fernando Grande-Marlaskę plan usunięcia drutu kolczastego z ogrodzeń granicznych w Ceucie i Melilli, dwóch hiszpańskich enklaw w Afryce Północnej.

Grande-Marlaska zapowiedział podczas debaty, że Madryt będzie deportował "nielegalnych migrantów, którzy dopuszczają się agresji" w czasie przekraczania granicy. Wyjaśnił, że wydalenie z Ceuty wszystkich 116 afrykańskich migrantów, którzy 21 sierpnia wdarli się do enklawy raniąc żandarmów, było sygnałem dla organizacji przestępczych zajmujących się przemytem ludzi.

Ze statystyk MSW w Madrycie wynika, że w tym roku nielegalnie do Hiszpanii dostało się z Afryki 29,6 tys. migrantów, czyli ponad dwa razy więcej niż w okresie styczeń-lipiec 2017 r.

W czwartek w Kongresie Deputowanych hiszpańska minister pracy i migracji Magdalena Valerio poinformowała, że Madryt w najbliższych tygodniach uruchomi nowe centra tzw. stałego pobytu dla migrantów, a do października jej kraj przyjmie łącznie 5349 uchodźców.