Ciężkie pobicie w Łodzi! Powodem były kibicowskie sympatie

/ robci95; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Animozje między dwoma łódzkimi klubami piłkarskimi doprowadziły do ciężkiego pobicia 22-letniego mężczyzny. Doznał on poważnych obrażeń i trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło w Łodzi w nocy z 18 na 19 sierpnia.

Z ustaleń śledczych wynika, że 22-latek i jego kolega szli ul. Limanowskiego w stronę ul. Zgierskiej, gdy na swojej drodze spotkali kilku mężczyzn idących z przeciwka. Jeden nich zapytał, za którym klubem piłkarskim są. Kolega 22-latka, który wiedział, że jeden z napastników został wcześniej zaatakowany przez pseudokibiców "przeciwnego" klubu piłkarskiego, czując zagrożenie, uciekł.

22-latek został brutalnie zaatakowany. Według prokuratury napastnicy bili go pięściami i kopali po głowie oraz tułowiu. Zobaczył to przejeżdżający samochodem mężczyzna i powiadomił policję.

Funkcjonariusze na miejscu zdarzenia przystąpili do ratowania pokrzywdzonego oraz poszukiwania sprawców. 22-latek w stanie ciężkim trafił do szpitala. Doznał m.in. poważnych obrażeń głowy i klatki piersiowej.

Jeszcze tej samej nocy policjanci zatrzymali dwóch 19-latków i 21-latka. W bałuckiej prokuraturze usłyszeli oni zarzut udziału w pobiciu, w którego następstwie pokrzywdzony doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na wniosek prokuratora sąd we wtorek wydał nakaz aresztowania ich na trzy miesiące

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Nasza droga nie jest daremna, nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny”

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Podczas mszy Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę w Watykanie papież Franciszek mówił, że nie można dać się przytłoczyć przez "kamień" grzechu. Ojciec święty dodał, że Wielkanoc to "święto usuwania kamieni". Kościół - podkreślił Franciszek - nie może tracić ducha w obliczu niepowodzeń.

W homilii w bazylice Świętego Piotra papież przywołał obraz kobiet, które poszły do grobu Jezusa.

Obawiały się, że ich wyprawa będzie bezużyteczna, bo duży kamień tarasował wejście do grobu. Droga tych kobiet jest również naszą drogą

- wyjaśnił Franciszek.

Wydaje się - dodał - że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu. Wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza. Obietnice proroków o smutną obojętność ludu. Podobnie również w dziejach Kościoła i w historii każdego z nas: zdaje się, że przebyte kroki nigdy nie doprowadzą do celu. Dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny

- wskazał papież.

Ojciec święty mówił, że Bóg usuwa "najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania: śmierć, grzech, lęk, światowość".

Ludzkie dzieje nie kończą się na kamieniu nagrobnym, ponieważ dzisiaj odkrywają żywy kamień: Jezusa zmartwychwstałego. My, jako Kościół, jesteśmy na Nim zbudowani, i nawet gdy tracimy ducha, kiedy jesteśmy kuszeni, aby osądzać wszystko na podstawie naszych niepowodzeń, On przychodzi, aby uczynić wszystko nowe, obalić nasze rozczarowania

- powiedział Franciszek. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl