Tajemnice wołomińskiej kasy

  

Jeśli dziś nie uda się kompleksowo wyjaśnić afery SKOK Wołomin, przez najbliższe lata będzie ona odbijała się czkawką. Aby to się udało, prokuratura i służby powinny się skupić nie tylko na ściganiu słupów, ale dokładnie zbadać dwa dużo istotniejsze wątki.

Pierwszy: dokąd trafiły pieniądze z upadłej kasy wyciągane przez łańcuszek słupów? Nie jest to trudne. Wystarczy prześledzić przelewy. Wtedy się uda odkryć takich beneficjentów, jak np. mało znany opinii publicznej polski miliarder G., od lat mieszkający poza krajem. Drugi: pranie brudnych pieniędzy pochodzących głównie z oszustw podatkowych i nielegalnego hazardu. Były one legalizowane dzięki słupom. Wyjaśnienie tego wątku też nie jest trudne. Oczywiście same słupy nic nie wiedzą, bo spora część z nich to zwykłe pijaczki lub bezdomni. Umyci i ubrani tylko po to, aby zaciągnąć kredyt.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl