Nie ujawnią danych osobowych zbiegłych więźniów, bo ci... nie wyrazili na to zgody

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/bbran19

  

Bułgarski resort sprawiedliwości odmawia ujawnienia nazwisk 72 osób, które w ciągu ostatnich pięciu lat uciekły z więzień. Resort argumentuje, że zbiegli nie wyrazili zgody na ujawnienie ich danych osobowych - pisze dziś dziennik „Sega”.

Gazeta zwróciła się do ministerstwa z pytaniem, kim są ludzie, którzy uciekli z więzień, i za co byli skazani. Z 72 osób znanych jest ok. dziesięciu nazwisk.

Z więzień udało się uciec skazanym za zabójstwa, rabunki, przemyt narkotyków, pobicia i inne przestępstwa..

Nie ma pisemnej zgody na ujawnienie danych osobowych tych osób.

– napisał w odpowiedzi szef służby więziennej Wasyl Miładinow, nie konkretyzując, czy próbowano odnaleźć uciekinierów.

Ciekawe, jak przy takiej polityce ochrony danych osobowych resort sprawiedliwości chce odnaleźć uciekinierów - zastanawia się dziennik.

Analogiczny argument o ochronie danych osobowych podaje Naczelna Prokuratura Kasacyjna i od kilku miesięcy nie ujawnia nazwisk osób, których wyroki uprawomocniły się.

Obecnie według mediów około 600 skazanych znajduje się na wolności, mimo prawomocnych wyroków.

Najwięcej osób z więzień uciekło w 2016 r. – 20. W ubiegłym roku udało się uciec 14 skazanym, w bieżącym roku – 9. Najgłośniejsza była ucieczka dwóch skazanych, którym udało się opuścić centralne sofijskie więzienie przez główne wejście, a ścigała ich tylko sprzątaczka. Przed ucieczką wspólnikom udało się przekazać więźniom pistolet. Jednego z uciekinierów zastrzelono kilka tygodni później, drugi nadal się ukrywa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Trzeba napić się wódki". Ten komentarz szefa "Wyborczej" to najlepsze podsumowanie wyborów!

Zdjęcie ilustracyjne / Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

Jedni dziś piją szampana z powodu zwycięstwa, inni - zdecydowanie "na smutno" - mają do dyspozycji inne trunki. Jarosław Kurski z "Gazety Wyborczej" zwolennikom opozycji radzi... napić się wódki. Tak napisał w pierwszym felietonie po opublikowaniu wyników wyborów.

Według sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsat, w wyborach do Parlamentu Europejskiego zwyciężyło PiS z poparciem proc. 42,4 proc. Koalicja Europejska uzyskała 39,1 proc. głosów. Te wyniki wywołały prawdziwy popłoch przy Czerskiej. W siedzibie "Gazety Wyborczej", podobnie jak na wieczorze wyborczym Koalicji Europejskiej, próbowano robić dobrą minę do złej gry. Widać to po kolejnych artykułach.

Niebywałą szczerością wykazał się jeden z szefów "GW". Zdradził przy tym, co dziś będą pili zwolennicy "totalnych".

"Jeśli wyniki exit poll się potwierdzą, to trzeba się napić wódki, ale nie rozpaczać. Trudno, obóz demokratyczny przegrał nieco pierwszą połowę wyborczego meczu. Szkody są jednak małe. Są za to bezcenne wnioski. Ta porażka nie oznacza, że w październikowych wyborach do Sejmu demokraci przegrają, choć bez psychologicznego efektu, choćby minimalnego zwycięstwa KE, będzie trudniej"

- napisał w swoim felietonie Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej".

Oj, takich wyników na Czerskiej chyba się nie spodziewali...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Wyborcza, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl