Grupa nastolatków pobiła policjanta

/ flickr.com/Lukas Plewnia/CC BY-SA 2.0

  

– Policjant z Wołomina został pobity przez grupę pijanych nastolatków. Mundurowi zatrzymali dwóch napastników, wciąż ustalane są personalia pozostałych – poinformował rzecznik prasowy stołecznej policji, kom. Sylwester Marczak.

Marczak poinformował, że pobity policjant, który w chwili zdarzenia był po służbie, próbował rozdzielić bijących się mężczyzn. Poinformował, że jest policjantem i wezwał bijących się do zachowania zgodnego z prawem.

W tym momencie jeden z mężczyzn uciekł, a drugi zaatakował policjanta. Gdy policjant zastosował wobec agresora chwyty obezwładniające, podbiegł do niego drugi napastnik i kopnął go w głowę. Gdy upadł, policjant był kopany przez grupę napastników w głowę i klatkę piersiową. Stracił na chwilę przytomność. Po chwili na miejscu pojawiły się patrole – powiedział rzecznik KSP.

Poinformował, że policja zatrzymała dwie osoby. Obaj napastnicy, 16- i 18-latek, byli nietrzeźwi. Policja wciąż ustala personalia pozostałych.

Ich zatrzymanie pozostaje jedynie kwestią czasu. Policjantowi udzielono niezbędnej pomocy medycznej – dodał Marczak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Berlin i Bruksela uderzą się w pierś? Niemiecki dziennik apeluje o zmianę podejścia do Polski

/ Twitter/@pisorgpl

  

Historyczny wynik Prawa i Sprawiedliwości odbił się dziś szerokim echem w światowych mediach. Niemiecki „Taggesspiegel” apeluje o zmianę podejścia Berlina i Brukseli wobec Polski. Jak wskazuje lewicowo-liberlalny dziennik, „wyczerpała się strategia polegająca na taktycznym wyczekiwaniu, że ugrupowanie rządowe osłabnie”.

Relacje między Polską a Niemcami w ostatnich czterech latach nie były łatwe. Teraz mogą skomplikować się jeszcze bardziej, chyba że rządy obu krajów potraktują polskie wybory jako cezurę, sporządzą trzeźwy bilans i na jego podstawie zbudują nowy sposób obchodzenia się ze sobą nawzajem

- pisze w poniedziałek czołowy publicysta "Tagesspiegla" Christoph von Marschall na stronie internetowej dziennika. 

Przekonuje, że wszyscy z Berlina i Brukseli, którzy wcześniej obrali strategię taktycznego wyczekiwania na osłabienie rządu PiS, muszą obecnie uderzyć się w pierś. Dalsze dystansowanie się wobec Warszawy nic nie da - konstatuje von Marschall.

Gorzej, wzajemne robienie sobie na złość wyrządzi poważne szkody, ponieważ ograniczy zdolność UE do działania w fatalnej sytuacji międzynarodowej, w której Unia musi stać się bardziej skuteczna. Należy więc mieć nadzieję, że wszystkie strony będą teraz dążyć do zbliżenia i równowagi

- pisze berliński dziennik, stawiając jednocześnie tezę, że wysoka wygrana Prawa i Sprawiedliwości pozwoli polskiemu rządowi na mniej drażliwe podejście do kwestii spornych. 

"Władza ugrupowania nie jest zagrożona. Presja na mobilizowanie bazy wyborczej za pomocą antyniemieckiej retoryki jest mniejsza (...). Ze strony Berlina i Brukseli należałoby tak czy owak spodziewać się gotowości do umiarkowania" - postuluje von Marschall.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl