Rasizm w niemieckiej kadrze? Oezil oskarża, Loew wyjaśnia

Mesut Oezil / By Steindy (talk) 11:56, 27 June 2011 (UTC) - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15633275

  

Trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec Joachim Loew przyznał, że był zaskoczony oskarżeniami Mesuta Oezila, który ujawnił, że traktowano go w sposób dyskryminujący ze względu na jego tureckie pochodzenie. 29-letni pomocnik 22 lipca oficjalnie zrezygnował z gry w drużynie narodowej.

"W moim zespole nigdy nie widziałem żadnych zachowań mających znamiona rasistowskich" - powiedział Loew. Szkoleniowiec dodał, że między zawodnikami panowały dobre, nawet koleżeńskie stosunki.

Oezil wyjaśniając powody swojej decyzji napisał w mediach społecznościowych, że opuszcza reprezentację "z powodu poczucia rasizmu i braku szacunku".

"Nigdy nie zauważyłem, że Mesut jest niezadowolony z atmosfery wokół jego osoby. Jestem rozczarowany, że nigdy o tym ze mną nie rozmawiał. Mam jednak nadzieję, że będzie jeszcze okazja do omówienia tego tematu i wyjaśnienia sobie wszystkich niejasności" - zaznaczył szkoleniowiec.

Pierwsze kontrowersje wokół jego osoby zaczęły się jeszcze przed mistrzostwami świata w Rosji, kiedy wraz z kolegą z reprezentacji Ilkayem Guendoganem zrobił sobie zdjęcie z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Fotografia pojawiła się w mediach 14 maja, dzień przed ogłoszeniem przez Loewa wstępnej kadry na mistrzostwa świata w Rosji. Obaj reprezentanci Niemiec wręczyli wtedy kontrowersyjnemu politykowi klubowe koszulki, a Guendogan napisał nawet na niej dedykację: "Dla mojego prezydenta".

W Niemczech pojawiło się natychmiast wiele głosów oburzenia, niektórzy domagali się nawet usunięcia obu graczy z drużyny narodowej za udział w kampanii wyborczej i wspieranie polityka z Turcji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Fundamentalne znaczenie historii. „Wyrządzono nam wiele złego, jeśli chodzi o nieprawdę”

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

- Historia ma fundamentalne znaczenie wspólnototwórcze oraz państwowotwórcze. Nie byłoby takiej Polski, jaką mamy dzisiaj gdyby nie wielkie państwa dzieło dokumentowania, uczenia, kształcenia - mówił prezydent Andrzej Duda w Lublinie podczas XX Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich.

"Historia ma fundamentalne znaczenie wspólnototwórcze, historia ma fundamentalne znaczenie państwowotwórcze"

- oświadczył prezydent podczas uroczystości.

W przekonaniu Andrzeja Dudy "nie byłoby takiej Polski, jaką mamy dzisiaj - dumnej, kroczącej pod biało-czerwonymi sztandarami w Marszu Niepodległości 11 listopada, w setną rocznicę jej odzyskania przez Polskę, gdyby nie wielkie państwa dzieło dokumentowania, uczenia, kształcenia".

"Kształcenia kolejnych także i pokoleń historyków na polskich uczelniach. Tych, którzy wykonują tą najbardziej fundamentalną pracę - idą do szkoły podstawowej czy liceum czy innej i uczą młodzież tego, co w naszej historii ważne, tego, co powinno być mocno zapamiętane po to, żeby wiedzieć, jaka ta historia była i po to, żeby wiedzieć, gdzie w tej historii można spokojnie ocenić, że np. popełniono błędy"

- mówił prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że z szacunkiem pochyla przed środowiskiem polskich historyków.

"Wykonujecie państwo wspaniałe dzieło, za które jestem ogromnie wdzięczny"

- dodał.

Prezydent zwrócił uwagę, że w jednym z dokumentów zjazdu jest mowa o e-historii.

">>To be i or not to be<< - bardzo dobre pytanie. Kto wie, czy nie należy go rozumieć szeroko - albo być >>i<<, albo w ogóle nie być. Kto wie, czy taka właśnie nie jest przyszłość"

- zastanawiał się prezydent.

"Jeżeli miałbym o tej kwestii dyskutować, powiedziałbym: tak, myślę, że internet i ta powszechność w związku z tym dostępu do informacji, która jest dzisiaj i która jest coraz szersza, jest właśnie jednym z elementów tego wielkiego sukcesu propagowania historii, także i czegoś, co nazywa się polityką historyczną, do której także mam tą niezwykłą możliwość, że mogę się przyczyniać"

- mówił.

Według prezydenta to jest właśnie przyszłość - "możliwość bardzo szerokiego dostępu do wiedzy".

"To jest także i ogromna szansa - pokazywania młodzieży, ale przede wszystkim także i pokazywania światu naszej historii światu takiej, jaka ona była. To jest wielka szansa, którą musimy wykorzystać dlatego, że stało się wiele złego, wyrządzono nam wiele złego, jeśli chodzi o nieprawdę historyczną" 

- przekonywał.

W tym kontekście przypomniał sformułowanie "polskie obozy śmierci" - jak ocenił - "dramatyczne" z punktu widzenia naszego kraju.

"Musimy z tym konsekwentnie walczyć, ale musimy także jak najszerzej propagować naszą prawdę. To jest wielkie państwa zadanie, myśleć o tej prawdzie, ale także zastanawiać się nad tym, w jaki sposób podawać ją, by była jak najbardziej przystępna, by w możliwie najlepszy sposób trafiała do adresatów, czyli do wszystkich"

- wskazywał.

Zaapelował, by właśnie te tematy stały się przedmiotem dyskusji podczas zjazdu.

"One są niezwykle ważne dla naszej przyszłości"

- zaznaczył.

Andrzej Duda podziękował historykom za wszystko, co czynią dla Polski.

"Jak wiecie: >>takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie<<. Mogę śmiało dzisiaj powiedzieć, że pod tym względem polscy historycy są jedną z najpiękniejszych naszych grup społecznych"

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl