Spotykam się z mieszkańcami; bez dialogu, bez współpracy, bez szczerego podejścia do mieszkańców, do ludzi, którym będzie się chciało pomagać po zwycięstwie, nic się nie uda

– mówił Płażyński podczas konwencji samorządowej PiS w Warszawie.

Jego zdaniem, to mieszkańcy bowiem znają lokalne problemy i wiedzą co w swoim mieście chcą zrobić.

Dotychczas w Gdańsku władza zamknęła się w kryształowych pałacach, nie wychodziła do ludzi i to na pewno w Gdańsku trzeba zmienić. Trzeba przywrócić wiarę w to, że polityka, szczególnie na szczeblu samorządowym potrafi być bardzo blisko, nie odgradza się

– powiedział Płażyński.

Wskazał, że podczas rozmów słyszy postulat by zrobić coś, żeby na poziomie samorządowym "polityka nie była brudna, żeby przywrócić wiarę w to, że polityka to coś więcej niż ciągłe straszenie, ciągłe malkontenctwo, wytyczanie kolejnych nowych sporów, że polityka to piękna służba publiczna i troska o dobro społeczne".

"Nadchodzi czas jesiennych wyborów, w których zadecydujemy nie tylko w Gdańsku ale w innych miastach, powiatach, gminach, jak władza będzie rozmawiać z ludźmi, czy będzie prawdziwą zmianą"

– stwierdził kandydat na prezydenta Gdańska.