Tym razem neonaziści demonstrują w Sztokholmie. Panie Verhofstadt, czemu Pan milczy??!

/ Fredrik Persson/TT

  

Członkowie neonazistowskiego Nordyckiego Ruchu Oporu dostali pozwolenie na legalny przemarsz ulicami Sztokholmu. Organizacja ta, która nawołuje do zainstalowania neonazistowskich rządów za pomocą przewrotu i chwaliła Adolfa Hitlera, ma też nastawienie antyizraelskie i antyamerykańskie. Czy sprawa zostanie podjęta na forum Parlamentu Europejskiego, gdzie o polskim Marszu Niepodległości Guy Verhofstadt mówił jako o "marszu tysięcy faszystów"?

Neonazistowski Nordycki Ruchu Oporu dostał pozwolenie na marsz ulicami Sztokholmu, choć w ostatniej chwili policja zmieniła trasę, skracając jego długość.

Oburzeni tym szwedzcy neonaziści postanowili - zamiast maszerować - przeprowadzić demonstrację w miejscu, w którym mieli rozpocząć przemarsz. Czyli na placu Kungsholmstorg.

"Nie jest to dla nas problem. Cokolwiek się wydarzy, będziemy czujni" - powiedział rzecznik sztokholmskiej policji Lars Byström portalowi "The Local". - Jak na razie jest dość spokojnie i cicho - dodał.  

Wcześniej sześć partii politycznych apelowało o cofnięcie zgody na marsz Nordyckiego Ruchu Oporu. Ale szwedzki sąd administracyjny orzekł, że nie ma podstaw, aby zakwestionować decyzję policji o zezwoleniu.

Tymczasem polscy skrajni narodowcy z ONR - określani przez polskie mainstreamowe media jako "naziści" - to przy prawdziwych neonazistach z Nordyckiego Ruchu Oporu centrowe baranki. Założycielem tego szwedzkiego ugrupowania jest Klaus Lund - bandyta skazywany za napad na bank, nieumyślne spowodowanie śmierci i nielegalne posiadanie broni.

Nordycki Ruch Oporu stawia sobie za cel obalenie demokratycznej władzy i wprowadzenie neonazistowskiej dyktatury - nawet za cenę rozlewu krwi. Jej członkowie chwalili Adolfa Hitlera. W 2017 r. trzech mężczyzn powiązanych z tą formacją zostało skazanych za zamachy bombowe w Göteborgu w latach 2016-2017 (jeden z ładunków eksplodował w ośrodku dla uchodźców). Co ciekawe, dwóch z nich - jak się okazało - odbywało wcześniej paramilitarne przeszkolenia w Rosji.

Szwedzcy neonaziści za wrogów uważają m.in. Żydów i Amerykanów. Z użyciem ognia protestowali przed ambasadą USA w Sztokholmie przeciw bombardowaniu syryjskich instalacji wojskowych, a w lipcu 2018 r. napadli na dwóch proizraelskich działaczy w Gotlandii.

Dodajmy, że kilkanaście dni temu w Berlinie - w rocznicę śmierci współpracownika Hitlera, Rudolfa Hessa - bezkarnie świętowali niemieccy neonaziści. A w Polsce Hanna Gronkiewicz-Waltz rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego....

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: local.se, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kondolencje dla rodziców Szymona

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/RitaE

  

Śmierć Szymona to trudna wiadomość; wszyscy liczyliśmy na cud i - jak widać - ten cud się nie zdarzył - powiedział we wtorek rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak, składając rodzicom zmarłego dziecka kondolencje.

Szymon przebywał w szpitalu przy ul. Niekłańskiej od stycznia z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. We wtorek pracownicy Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej w Warszawie poinformowali o śmierci 11-miesięcznego dziecka.

W związku ze śmiercią Szymona rzecznik praw dziecka podczas konferencji prasowej złożył kondolencje rodzinie. Podziękował również "wszystkim zaangażowanym w sprawę lekarzom, specjalistom".

W tym bardzo profesjonalnym gronie widać było empatię i ogromne emocje. Myślę, że dotąd niespotykane, bo tego typu sprawa jest precedensowa w Polsce 

- podkreślił Mikołaj Pawlak.

Wskazał, że w poniedziałek wziął udział w konsylium lekarzy w sprawie Szymona. "To, że zostałem zaproszony na konsylium nie jest praktyką powszechną, natomiast jako prawnik i RPD byłem od tego, żeby stać na straży prawa dziecka do życia i do zdrowia" - podkreślił. Dodał, że "było to bardzo specjalistyczne spotkanie z udziałem kilku konsultantów krajowych z zakresu pediatrii i neonatologii oraz opieki paliatywnej".

Pawlak zaznaczył jednocześnie, że szczegółów tego spotkania nie przedstawi "z uwagi na jego charakter i tajemnicę, jaką jesteśmy związani". Poinformował natomiast, że po konsylium "do późnych godzin" rozmawiał z rodzicami Szymona. "Oferowałem im pomoc psychologiczną, żeby z nimi porozmawiać, powyjaśniać pewne specjalistyczne kwestie" - mówił.

To, że Szymon zmarł to bardzo trudna wiadomość, bo my wszyscy, profesjonaliści, profesorowie, koordynatorzy krajowi, wszyscy liczyliśmy na cud i cen cud się, jak widać, nie zdarzył. Nie zawsze się zdarza 

- powiedział rzecznik praw dziecka. Wyraził jednocześnie opinię, że "lekarze robili wszystko co mogli - widziałem bardzo bogatą i rozbudowaną dokumentację, wszyscy po cichu liczyliśmy na odrobinę cudu, ale to się nie zdarzyło".

Mikołaj Pawlak zauważył również, że "prawo w Polsce jest tak skonstruowane, że te czynności związane z ratowaniem życia pozostają w decyzji lekarza". Podkreślił, że takie decyzje pochodzą od lekarzy "na podstawie zebranych wszelkich specjalistycznych informacji i badań".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl