Dziś odbyło się pierwsze z całej serii posiedzeń komisji wymiaru sprawiedliwości Senatu USA poświęconych wypracowaniu rekomendacji dla plenarnego senackiego głosowania w sprawie zatwierdzenia nominacji Kavanaugha. Ma on zastąpić sędziego Anthony'ego Kennedy'ego, który 31 lipca przeszedł na emeryturę. Kennedy pełnił nierzadko w Sądzie Najwyższym rolę rozstrzygającą, głosując w niektórych przypadkach tak jak czterej sędziowie uchodzący za lewicowych, a w innych tak jak czterech konserwatystów.

Uważa się, że obecność Kavanaugha w Sądzie Najwyższym oznaczałaby utrwalenie na dłuższy czas konserwatywnego oblicza tego gremium.


Brett Kavanaugh urodził 12 lutego 1965 w Waszyngtonie. Pochodzi z katolickiej rodziny zamieszkałej w zamożnej miejscowości Bethesda na obrzeżach stołecznej aglomeracji. Wzorem dla Kavanaugha była jego matka Martha, która pracując jako nauczycielka historii w gimnazjach Waszyngtonu ukończyła wydział prawa i następnie została sędzią sądu okręgowego stanu Maryland.

Kavanaugh często przedstawia się jako typowy Amerykanin, który lubi koszykówkę i makaron z keczupem. Ukończył prowadzone przez jezuitów gimnazjum Georgetown Preparatory School i wydział prawa Uniwersytetu Yale. Wszyscy obecni sędziowie Sądu Najwyższego są absolwentami tej uczelni bądź też Uniwersytetu Harvarda.

Kavanaugh jako sędzia Federalnego Sądu Apelacyjnego w stołecznym Dystrykcie Kolumbia był na liście 25 sędziów poleconych prezydentowi przez konserwatywną Fundację Heritage i przez równie konserwatywne towarzystwo Federalist Society for Law and Public Policy Studies. Opowiada się ono za dostosowaniem amerykańskiego systemu prawnego do intencji twórców konstytucji i pierwotnych interpretacji jej tekstu. Kierunek ten określa się w amerykańskiej nauce prawa konstytucyjnego jako oryginalizm.

Także adwokackie stowarzyszenie American Bar Association, które zrzesza około 35 proc. z ponad 1,3 mln. amerykańskich praktykujących adwokatów, uznało, że Kavanaugh ma "dobre kwalifikacje" na sędziego Sądu Najwyższego.

Zdecydowana większość ekspertów uważa, że Republikanie, którzy mają w stuosobowym Senacie przewagę jednego głosu, doprowadzą do zatwierdzenia nominacji Kavanaugha. Jednak przewodniczący senackiej demokratycznej mniejszości Chuck Schumer zapowiedział, że Demokraci zrobią wszystko, by ją zablokować.

Kavanaugh był jednym z prokuratorów w zespole specjalnego prokuratora Kennetha Starra, kierującego śledztwem w sprawie zarzutów stawianych prezydentowi Billowi Clintonowi. Chodziło tam między innymi o aferę z zakupieniem przez małżeństwo Clintonów działek budowlanych w stanie Arkansas oraz o romans prezydenta z Moniką Lewinsky.

W tej ostatniej sprawie Clinton złożył pod przysięgą fałszywe zeznania, co doprowadziło do wszczęcia przeciwko niemu procedury impeachmentu. W głosowaniu w Senacie został jednak uwolniony od winy.

Kavanaugh był głównym autorem wydanego w roku 1998 "Raportu Starra", zawierającego szereg pikantnych szczegółów romansu Clintona z Lewinsky. Był zastępcą radcy prawnego, a następnie od roku 2003 do 2006 osobistym sekretarzem prezydenta George'a W. Busha. Kontrolował przepływ dokumentów na biurko prezydenta oraz towarzyszył mu w ważnych spotkaniach.

W roku 2003 Bush nominował Kavanaugha na sędziego Federalnego Sądu Apelacyjnego, ale Demokraci przeciwstawili się temu argumentując, że jest on "politycznie uprzedzony". Dopiero w roku 2006 w efekcie międzypartyjnych negocjacji Senat zaakceptował nominację.

Kavanaugh, drugi po Neilu Gorsuchu sędzia nominowany przez prezydenta Trumpa na sędziego Sądu Najwyższego, ma opinię oryginalisty. Ideowymi przeciwnikami oryginalistów (zwanych też tekstualistami) są sędziowie lewicowi, zwolennicy aktywizmu czyli dostosowania interpretacji norm konstytucyjnych do realiów dzisiejszych.

Kavanaugh, wykładowca prawa na Uniwersytecie Harvarda, Uniwersytecie Yale i stołecznym Uniwersytecie Georgetown, dał się poznać jako przeciwnik aborcji, małżeństw jednopłciowych jak też preferencji rasowych i płciowych w przyjmowaniu do pracy i na studia. Jest natomiast zwolennikiem utrzymania prawa do noszenia broni oraz ograniczenia roli związków zawodowych w polityce.