Jak podkreślił minister, zdolności obronne Polski muszą wzrastać.

Polska musi sama wzmacniać swoje bezpieczeństwo. Aby tak się stało, musi być prowadzona modernizacja, ale także musi wzrosnąć liczba żołnierzy. Jako szef MON postawiłem sobie trzy cele – zwiększenie liczebne Wojska Polskiego, zakupienie nowoczesnego sprzętu oraz głębsze osadzenie Polski w strukturach NATO.  Żeby wypełniać zobowiązania sojusznicze musimy mieć więcej wojska i to wojsko musi być  wyposażone w nowoczesny sprzęt

— powiedział w Kielcach szef MON.

Jak zaznaczył, Wojsko Polskie musi być i jest aktywne we współpracy z sojusznikami, zdobywając doświadczenie m. in. podczas wspólnych ćwiczeń czy misji w Afganistanie i Kosowie.

O konieczności utworzenia nowej dywizji, która będzie stacjonować na wschód od Wisły, szef MON mówił już w czerwcu br. podczas święta Dowództwa Generalnego RSZ.

Nowa dywizja jest niezbędna dla naszego bezpieczeństwa, gdyż rząd PO w 2011 r. rozformował 1. Warszawską Dywizję Zmechanizowaną, ignorując rosnące zagrożenie ze Wschodu. Trwają prace nad rozmieszczeniem poszczególnych jednostek, wyposażenia ich w sprzęt i uzbrojenie oraz nad planami użycia operacyjnego tej dywizji. Będą ją tworzyły brygady zdolne do skutecznej operacji obronnej. Sformowanie tak dużego związku taktycznego to jednak proces bardzo złożony i wymaga czasu. Dlatego przeprowadzimy go w kilku etapach, zgodnie z procedurą NATO 

— podkreślił minister.

Mówiąc o budowaniu nowych zdolności, szef MON zwrócił uwagę też na piąty, najmłodszy rodzaj sił zbrojnych, który w tej chwili jest tworzony  – Wojska Obrony Terytorialnej.

Bardzo dobrze organizowany jest proces tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej. Jestem pod wrażeniem tego procesu, ale też pasji i zaangażowania, a także miłości do Ojczyzny tych żołnierzy. Wojska operacyjne też są takie. Takie jest właśnie Wojsko Polskie 

– mówił Mariusz Błaszczak.

Debata została zorganizowana przez portal Defence24.pl.