Niecodzienna promocja filmu. Aktor uczy internautów... kaszubskiego!

Łukasz Fabijański na planie "Kamerdynera" / fot. mat.pras.

  

Odtwórca głównej roli w nowym filmie Filipa Bajona „Kamerdyner” podjął się niełatwego zadania. Seria filmów „Ucz się kaszubskiego z Kamerdynerem” pozwoli widzom poznać piękno i oryginalność języka kaszubskiego. Jak powiedzieć kocham? Jak wznieść toast? Poprosić do tańca? Sprawdź, to nie takie trudne! - zachęca dystrybutor obrazu "Kamerdyner" NextFilm.

Film „Kamerdyner” rzuca światło na ważne, choć nieznane szeroko wydarzenia, które miały miejsce na Kaszubach w pierwszej połowie XX wieku. Praca nad filmem stanowiła ogromne wyzwanie dla obsady – po raz pierwszy w historii polskiej kinematografii część dialogów została napisana po kaszubsku. W tym języku mówią m.in.: Janusz Gajos, wcielający się w rolę Bazylego Miotke, Sebastian Fabijański w roli Mateusza Krola i Diana Zamojska grająca Urszulę Miotke. Dzięki krótkim lekcjom, które nagrał Sebastian Fabijański, widzowie będą mieli szansę wejść w świat języka i kultury Kaszubów, dowiedzą się, jak w języku kaszubskim wyznać miłość, wyrazić tęsknotę czy zaprosić do tańca. 

„Kamerdyner” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i opowiedziana z epickim rozmachem historia splątanych losów Polaków, Kaszubów i Niemców na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX stulecia. Mateusz Krol (Sebastian Fabijański), kaszubski chłopiec, po śmierci matki zostaje przygarnięty przez pruską arystokratkę Gerdę von Krauss (Anna Radwan). Dorasta w pałacu. Rówieśniczką Mateusza jest córka von Kraussów Marita (Marianna Zydek). Między młodymi rodzi się miłość. Ojcem chrzestnym chłopca jest kaszubski patriota Bazyli Miotke (Janusz Gajos), który podczas konferencji pokojowej w Wersalu walczy o miejsce Kaszub na mapie Polski, a potem buduje symbol jej gospodarczego sukcesu Gdynię. Traktat wersalski, który daje Polsce niepodległość, sprawia, że von Kraussowie tracą majątek i wpływy. Wszyscy bohaterowie czują, że świat, który znali, wkrótce diametralnie się zmieni. Wśród żyjących obok siebie Kaszubów, Polaków i Niemców narastają niechęć i nienawiść. Wybucha II wojna światowa. W Lasach Piaśnickich naziści dokonują mordu na ludności cywilnej – pierwszego ludobójstwa tej wojny. 

Film „Kamerdyner” w reż. Filipa Bajona w kinach zagości od 21 września. W rolach głównych zobaczymy takich aktorów jak: Janusz Gajos, Sebastian Fabijański, Marianna Zydek, Adam Woronowicz, Anna Radwan, Borys Szyc, Łukasz Simlat, Daniel Olbrychski, Kamilla Baar-Kochańska, Marcel Sabat, Diana Zamojska oraz Sławomir Orzechowski. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: NextFilm, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rabin Schudrich: To, co mówi prezydent Putin, to jest kłamstwo

Rabin Polski Michael Schudrich / Jan Środa/Gazeta Polska

  

Rabin Polski Michael Schudrich dosadnie podsumował organizowane przez Mosze Kantora uroczystości w Jerozolimie w ramach Światowego Forum Holokaustu. Schudrich nie ma wątpliwości, że decyzja prezydenta Andrzeja Dudy, by nie uczestniczyć 23 stycznia w Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie, jest zrozumiała. W mocnych słowach rabin odniósł się natomiast do kłamstw na temat losów II wojny światowej i Holokaustu opowiadanych przez Władimira Putina.

Pamięć o Holokauście, którego straszliwym symbolem na wieki pozostanie Auschwitz, nie może być używana do rozgrywek politycznych. To bardzo smutne, że do tego dochodzi po 75 latach od wyzwolenia niemieckich obozów śmierci. Nie możemy na to pozwolić.
- powiedział PAP rabin Schudrich, odnosząc się do okoliczności towarzyszących obchodom rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau przez Armię Czerwoną, a także do dotychczasowych twierdzeń prezydenta Rosji Władimira Putina, który zarzucił Polsce i innym państw Europy Zachodniej wywołanie II wojny światowej.

Rabin przypomniał, że Związek Gmin Żydowskich w Polsce w niedawno wydanym oświadczeniu potępił twierdzenia Putina, uznając je za oburzające.

Polscy Żydzi przypomnieli, że pamięć o II wojnie światowej jest fundamentem współczesnej europejskiej tożsamości, a każde zafałszowanie tej pamięci bezpośrednio tej tożsamości zagraża.

„Dlatego z uznaniem zauważamy, jak uczciwie przedstawiciele najwyższych władz współczesnych Niemiec konsekwentnie od lat dają wyraz prawdzie o tej wojnie, której ich kraj był bezpośrednim sprawcą i winowajcą. Podobnej uczciwości życzymy też władzom Rosji, która wojnę zaczęła jako sojusznik Niemiec, by stać się jej główną ofiarą, a wreszcie ostatecznym zwycięzcą”.
- głosi oświadczenie Związku Gmin Żydowskich.

Rabin Schudrich, komentując wypowiedzi przedstawicieli władz Rosji dotyczące genezy II wojny światowej podkreślił, że są one niedopuszczalne.

Dla mnie to jest tragiczne; oczywiście można prowadzić gry polityczne, ale nie na Auschwitz. To, co mówi prezydent Putin, to jest kłamstwo.
- podkreślił Schudrich, zwracając szczególną uwagę na to, że władze II Rzeczypospolitej nie były w jakimkolwiek sojuszu z III Rzeszą Niemiecką.

Dodał też, że na wydarzenia 1938 r., do których odwołuje się Putin, nie można patrzeć z punktu widzenia tego, co działo się w okresie okupacji niemieckiej, bo przed wojną nikt, w tym nawet Niemcy, nie planowali masowej eksterminacji Żydów. Co prawda w Polsce szerzył się antysemityzm, ale żadne z państw nie planowało ludobójstwa.

Oczywiście antysemityzm to pierwszy krok do zagłady i bez przedwojennego antysemityzmu nie byłoby Holokaustu.
- zaznaczył.

Rabin Schudrich sprzeciwił się również manipulacjom prezydenta Rosji wobec ambasadora RP w Berlinie Józefa Lipskiego, który w 1938 r. rozmawiał z Adolfem Hitlerem. Tak jak Związek Gmin Żydowskich rabin przypomniał, że Polska popierała emigrację swej 10-procentowej żydowskiej mniejszości, ale czyniła to po części we współpracy z ruchem syjonistycznym, któremu udzielała potajemnie wojskowego wsparcia.

Pomoc dla Żydów w emigracji do Palestyny nie miała nic wspólnego z Holokaustem, bo byli Żydzi, którzy chcieli tam emigrować, choć byli również Żydzi, którzy nie chcieli emigrować. Dlatego mówienie o tym, że ambasador Lipski popierał Holokaust jest 100-procentowym kłamstwem. To jest fałszowanie historii, a ja jako obywatel Polski nie mogę milczeć. Wiem, że mojego głosu prezydent Rosji nie usłyszy, ale mam obowiązek mówić o tym głośno.
- stwierdził.

Rabin podkreślił też, że decyzja prezydenta Andrzeja Dudy, by nie uczestniczyć 23 stycznia w Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie, jest zrozumiała. Decyzję tę prezydent uzasadnił faktem, że organizatorzy forum, które odbędzie się w Instytucie Yad Vashem, nie umożliwili zabrania głosu przedstawicielowi Polski. Prezydent podkreślił przy tym, że jest to stanowisko jego oraz rządu.

Pan prezydent miał prawo tak zdecydować, a ja całkowicie rozumiem jego decyzję.
- powiedział rabin Schudrich.

Rabin zwrócił także uwagę na prywatny charakter uroczystości w Jerozolimie.

Warto mieć na uwadze to, że mimo iż w tych uroczystościach wezmą udział przedstawiciele wielu państw, w tym najwyższych władz Izraela, to jednak nie są to państwowe uroczystości. Moim zdaniem i tak najważniejsze uroczystości odbędą się 27 stycznia w Auschwitz. Dla mnie zawsze będzie najważniejsze to, by oddać hołd ofiarom Holokaustu dokładnie w tym miejscu, gdzie do niego doszło, czyli na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. To powinno być oczywiste. Tak samo jak rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej cały świat obchodził w Polsce, w tym w zbombardowanym w 1939 roku Wieluniu czy tak jak rocznicę lądowania w Normandii obchodzono w Normandii, to tak samo powinno być z obchodami 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, czyli na terenie byłego obozu
- powiedział i przypomniał, że organizatorem wydarzenia w Jerozolimie jest rosyjsko-izraelski oligarcha Mosze Kantor.

Rabin Schudrich wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem główne uroczystości powinny odbywać się właśnie w Auschwitz. Dodał też, że o randze wydarzenia w byłym obozie Auschwitz będzie decydować przede wszystkim obecność byłych więźniów, którzy osobiście doświadczyli wielkiego cierpienia.

Do wyzwolenia KL Auschwitz nie doszło w Jerozolimie ani w Berlinie, lecz w okupowanym przez Niemców Oświęcimiu. [...]  W pamięci o Holokauście najważniejsze jest to, by umieć w porę dostrzec nienawiść jednego człowieka do drugiego. Być czujnym, gdy pojawia się nie tylko antysemityzm, ale również inne anty-, np. nienawiść do chrześcijan, muzułmanów czy uchodźców, którzy potrzebują naszej pomocy. Gdy pojawia się nienawiść, musimy mówić o niej jasno i głośno. To nasz obowiązek moralny. Nie wolno nam milczeć tak, jak świat milczał w latach Holokaustu
- podkreśla rabin Schudrich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts