Wydaje się, że prezydent Adamowicz traktuje politykę historyczną i tożsamościową jako pewien oręż walki politycznej i służy mu ona nie budowaniu wspólnoty, a sianiu pewnego zamętu, tworzenia podziałów, rozpalania kolejnych pożarów, co wydaje się bardzo niewłaściwe i szkodliwe dla gdańszczan i Polaków i dla samego miasta Gdańska – mówił na konferencji prasowej Kacper Płażyński.

Konferencję prasową poprzedziło złożenie przez Płażyńskiego wieńca pod Pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. W obu wydarzeniach towarzyszył politykowi PiS historyk Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, prof. Andrzej Nowak.

Prezydent odwołuje się często do czasów Wolnego Miasta Gdańska, czy też do tzw. wyzwolenia miasta przez bolszewików. To są działania, które nie znajdują we mnie zrozumienia (...) To gangrena zupełnie niezrozumiała, którą wpuścił pan prezydent Adamowicz fetowania czasów, kiedy Gdańsk był miastem nazistowskim, To gangrena, która polega też na tym, że co roku obchodzi się w sposób uroczysty przybycie tutaj wojska bolszewickiego, które dokonywało gwałtów, zniszczyło nasze miasto – mówił.

Zdaniem kandydata Zjednoczonej Prawicy, taka polityka nie tylko "nie jest zgodna z polską racją stanu", ale też "krzywdzi nas, Polaków mieszkających w tym mieście".

Krzywdzi nasze rodziny, naszych przodków, którzy walczyli o wolną Polskę. I to trzeba zmienić. Mamy pięknych bohaterów, mamy piękne karty historii w Gdańsku, które trzeba Polakom przypominać, a nie opierać polityki tożsamościowej na tych fragmentach historii, które po prostu są antypolskie. Kilka dni temu jadąc południowymi dzielnicami dostrzegłem, że powstaje nowe osiedle o nazwie Wolne Miasto. To jest niezrozumienie historii naszego narodu i naszego miasta i temu trzeba powiedzieć basta – podkreślił.

Prof. Nowak dodał, że "patrząc spoza Gdańska na politykę historyczną Pawła Adamowicza nie można oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z jakimś szaleństwem, nie tylko totalnym zakłamaniem historii, ale jakąś aberracją umysłową".

Prof. Nowak oświadczył też, że popiera kandydaturę Płażyńskiego na prezydenta Gdańska.

Nieznajomość historii 1000-letniego miasta, jakim jest Gdańsk: miasta w swojej historii wielokulturowego i wielonarodowego nie usprawiedliwia kandydata PiS na prezydenta. Widać, że Kacper Płażyński swoją narrację postanowił oprzeć na straszeniu nas Niemcami i umniejszaniu inteligencji gdańszczanek i gdańszczan – głosi, przekazane PAP, stanowisko prezydenta Gdańska.

Dodał, że "są tacy, którzy rzeczywiście wszędzie widzą +czających+ się Niemców i próbują na tym budować swój polityczny kapitał".

To bardzo smutne. Gomułka w latach 50-tych próbował zmienić historię opowiadając o prapiastowskim grodzie Szczecin czy Gdańsk, ale czy na fałszowaniu historii nam zależy? Jesteśmy Europejczykami, Polakami i gdańszczanami i jesteśmy z tego dumni. Być może Kacper Płażyński nie jest dumny z tego, że jest gdańszczaninem, ale wtedy powinien zastanowić się, czy chce zostać prezydentem tego miasta – oświadczył.