Ale wymyślił! Giertych ma teorię na to, kto stoi za wezwaniem Tuska przed komisję Amber Gold

/ Patryk Luboń/Gazeta Polska

  

Jednak opozycja nie uczy się na własnych błędach i nie potrafi wymyślić nic nowego oprócz straszenia PiS-em i jego przewodniczącym. Łapę "kota prezesa" totalni widzą wszędzie. Dowód? - Decyzje w takiej sprawie jak przesłuchanie Donalda Tuska jestem przekonany, że podjął Jarosław Kaczyński - stwierdził dziś w Polsat News Roman Giertych.

W imieniu Donalda Tuska zaproponowałem komisji śledczej ds. Amber Gold, by został on przesłuchany 23 października

– poinformował dziś Roman Giertych.

Szefowa komisji Małgorzata Wassermann poinformowała wczoraj, że przesłuchanie byłego premiera, szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska przed komisją śledczą ds. Amber Gold przesunięto na pierwszy dzień po II turze wyborów samorządowych, czyli na 5 listopada. Jak tłumaczyła, nie chce spotykać się z zarzutem, iż przesłuchanie to jest elementem jej kampanii wyborczej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Arogancja Tuska. Nie chce stawić się przed komisją ws. Amber Gold w wybranym terminie!

Roman Giertych ponownie odniósł się do sytuacji dziś w Polsat News gdzie tłumaczył, że wezwanie Tuska "zostało już wysłane po podpisaniu przez premiera rozporządzenia o terminie wyborów".

Z niewiadomych, zapewne politycznych powodów został przesunięty, a komisja ma być apolityczna

– grzmiał.

Dodał, że nie odrzuca terminu 5 listopada zaproponowanego przez komisję, ale – jego zdaniem – "nie wiadomo czy pani Wassermann coś nie zmieni znowu".

Ustosunkujemy się, jeśli będziemy wiedzieć, ze to jest stabilna decyzja

– mówił.

Ale jego zdaniem, decyzja w tej sprawie... i tak zapada na najwyższych szczeblach w Prawie i Sprawiedliwości.

Decyzje w takiej sprawie jak przesłuchanie Donalda Tuska jestem przekonany, ze podjął Jarosław Kaczyński

– stwierdził Giertych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polsatnews.p, telewijarepublika.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecki prezydent nie chce debaty na temat reparacji dla Polski. Jak to wytłumaczył?

Frank-Walter Steinmeier / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w opublikowanym dziś wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" powiedział, że jest przeciwny prowadzeniu debaty na temat odszkodowań dla Polski za szkody poniesione przez nią podczas II wojny światowej. Z jakich powodów? Nie chce patrzeć wstecz...

Odpowiadając na pytanie dotyczące dyskusji w Polsce na temat odszkodowań od Niemiec, Steinmeier wyraził nadzieję, że oba kraje będą mogły "podążać drogą" pojednania zwróconą ku przyszłości, "nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz".

Steinmeier, który jutro będzie przebywał z wizytą we Włoszech, wyraził też opinię, że "nie ma pozytywnej przyszłości bez konfrontacji z przeszłością".

Prezydent Niemiec podkreślił, że właśnie z tego powodu uczestniczy w tym okresie w uroczystościach upamiętniających 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w ramach których był pod koniec sierpnia w miejscu masakry ludności cywilnej dokonanej przez SS i Wehrmacht w Toskanii w sierpniu 1944 roku.

"Chcę pokazać, że nasz udział we wspólnych uroczystościach jest dla mnie czymś więcej niż uznaniem winy niemieckiej. To przede wszystkim pragnienie zwrócenia ku przyszłości drogi pojednania, jaką kroczą wspólnie Niemcy i Włochy"

- dodał Steinmeier w wywiadzie dla włoskiego dziennika.

Następnie stwierdził, że "to jest właściwy sposób zmierzenia się z przeszłością: nie postrzegać jej za zamkniętą, ale jako wspólną odpowiedzialność za lepszą przyszłość".

"Mam nadzieję, że będziemy mogli podążać tą drogą także z Polską, nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz. To moje wielkie pragnienie i w tym duchu wypowiadałem się w przeszłości podczas moich rozmów w Polsce: podążać drogą pojednania podjętą z trudem i bólem przez pokolenia przed nami"

- powiedział Steinmeier.

Niemiecki prezydent zastrzegł, że "nie oznacza to zapominania o przeszłości, ale przyznanie się do niemieckich win i świadomość odpowiedzialności". Steinmeier zadeklarował też, że z Polską Niemcy chcą pracować nad wspólną przyszłością "w ramach relacji dobrego sąsiedztwa, zwłaszcza w optyce wspólnej europejskiej przyszłości".

Jego zdaniem uczyniono już "wiele postępów na tej drodze".

Polskie władze wielokrotnie w ostatnim czasie zapowiadały, że będą się domagać od Niemiec reparacji wojennych, gdyż, jak wyjaśniano, sprawa ta nie została po II wojnie światowej w należyty sposób załatwiona. Niemiecki rząd stoi na stanowisku, że z punktu widzenia Berlina sprawa reparacji jest zamknięta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl