W Chemnitz znów gorąco

Około 1,5-2 tys. osób zebrało się dziś wieczorem na demonstracji prawicowo-populistycznego ruchu „Pro Chemnitz” w tym mieście na wschodzie Niemiec, podczas gdy na pobliskim stadionie rozpoczęło się spotkanie lokalnych władz z mieszkańcami.

Dees Chinniah \ CC BY-ND 2.0

Według agencji dpa, powołującej się na wstępne oceny osób na miejscu, protest prawicy na ulicy w sąsiedztwie stadionu zgromadził ponad 1000 osób. Na 1,5-2 tys. liczebność demonstracji ocenił reporter dziennika „Sueddeutsche Zeitung”, relacjonujący przebieg obu wydarzeń w Chemnitz.

Szef MSW w regionalnym rządzie Saksonii Roland Woeller podkreślił, że „atmosfera jest nadal napięta”, ale porządku strzegą lokalni policjanci przy wsparciu funkcjonariuszy z innych landów oraz z federalnych sił policji i policyjnych sił specjalnych.

Media piszą o licznej obecności policji, która otoczyła miejski stadion. Osoby zamierzające wziąć udział w dialogu obywatelskim poddawane były kontroli osobistej. Policjanci starali się nie dopuścić, by osoby chcące wejść na stadion, w tym sympatycy skrajnej prawicy, połączyły się z uczestnikami demonstracji „Pro Chemnitz”.

Po demonstracjach prawicy i lewicowych kontrdemonstracjach lokalna policja była krytykowana za wystawienie zbyt małej liczby funkcjonariuszy.

„Sueddeutsche Zeitung” zauważa, że w przeciwieństwie do sytuacji z poprzednich dni, tym razem nie została zaplanowana kontrdemonstracja lewicy.

Dzisiejszy dialog obywatelski, z udziałem członków władz lokalnych i regionalnych oraz ok. 550 mieszkańców, był zaplanowany z dużym wyprzedzeniem i miał dotyczyć różnych tematów.

Źródłem napięć w Chemnitz jest incydent z niedzieli, gdy na festynie miejskim doszło do bójki z udziałem kilku osób różnej narodowości, w której ranne zostały trzy osoby; jedna z nich - 35-letni Niemiec - później zmarła. Wydano nakaz aresztowania dwóch osób - 22-letniego Irakijczyka oraz 23-letniego Syryjczyka.

Dziś saksońskie ministerstwo sprawiedliwości poinformowało, że ustalono źródło wycieku nakazu aresztowania domniemanego sprawcy zabójstwa. Osoba, która wbrew prawu opublikowała w internecie ten dokument, to pracownik służby więziennej w Dreźnie. Został on zawieszony w pełnieniu obowiązków ze skutkiem natychmiastowym - przekazano. Dziennik „Bild” podał wcześniej, że mężczyzna zgłosił się sam.

Prokuratura nadal nie ujawnia informacji na temat motywów niedzielnego ataku. Dziś nie odniesiono się też do medialnych doniesień, jakoby w kłótni, podczas której doszło do zabójstwa, chodziło o papierosy lub kradzież karty bankomatowej.

Nakaz aresztowania, z zaczernionymi fragmentami, pojawił się m.in. na stronach internetowych „Pro Chemnitz”, lokalnych struktur populistyczno-prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) oraz Lutza Bachmanna, założyciela antyislamskiego i antyimigracyjnego ruchu Pegida.

 

 



Źródło: PAP, niezalena.pl

 

#Chemnitz #Niemcy #policja

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo