W Podlaskim odkryto obronny gród podobny do Biskupina

Prace archeologiczne na terenie Jatwiezi Dużej / Muzeum Podlaskie w Białymstoku/https://www.facebook.com/MuzeumPodlaskie

  

Badania na łąkach w rejonie Jatwiezi Dużej, w gminie Suchowola, prowadzą archeolodzy z Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Natknęli się tam na ślady osady obronnej sprzed ok. dwóch i pół tysiąca lat, czyli z czasów grodów takich jak Biskupin. Na możliwość istnienia grodu w tym właśnie miejscu, wskazywała analiza dostępnych wcześniej materiałów z przeprowadzonego skanowania laserowego powierzchni Polski, po którym powstały cyfrowe modele terenu.

Skany oglądali specjaliści z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, który szukają nowych grodzisk.

– powiedział jeden z prowadzących badania, archeolog Adam Wawrusiewicz z Muzeum Podlaskiego.

Mamy do czynienia z dużym obiektem o charakterze obronnym. To jest taki majdan, który był być może w jakiś sposób wykorzystywany gospodarczo. Na tym majdanie mamy ślady przynajmniej czterech jam, z czego jeden z obiektów jest bardzo głęboki. Taka piwniczka zapewne służyła do przechowywania jakiś materiałów.

– dodał Wawrusiewicz.

Majdan był otoczony wałem ziemnym umocnionym konstrukcją kamienną. W trakcie eksploracji jest jeszcze pierwsza linia fosy wokół tego wału, odkryto ślady następnej linii wału i fosę zewnętrzną. W wykopach znaleziono fragmenty naczyń z późnej epoki brązu związanej z kulturą łużycką i kilkadziesiąt wyrobów krzemiennych.

Przed przystąpieniem do badań naukowcy dysponowali jedynie hipotezą dotyczącą obecności bardzo starych obiektów typu obronnego. Teraz „to, co mamy – to już są fakty” podkreślają archeolodzy.

Badania potrwają jeszcze kilka dni. Wstępnie wiek osady określono na ok. 2,5 tys lat. Zabezpieczono sporo próbek, które będą poddane szczegółowym badaniom metodą C14 zw. radiowęglową.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, Muzeum Podlaskie w Białymstoku
Tagi

Wczytuję komentarze...

Był pijany. Chciał płacić, za to czego nie kupił

zdjęcie ilustracyjne / IADE-Michoko CC0

  

Kierowca był tak pijany, że po przyjechaniu na stację benzynową chciał zapłacić za paliwo, którego nie zatankował - poinformowała dziś Straż Miejska m. st. Warszawy.

Strażnicy Miejscy, którzy w poniedziałek wieczorem tankowali paliwo do radiowozu na jednej ze stacji w Warszawie, musieli interweniować w sprawie pijanego mężczyzny. Jak poinformowała SM kierowca wysiadł z toyoty zaparkowanej przy dystrybutorze, po czym udał się bezpośrednio do budynku stacji.

O pomoc strażników poprosiła kobieta, która po chwili wyszła z pawilonu i poinformowała, że jakiś klient upiera się by zapłacić za paliwo, którego nie nalał do baku. „Mężczyzna bełkotał upierając się, że chce zapłacić za paliwo, które zatankował do swojej toyoty” - poinformowała SM.

Po przyjeździe policji mężczyzna stał się agresywny. „Nietrzeźwy kierowca zaczął wymachiwać rękami i przeklinać” - dodała SM. Badanie na komisariacie policji wskazało na alkomacie 2,5 promila (1,13 mg/l) alkoholu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl