Minister ujawnia: „Firmy nie chcą ubezpieczać rolników”. Zapowiada spore zmiany!

/ PublicDomainImages; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski ujawnił, że firmy ubezpieczeniowe boją się i nie chcą ubezpieczać upraw rolnych. Jednocześnie zapowiada on wprowadzenie zmian, które mogłyby rozwiązać ten problem.

- W Polsce system ubezpieczeń od wielu lat jest niesprawny, firmy nie chcą ubezpieczać rolników - mówił szef resortu rolnictwa na antenie Polsat News.

Przyznał on, że firmy ubezpieczeniowe boją się „jak ognia” ubezpieczeń rolnych, uznając, że można na tym stracić. Dodał, że rząd PiS przeznaczył kilkaset milionów złotych na dopłaty do składek płaconych przez rolników, ale to nie przynosi efektów, trzeba więc przemyśleć system ubezpieczeń.

Zdaniem ministra trzeba będzie utworzyć państwowe towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych, choć - przyznał - nie będzie to proste do wprowadzenia. Albo specjalny system ubezpieczeń, który funkcjonuje tylko w nielicznych krajach na świecie, np. w Holandii czy w Stanach Zjednoczonych.

Chodzi o ubezpieczenie od zmniejszenia dochodów rolniczych. Ardanowski przyznaje, że jest to skomplikowany mechanizm, ale sprawia on, że jeżeli, z powodów niezawinionych przez rolnika, jego dochody spadają - w stosunku do średniej z ostatnich trzech lat lub pięciu lat - wtedy firma ubezpieczeniowa, działająca za zasadach wzajemności członkowskiej, może pomóc rolnikowi w „przetrwaniu” do lepszych czasów.

Obecnie w konsultacjach społecznych jest projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach rolnych. Zaproponowano w nim możliwość ubezpieczenia od suszy na korzystniejszych dla rolnika warunkach, przy zachowaniu dopłaty z budżetu państwa. Projektowane przepisy - w ocenie resortu rolnictwa - mają zwiększyć zainteresowanie rolników ubezpieczeniami.

Krajowe przepisy zobowiązują rolnika do ubezpieczenia co najmniej połowy powierzchni swoich upraw, na które otrzymuje on dopłaty bezpośrednie. W Polsce jest ponad 14 mln hektarów gruntów ornych, w 2017 r. ochroną ubezpieczeniową objęto tylko 3,3 mln ha upraw rolnych.

W tegorocznym budżecie na wydatki na ubezpieczenia rolne przewidziano ok. 850 mln zł, w 2019 r. na ten cel powinna być przeznaczona porównywalna kwota.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie prezydentem do 2030 roku

zdjęcie ilustracyjne / Christine Clark CC BY 2.0

  

Egipska komisja wyborcza podała dziś wieczorem, że uczestnicy trzydniowego referendum w sprawie poprawek do konstytucji opowiedzieli się za umożliwieniem prezydentowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu pozostania na stanowisku do 2030 roku.

Przewodniczący Komisji Laszin Ibrahim poinformował, że poprawki zaaprobowało 88,83 procent głosujących. Frekwencja w referendum, które zakończyło się w poniedziałek, wyniosła 44,33 procent.

Według poprzednich zasad Sisi powinien ustąpić w 2022 roku po zakończeniu drugiej czteroletniej kadencji. Dzięki zmianie art. 140 ustawy zasadniczej ma on prawo do przedłużenia obecnej kadencji o dwa lata i może ubiegać się o jeszcze jedną, tym razem już sześcioletnią kadencję, co potencjalnie doprowadzi do tego, że utrzyma się na urzędzie do 2030 roku.

Zgodnie z poprawkami prezydent będzie mógł wyznaczać sędziów. Zostanie też rozszerzona rola armii, a także jurysdykcja sądów wojskowych w sprawach dotyczących cywilów. Będzie przywrócony Senat, a w Izbie Reprezentantów, która będzie niższą izbą parlamentu, jedna czwarta miejsc będzie zarezerwowana dla kobiet.

Członkowie partii opozycyjnych głosowali przeciwko zwiększeniu uprawnień prezydenta, lecz mają oni zbyt mało głosów w parlamencie, aby nie dopuścić do zatwierdzenia propozycji zmiany konstytucji. Argumentują oni, że nowe prawo to droga do autorytaryzmu i ograniczenia niezależności sądów.

Sisi stał na czele wojskowego przewrotu, wskutek którego w 2013 r. odsunięto od władzy demokratycznie wybranego prezydenta Mohammeda Mursiego. W 2014 r. został wybrany na prezydenta, a w zeszłym roku zapewnił sobie reelekcję - w głosowaniu, w którym praktycznie nie miał konkurentów, bo jego potencjalnych rywali zmuszono do rezygnacji bądź aresztowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl