W Szczecinie już oficjalnie start w jesiennych wyborach zapowiedział urzędujący prezydent Piotr Krzystek. Jest on postrzegany jako faworyt. Prawo i Sprawiedliwość wystawiło znanego szczecińskiego polityka Bartłomieja Sochańskiego, w latach 90. prezydenta Szczecina, byłego członka Unii Wolności, dziś już w PiS.

Nieoficjalnie jednak mówi się, że został on wystawiony tylko po to, aby powalczyć o dobry wynik i znaleźć się w drugiej turze z Piotrem Krzystkiem. 

– Szanse Sochańskiego na wygraną z urzędującym od trzech kadencji Piotrem Krzystkiem są niewielkie

– mówi jeden z działaczy szczecińskiego PiS.

– Ważne, aby wygrał ze Sławomirem Nitrasem z PO i jest na to bardzo duża szansa

– dodaje.

Poseł Sławomir Nitras jest wspólnym kandydatem Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Choć atutuem Nitrasa jest jego rozpoznawalność w skali kraju, na Pomorzu ma przede wszystkim wizerunek awanturnika politycznego. W Szczecinie wciąż mieszkańcy pamiętają o jego licznych skandalach. Wyczyny typu jazda pod prąd na autostradzie w Niemczech, rozbicie służbowego samochodu czy posłużenie się kłamstwem, żeby przed laty zdyskredytować Teresę Lubińską, kandydatkę PiS na prezydenta Szczecina, mocno wryły się w pamięć mieszkańcom Szczecina.

Aby zwiększyć szansę Sochańskiego, zachodniopomorski PiS zaproponował pierwsze miejsce na liście do sejmiku radnej miejskiej Małgorzacie Jacynie-Witt. To radna niezrzeszona, która od lat startuje na stanowisko prezydenta Szczecina i jej udział w jesiennych wyborach odbierałby głosy głównie mec. Sochańskiemu. Propozycje PiS dla Jacyny-Witt to także ukłon w stronę prezydenta Piotra Krzystka, ponieważ radna od lat krytykowała prezydenta Szczecina. Start w wyborach do sejmiku tę krytykę ograniczy.

PiS liczy na 12-13 miejsc w 30-osobowym sejmiku województwa, jednak to zbyt mało,by decydować o wyborze marszałka. Najbardziej realnym koalicjantem Prawa i Sprawiedliwości wydaje się być SLD.

Więcej szczegółów w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!